-
Postów
203 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Happyandsad
-
Może lepiej poczekać jeszcze trochę. Skoro 10mg pomogło na lęki, to warto zobaczyć czy się ustabilizuje nastrój. Jak nie to bez problemu zwiększysz na 20mg. Paro niestety już takie jest, że po nim niewiele się chce robić. Ciężko z tym walczyć. Jeszcze jak masz konieczne zajęcia to okej, a jeśli nie to łóżko największym przyjacielem się staje
-
Takie wahania nastroju chyba zawsze będą występować. Niezależnie od dawki. Okresy lepsze i gorsze. Mi 10mg pomogło na depresyjne myśli, ale na więcej już nie bardzo. Kiedyś, chyba na 20mg poczułem po 4,5 tyg jak lek zaczął działać i pomagać, ale nastrój wciąż się zmieniał. To też normalne. Zwłaszcza na początku odczuwalne dość mocno. Niektórym zmęczenie mija po czasie, raczej dłuższym czasie. Teraz biorę 40mg od już prawie 3 tygodni i o dziwo nie jest aż tak tragicznie. Dawniej było gorzej nawet na mniejszej dawce. Może pregabalina pomaga, ale nie wydaje mi się. Najgorzej to położyć się na łóżku i próbować odpoczywać albo zasnąć. Wtedy ciężko się ruszyć z powrotem do życia. A tak jak już coś robisz to ta senność i zmęczenie nie są aż takie złe. To znaczy, u mnie tak to wygląda.
-
Wyraź siebie przez Muzykę
Happyandsad odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Off-topic
-
Codziennie Czy jakaś książka miała wpływ na Twoje życie? (poproszę o tytuł :>)
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Happyandsad odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
A powróciła jakoś niedawno, ale w jakiejś innej formie. Sama aplikacja czy coś takiego -
1 Chociaż kiedyś w pewnym momencie mi się "przejadła". Za dużo jej wszędzie było już 1 2
-
Znaczy ja też nic do ślubów nie mam. Chodziło mi o to, że łączą się w parę jakby byli ślepi na wszelkie wady tej drugiej osoby, a potem latami albo nawet i do końca życia siedzą ze sobą.
-
Mam wrażenie, że to powszechne zjawisko. Nie wiem jak ludzie się dobierają w te pary, a potem biorą ślub. Rozumiem, że można być zaślepionym poprzez zauroczenie, ale że aż tak? Prega poprawiła dzień jak zawsze. Właściwie nic nie zrobiłem, ale przynajmniej odciąłem się od negatywnych myśli. Może jeszcze posprzątam w jednej szufladzie z koszulkami. Takie małe szaleństwo na wieczór odwalę, raz się żyje.
-
Nie mam. I prawdę mówiąc nigdy nie miałem. Sporadycznie zdarzało się dawno temu zainteresować czymś, ale tylko na chwilę. Czasem mi przykro z tego powodu. Myślę wtedy, że brakuje mi czegoś, ale nie wiem czego. Jakiegoś punktu zaczepienia w tym życiu. Gdy wszystko inne się wali mógłbym skupić się właśnie na tym. Niestety pewnie nigdy nie uda mi się poznać co to pasja czy nawet czegoś co można nazwać hobby.
-
Duże dawki czyli jakie? Też czuję się normalnie. A jak próbuję odstawić to źle, więc znów biorę żeby było normalnie. Nie ma już takiego nakręcenia pozytywnego jak dawniej. Biorę jakoś od 3 tygodni Paro do tego.
-
@Verinia Ja to głównie biorę kiedy czuję, że coś się psuje, więc bardzo nieregularnie, ale każdego dnia od bardzo dawna już. W ostatnich kilkunastu dniach to tak około południa. Czasem z rana, a nieraz się uda i o 17. Też wypadałoby to jakoś uregulować. Teraz sobie zjadam 150mg i czasem dodaje 75 na noc. Jednak to działa gorzej niż kiedyś samo 75mg raz dziennie. Już się przyzwyczaiłem do takich dawek. Trzeba byłoby zwiększyć, ale jeszcze się powstrzymuję. Na razie to pomaga mi przetrwać dzień i tyle. Dopóki coś pomaga to pociągnę dalej ile dam radę. Prawdę mówiąc teraz na tych 150mg czuję się tak jakbym jej w ogóle nie miał w sobie. Tylko, że każda próba odstawienia to gorszy nastrój, myśli, itd. a nie chce mi się z tym uporać teraz za bardzo. Mógłbym, bo to ze dwa dni gorsze i tyle, ale to innym razem, nie obecnie.
-
Trochę tak. Pozwala skupić się na czymś innym i nie dobijać się tak łatwo. Jednak teraz za małe dawki biorę, więc działa tak sobie.
-
Mam wahania nastroju. Raz nie chce mi się żyć, a za minutę z ochotą szukam sobie książki do czytania tylko po to żeby po kolejnych minutach dobijać się myślami. Jednak więcej depresji niż dobrych chwil. Trzeba zjeść Pregabalinę jak każdego dnia mniej więcej w tych godzinach ;/
-
W tym życiu niestety nie ma szans na to, ale w innym jak najbardziej. Dobrze byłoby mieć szczęśliwą, własną rodzinę. Czy poleciałbyś/aś w podróż kosmiczną, wiedząc że potrwa ona nie mniej niż 50 lat?
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Happyandsad odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Ja już bardzo długi czas nie mam ubezpieczenia... Zapisałbym się do UP, ale nie chcę jeździć na te stresujące spotkania odnośnie poszukiwań pracy, pisania cv, itd. Przez x lat tylko dwa razy mi pracę zaproponowali. Obie w miejsca gdzie kompletnie się nie nadawałem, ale kogo by to tam obchodziło. Jednak to życie na ciągłym ryzyku, że coś się stanie i co wtedy? Za wszystko trzeba będzie płacić, a różnie bywa. Nogę można złamać albo zachorować nagle... Trochę sobie pomarudzę skoro to temat od tego właśnie. W lato kupiłem samochód, bo myślałem, że to rozwiąże część problemów z pracą, że będę w końcu miał większy wybór i wolną rękę w kwestii dojazdu. I nic to nie zmieniło. Może raz czy dwa pojechałem gdzieś dla siebie przez te mniej więcej 4 miesiące, tj. do paczkomatu. Tak to robię za kierowcę gdy ktoś chce do sklepu, itd. Bez tego to samochód stoi nieruszony. Dramat... Pracy jak nie było tak nie ma. W większym mieście może łatwiej byłoby znaleźć cokolwiek, a tutaj albo wieś albo miasteczko w którym dominują sklepy spożywcze. Do budowlanych wymagają zwykle znajomości asortymentu, a ja nic nie wiem i nie doradzę klientom. Oczywiście inni pracują, więc to miejsce zamieszkania jest pewnym usprawiedliwianiem się na siłę. To moja wina, że siedzę na bezrobociu. Coraz bardziej mnie to wszystko dobija. Może i bym sobie gdzieś poradził, ale ten lęk że do niczego się nie nadaję jest zbyt silny i pokonać go nie potrafię ;/ -
Znów minął tydzień, a ja nawet nie wiem kiedy to zleciało... Przynajmniej robiłem trochę za kierowcę w poprzednie dni, a ten tydzień już taki nie będzie. Ciężko ogólnie i bardziej depresyjnie, bo życie moje nie ma sensu ;c
-
Dzisiaj po południu. Czy boisz się ciemności?
-
Roztrzęsiony dość i nie mogę dopasować temperatury w pokoju. Jeszcze trochę i kawa wpadnie. Jedyny plus tego dnia.
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Happyandsad odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
Dziwne. Ja raczej tak średnio się znam, ale na pewno znalazłby się tutaj ktoś kto by Ci z tym pomógł. O ile już tak się nie stało -
Może, bo ostatnio chwilę trzeba było szarpać żebym się dobudził, ale też nie na tyle głęboki żebym sam się często nie budził z tego powodu. Ech, no na razie tragedii nie ma. Bywało gorzej kiedyś. Szkoda, że nie zacząłem brać znacznie wcześniej. Jeśli nic nie ruszę z pracą do końca roku (a na to się zapowiada) to żaden lek mi na depresję nie pomoże, bo znów zacznę dobijać się totalnie zmarnowanym rokiem...