Skocz do zawartości
Nerwica.com

Happyandsad

Użytkownik
  • Postów

    211
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Happyandsad

  1. Znów minął tydzień, a ja nawet nie wiem kiedy to zleciało... Przynajmniej robiłem trochę za kierowcę w poprzednie dni, a ten tydzień już taki nie będzie. Ciężko ogólnie i bardziej depresyjnie, bo życie moje nie ma sensu ;c
  2. Dzisiaj po południu. Czy boisz się ciemności?
  3. Roztrzęsiony dość i nie mogę dopasować temperatury w pokoju. Jeszcze trochę i kawa wpadnie. Jedyny plus tego dnia.
  4. O, to ciekawe. Sam biorę razem z Pregą, więc może faktycznie ma to związek. Nie pamiętam czy dawniej też łączyłem te leki kiedy pojawiło się chrapanie, ale możliwe że tak.
  5. Dziwne. Ja raczej tak średnio się znam, ale na pewno znalazłby się tutaj ktoś kto by Ci z tym pomógł. O ile już tak się nie stało
  6. Może, bo ostatnio chwilę trzeba było szarpać żebym się dobudził, ale też nie na tyle głęboki żebym sam się często nie budził z tego powodu. Ech, no na razie tragedii nie ma. Bywało gorzej kiedyś. Szkoda, że nie zacząłem brać znacznie wcześniej. Jeśli nic nie ruszę z pracą do końca roku (a na to się zapowiada) to żaden lek mi na depresję nie pomoże, bo znów zacznę dobijać się totalnie zmarnowanym rokiem...
  7. Czy ktoś z was niezależnie czy na Paro czy innym antydepresancie miał problemy z chrapaniem? Dwa tygodnie brania leku i już chrapię czasem tak, że potrafię się sam obudzić... Dawniej też tak było i znikało gdy odstawiłem
  8. Happyandsad

    Filmy i seriale

    Kasztanowy ludzik fajny. Kiedyś oglądałem i podobał mi się ten klimat. W ogóle spoko są te skandynawskie seriale kryminalne. Jeszcze jeden widziałem, ale zapomniałem nazwy. Ostatnio nic nie oglądam, ale jakiś czas temu niesamowicie wciągnął mnie serial Yellowstone. Bardzo polecam.
  9. @shadow_no Właściwie to bez zmian. Cały czas te same efekty uboczne od początku i zmiana dawki nie była zbyt widoczna. Wczoraj wieczorem trochę się pojawiło mdłości, ale to może też przez to, że Prega wzięta z samego rana przestała już działać. No nic, nie będę przejmował się brakiem męczarni po wskoczeniu z 20mg na 40mg. Uznajmy, że to dobrze Ogólnie to trochę martwię się, że ten lek nie okaże się pomocny. Dawniej biorąc jakiś antydepresant chciałem żeby pomógł, np. z ciągłym stresem powodującym duszności, roztrzęsieniem, itd. Zwykle się poprawiało z czasem. Dziś zależy mi głównie na pozbyciu się lęków i przerażenia wynikających z konieczności podjęcia pewnych decyzji. Nigdy wcześniej to się nie udawało, ale może teraz na 40mg branych x czasu + Pregabalina będzie lepiej ;/
  10. Brzmi jak opis właściwie każdego mojego dnia od wielu lat. Tylko dodałbym do tego jeszcze to, że czas zlewa mi się w jedno. Każdy dzień jest taki sam i często wydaje mi się, że tydzień minął przez jedną noc, bo nagle znów jest niedziela, a dopiero co była tamta poprzednia. Idę zrobić sobie kawę na ten "dobry" początek dnia.
  11. Mocna kawa to dla was jaka? Z ilu łyżeczek i czy płaskie czy nie? Ja sobie zrobiłem właśnie w większym kubku kawę z dwóch łyżeczek, takich z czubkiem średnim i wydaje mi się, że jest okej. Mniej i wyszłaby taka herbaciana kawa.
  12. Wczoraj wieczorem zwiększyłem dawkę z 20mg do 40mg. Dodałem do tego pół kapsułki Pregabaliny żeby było łatwiej to przeżyć i... właściwie nic się nie wydarzyło. Myślałem, że odczuję to podobnie jak samo rozpoczęcie kuracji Paro 1.5 tygodnia temu czyli parę różnych efektów ubocznych. Trochę zaskoczenie w sumie, ale to chyba dobrze. Chyba, że dzisiaj coś się zmieni.
  13. W trakcie picia kawy, więc nie jest źle. Mam chwilę niedosytu kontaktu z ludźmi, ale niestety nie mam z kim pogadać/popisać. Pewnie za chwilę i tak mi przejdzie, więc nie ma co płakać z tego powodu xd Miałem dziś nie brać Pregabaliny, ale bez niej cały dzień właściwie nic nie zrobię i będę chciał leżeć. A nie chcę się tak czuć. PS Czy pisząc na komputerze wiadomości i najeżdżając myszką na tekst tracicie ją z oczu? Tej mini białej kreseczki nie da się praktycznie dostrzec i irytuje to mocno
  14. Mi tam zaburzenia libido niestraszne. Może nawet lepiej jeśli te sprawy przestaną człowieka interesować skoro partnerki brak, a nie zapowiada się żeby jakakolwiek pojawiła się w bliższej i dalszej przyszłości. Najważniejsze to pozbyć się lub zminimalizować lęk odczuwalny w konkretnych sytuacjach. Może robię sobie zbyt dużą nadzieję z tym 40mg, ale obecnie to jedyne co mi zostało. U mnie chyba każdy antydepresant pomagał na depresyjne myśli. Mniej lub bardziej. Jednak na lęki żaden się nie sprawdził. Być może dawki były zbyt małe. Paro tylko max 4 tygodnie brałem w dawce 40mg, a to raczej zbyt krótko aby ocenić działanie. A odnośnie efektów ubocznych na 20mg to powiem, że senność o dziwo nie jest duża. Biorę tabsa na noc, a w dzień tylko czasem się chce spać. I to głównie już wtedy kiedy sam się położę i leżę chwilę. Ciekawe jak to będzie na dwa razy większej dawce. Oby podobnie
  15. Kawę. Właściwie to już kończę i jak zwykle mam za mało. Kubek jakoś ma 330ml, a zazwyczaj i tak czuję niedosyt. Paradoksalnie im mniejsze naczynie tym kawa smaczniejsza, ale nie będę robił jej pięć razy
  16. Skoro od tygodnia bierzesz antydepresant to wciąż możesz odczuwać efekty uboczne ładowania się leku. Zwiększone odczuwanie lęku jest przy tym dość często spotykane i normalne. Powinno raczej się poprawiać teraz z każdym dniem.
  17. 12 dni na dawce 20mg. Najgorsze były pierwsze 2 dni, ale obecnie efekty uboczne nie są aż tak mocno zauważalne. Zaciskanie szczęki chyba towarzyszy mi najdłużej. Chyba żadnych efektów pozytywnych leku nie zauważyłem do tej pory, ale to nic dziwnego. Kiedyś przyszły po 4,5 tygodnia. Jednak moją docelową dawką jaką chciałem osiągnąć zaczynając branie było 40mg i tutaj się to nie zmienia. Nie wiem, może już zacznę, bo nie ma na co czekać. Tylko nie chce mi się znów męczyć tych dwóch/trzech dni, grrrr Aczkolwiek tkwienie na 20mg, które zawsze pomagały jedynie na depresyjne myśli mnie nie zadowala. Chcę dowiedzieć się czy większa dawka zredukuje ten okropny i silny lęk przed podjęciem pracy. Nie chcę się tak panicznie bać tej decyzji. Zdecydowanie się na jakąś pracę, pojechanie tam, załatwienie tego wszystkiego jest dla mnie 10 razy gorsze niż sama praca. Zresztą ja nie pracy się obawiam, a ludzi. Czyli mam nadzieję, że 40mg paro jakkolwiek okaże się pomocne...
  18. @mio85 Może za małą dawkę brałeś tej pregi wraz z antydepresantem? Pamiętam jak ja kiedyś uznałem, że prega przestała działać gdy połączyłem ją z bodajże paroksetyną. Dzisiaj wydaje mi się, że po prostu zniknęły efekty uboczne w postaci tego fajnego upojenia alkoholowego. Nic więcej. Teraz właśnie wróciłem do brania paro i wspomagam się pregą. W pierwszych dniach okazała się pomocna przy tych problemach wejściowych na lek. Jednak ja nie miałem jakichś zwiększonych lęków, a raczej takie fizyczne objawy bardziej. Prega solo też mi bardzo pomagała. Chyba najbardziej ze wszystkich leków. Polecam wypróbować. A z samym odstawieniem to bywa różnie. Można próbować odstawiać powoli i długo skoro to takie ciężkie dla Ciebie było.
  19. Chciałbym znaleźć stabilną pracę w której mógłbym wytrzymać jak najdłużej. To by obecnie rozwiązało wiele problemów i zmniejszyło destrukcyjne już poczucie winy i wstydu. Czego najbardziej brakuje Ci z czasów dzieciństwa?
  20. Oderwałem się znów od szukania pracy. Nie bardzo wiem nawet gdzie mógłbym iść skoro tutaj mało miejsc gdzie się nadaję, a ofert w necie nie aktualizują zazwyczaj. W planach było znalezienie pracy do końca wakacji, a tutaj październik się kończy... Fajnie byłoby znaleźć spokojną robotę, nawet za duże mniejsze pieniądze. Jak wiele by to problemów rozwiązało, tych które z każdym dniem rosną w mojej głowie ;c
×