Skocz do zawartości
Nerwica.com

Happyandsad

Użytkownik
  • Postów

    271
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Happyandsad

  1. Zawsze chciałem mieć jakiś styl. Nie rzucający się w oczy, ale taki w którym nawet jedna na tysiąc mijanych osób pomyśli - fajnie się ubrał. Jednak z racji tego jak wygląda moje życie, od właściwie dzieciństwa starałem się nie wyróżniać, stopić się z tłem, być jak wszyscy. Oczywiście uja to dało, ale na ubiór miało wpływ xd Skończyło się na tym, że moje ubrania są głównie czarne lub ciemne. Bluza z kapturem albo bez. Od jakiegoś czasu staram się aby były gładkie, bez krzykliwych wzorków. I to tyle.
  2. Tak, to coś musi być napięciowe, ale nie wiem skąd się bierze. Raz na 3-4 tygodnie mnie dopada i trzyma kilka dni. Od paru miesięcy coraz częściej. Dzisiaj jest lepiej trochę. Akurat wolne, to może uda się coś porobić.
  3. Źle. Mam wrażenie jakby moje mięśnie się skurczyły. Kark, plecy, nogi, ręce wszystko jest bardzo napięte. Głowa boli już drugi dzień. Trzeba brać tabsy przeciwbólowe żeby pomogło na jakiś czas. Nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje.
  4. Brainzapsy mam nawet podczas brania stałej dawki. Nie wiem dlaczego, ale są takie dni kiedy się pojawiają. Czy ktoś ma podobnie?
  5. Gorzej, bo więcej myśli i więcej lęków, chęć pozostania w domu. Wszystko to przez obniżenie pregi o pół tabsa. Nie da się żyć bez niej, serio... Teraz 5 dni do roboty na drugą zmianę i pewnie 5 razy będę mógł tutaj napisać te same narzekania co dzisiaj. btw czy gdzieś tutaj można zagadać o polecajkę psychologa/psychiatry online? Chcę znaleźć kogoś kto interesuje się pacjentem, a nie na odpierdziel prowadzi terapię lub przepisuje automatycznie lekarstwa. Pytam tutaj, bo też nie wiem gdzie indziej miałbym to zrobić. Może ktoś coś odpisze xd
  6. To pozazdrościć wam takiego działania. Ode mnie odeszło, nie jest tak jak dawniej. Teraz musiałbym brać 450-600mg dziennie, a i tak nie wiem czy głównie senność nie byłaby odczuwalna, a te pozytywne nakręcenie, chęci i "odblokowany mózg" już nie. Szkoda.
  7. Nie wiem czy coś się zmieniło, bo dawno nie byłem w jakiejś galerii, ale wkurzały mnie spodnie slim. Kiedyś chciałem kupić i wszystkie były wąskie. Tak jakby nie mogli zrobić normalnych spodni... Na szczęście parę sztuk jeszcze mam i nie muszę znów wybierać się na zakupy przez jakiś czas.
  8. Depresyjnie. Miało być niby lepiej, a to po prostu zacieki ułożyły ładny obrazek na tych szklanych ścianach mojej klatki. Dlaczego nie można się skasować i usunąć każdy ślad swojego istnienia...
  9. Na początku prega sprawiała, że chciało mi się jeść. Dzisiaj wręcz przeciwnie. Jem mało. Wiele rzeczy leży już długi czas, bo nie mam najmniejszej ochoty ich otwierać, np. krakersy, czekolada, itp. Zjem coś na obiad i raz w pracy. Czasem jakaś drożdżówka z rana albo kanapka z pracy przed pójściem do łóżka. Coś słodkiego wpadnie też, ale niewiele. Może to też wpływ Paroksetyny, nie wiem. Waga stoi w miejscu. Myślałem, że pójście do pracy i codzienny ruch sprawi, że kilka kilogramów się pozbędę. Niestety jest praktycznie tak samo jak dawniej.
  10. Ciekawe. Sam też praktycznie już nie słucham muzyki. Czasem tylko. I to nie leżąc jak dawniej, a siedząc przy komputerze. Paro może dużo zabrała, ale części spraw już nawet nie zauważam. Tak jak z tą muzyką. Zdaję sobie sprawę z tego, ale nie chce mi się słuchać, nie mam przyjemności żadnej, a co za tym idzie nie odczuwam jej braku. Jedynie takie nieemocjonalne myśli w stylu - o, fajnie byłoby czegoś posłuchać jak dawniej. Teraz biorę 30mg zamiast 40mg i nie wiem czy coś się zmieni. Boję się, że wrócą lęki...
  11. To już nie wiem czy to wina pregi czy paro xd Od 8 albo 9 miesięcy jestem na 40mg paro i wszystko co wymienione wyżej się u mnie nasiliło w ostatnich 12 tygodniac, tak mniej więcej
  12. Może nie dużą radość, ale jakiś zalążek pozytywnego uczucia - przyszła książka którą kupiłem za parę złotych.
  13. Średnio, a najgorsze dopiero przede mną, bo właśnie wychodzę do pracy. Moja psycha ostatnio osłabiona, nie nadaje się do życia poza domem.
  14. Na stacjonarnym nigdy nie wiedziałem kto dzwoni. Miałem ten kręcony. Dopiero jakoś w ostatnim roku zmieniliśmy na inny gdzie był widoczny numer, ale nic poza tym. Zawsze się stresowałem, bo nie wiadomo było kto jest po drugiej stronie. Starałem się nie odbierać xd
  15. Ze słowami mam podobnie. Nie pamiętam, uciekają mi. Nawet nie te trudniejsze, ale proste. A ja mam jeszcze jeden problem. Czy ktoś z was zauważył u siebie pogorszenie słuchu? Inaczej, słuch jako tako jest chyba bez zmian, ale mam trudność ze zrozumieniem co ktoś do mnie mówi. Zwłaszcza w pracy gdzie jest odrobinę głośniej (ale nie zawsze). Ciągle powtarzam - "coo?" i też nie za każdym razem zrozumiem, więc dopytywać muszę dalej... Nie było tak kiedyś, a teraz to naprawdę bardzo męczące
  16. Ona chyba ma takie wahania niestety. Bywały dni kiedy nie czułem pomocy z jej strony. Tak jakby wybierała sobie, że akurat przy tej sytuacji lękowej czy też i depresyjnej mnie nie ochroni. Nie mam jednak takich typowych napadów lękowych, więc też nie mogę idealnie odnieść się do tego jak jest u Ciebie. Też mi się nie wydaje żeby tolerancja tak szybko dała o sobie znać. Sam biorę zwykle dawkę 300mg dziennie od niecałego roku i przez ten czas niewiele się zmieniło w jej działaniu. Jest średnio, ale stabilnie. Nie licząc ostatnich paru tygodni. Raczej nie ma co panikować i martwić się na zapas. Na spokojnie obserwować i tyle.
  17. Happyandsad

    Upały

    Upały same w sobie aż tak tragiczne nie są. Gorzej kiedy robi się bardzo gorąco i duszno. To ta duchota jest naszym prawdziwym wrogiem!
  18. Ja mam Sharpa Zastanawiałem się nad kupnem TV w najbliższych miesiącach. Maksymalnie 55 cali mi wejdzie. Tylko nie wiem czy nie byłby za duży
  19. Trochę to smutne. Ja tam nie znam sytuacji, ale ludzie z problemami lub samotni bardzo łatwo potrafią się kimś zauroczyć. Wyobrażać sobie życie z daną osobą chociaż widzieli się pierwszy raz. Tragizm dla obu stron tak naprawdę.
  20. Brandon Sanderson "Archiwum Burzowego Światła" - Tom 4 ( obie części) - czytam poprzedni tom tego fantasy, więc chciałem mieć już kolejne. Jakub Jarno "Kontury" - spodobała mi się inna książka tego autora. Sposób pisania i wyrażania myśli. Dlatego chcę zobaczyć czy i ta przypadnie mi do gustu aż tak bardzo. Damian Dibben "Mam na imię Jutro" - u kogoś na YT widziałem tę książkę. Opowieść z perspektywy psa, od smutku do radości, trochę emocji. A że uwielbiam pieski to się skusiłem na taką historię. Może będzie coś fajnego.
  21. Bardziej niż rozmową stresuję się kiedy muszę to zrobić przy kimś. Zwłaszcza jeśli to ktoś bliski.
  22. Nie wiem dokąd zawędrował ten temat. Było pytanie o ubiór, a tutaj jakieś ludobójstwo muzułmanów i parady lgbt.
×