-
Postów
2 519 -
Dołączył
Treść opublikowana przez DEPERS
-
Przecież pisałeś, że masz siekierę rozłupującą:)
-
Nauczyłeś się kiedyś czegoś na pamięć?
-
Poważna choroba czy po prostu nerwica?
DEPERS odpowiedział(a) na interferencja temat w Nerwica lękowa
Ja mam depresję w prezencie:) -
Poważna choroba czy po prostu nerwica?
DEPERS odpowiedział(a) na interferencja temat w Nerwica lękowa
To jest nerwica i to książkowa:) -
Możliwe, że teraz zgrały się z układem nerwowym i stąd tak późno się to pojawiło. Jeśli nic w żywieniu nie zmieniłeś to od leków, akurat 6 tygodni to okres pełnej instalacji
-
40mg. Dość wcześnie, chyba już od pierwszego tygodnia . Magnezu brałem 375mg
-
Może ja jestem osobą która dziwnie reaguje na noradrenalinę, ale na reboksetynie , to libido było mniej niż zero, na wenlafaksynie do 150 mg jeszcze się trzymało, ale na 300 już kulało, więc już noradrenalina zaczęła działać i problem z libido był wywołany właśnie jej wzrostem i nie od tego, że i serotonina wzrosła, tylo od noradrenaliny, bo na paroksetynie z esci było ok. Także może Ty też jesteś takim typem u którego noradrenalina wcale nie jest panaceum. U mnie na 150 mg wenli to delikatne działanie na noradrenalinę znosi tą zamułę serotoninową i dlatego długo przy niej trwam i do niej właśnie dlatego wracam, a nie dlatego, że ma jakieś super działanie, bo się wcale bosko nie czuję, ale nie ma tragedii. Neuroleptyki to jest zabójstwo libido, nie mogłem się na nich podniecić, czuć pożądania i to nie tylko chodzi o sex, tylko ogólnie to co sprawiało przyjemność, radość stało się blade i to nie od prolaktyny, którą zbijałem, tylko od braku wyrzutów dopaminy, która za pociąg, napęd, nasycenie, spełnienie odpowiada. Całe szczęście nie muszę ich brać. Nie wiem czy Ty musisz to brać, czy serwujesz sobie sam. Musisz przekalulować czy zysk jest większy niż koszt
-
Ja miałem na paroksetynie, ale magnezem to wyeliminowałem. Możesz produkty bogate w błonnik jeść i pić więcej niż przed braniem leków
-
Przytoczyłem skąd bierze się anhedonia i wykorzystałem do tego działanie neuroleptyków obniżających poziom dopaminy i w ten sposób ją wywołując, a wszystkie przyjmowane leki działają na podniesienie poziomu serotoniny za wyjątkiem ago, gdzie zapewne kuleje dopamina. Więc jak nie rozumiesz to Twój problem. Wenlafaksyna w maksymalnej dawce podnosi również poziom dopaminy
-
Kurna, ja też mam jednego obserwującego mój profil tu na forum. Jestem tym przytłoczony
-
A może przyczyną Twych dolegliwości jest internet co by było gdybyś nie wyczytała jakie ma objawy nowotwór? To czego nie wiesz, dla Ciebie nie istnieje. Po co więc szukasz na siłę tego czego się obawiasz najbardziej? Sama tym się dobijasz i na to lekarstwa nie znajdziesz. Wszystko zaczyna się w Twej głowie , im bardziej szukasz tym bardziej się boisz, zapamiętujesz, odtwarzasz tysiące razy aż w końcu staje się dla Ciebie prawdą. To tak jak z ćwiczeniem danej czynności np jazdą na rowerze na jednym kole, podrzucasz, podrzucasz, aż w końcu udaje się jechać i staje się to proste i robisz to z automatu. To samo jest z nauką, uczysz się wiersza na pamięć powtarzając go do skutku aż zapamiętasz i Ty tak właśnie wgrałaś sobie program autodestrukcji i klikaniem w internecie ściągasz aktualizacje do tego programu. Teraz zastanów się czy to się nie zaczęło odkąd zaczęłaś tego szukać w internecie. "Szukajcie, a znajdziecie" Tylko najpierw dowiedzcie się czego szukać:)
-
To do lekarza i może będzie powrót
-
Leki przeciwpsychotyczne na sen, to dla mnie też strzał w kolano. Po sulpirydzie, ketrelu i permazynie w ogóle nie mogę usnąć. Widocznie do snu trochę dopaminy też mi potrzeba:)
-
Taki który na Ciebie zadziała:) chwalona jest właśnie dulo, paro, wenla
-
Antydepresanty są zazwyczaj przeciwlękowe np paroksetyna, wenlafaksyna, duloksetyna
-
Znaleźć przyczynę:) czegoś jest za dużo, albo za mało. Po nitce do kłębka
-
Neuroleptyki hamują UN poprzez blokowanie dopaminy, pregabalina też hamuje, ale żaden z tych leków nie ma działania serotonicznego, a to głównie ona uspokaja wprowadza taki chill, ja po neuroleptykach w ogóle nie mogłem spać byłem tylko osowiały. Dwa pozostałe leki bierzesz pewnie na drgawki. To jest dość silny zestaw leków, lekarz który to przepisywał nie robił raczej tego na depresję więc Twój obecny stan jest inny niż na ostatniej wizycie i leczenie też nie jest ułożone Strike przeciwdepresyjne wręcz bym powiedział, że na jakiś silny epizod schizofrenii. Na pewno musisz iść do lekarza, bo neuroleptyki stosowane same bez leków przeciwdepresyjnych mogą powodować anhedonie jak u mnie np sulpiryd stosowany solo. Twój stan się pogorszył więc lekarz musi o tym wiedzieć żeby dobrać odpowiednio leczenie, myślę, że coś dobierze przeciwdepresyjnego, może coś zredukuje, albo całkiem odstawi. Lekarza musisz odwiedzić obowiązkowo:)
-
Bierzesz cztery leki które na samopoczucie to na pewno nie pomogą. Żaden z nich nie jest lekiem przeciwdepresyjnym , wszystkie hamujące UN
-
To bezsenność czy przesypianie pół dnia? . Bo jak bezsenność dla Ciebie to nie spanie w nocy, a spanie w dzień no to źle to interpretujesz pojęcie , bo to jest zaburzony rytm dobowy. Ja nie zasypiam w dzień nawet jak nie śpię całą noc, męczę się, ale czekam do następnej nocy i dopiero zasypiam. Leczysz w jakiś sposób tą depresję?
-
Też widzicie ten proces .... ? Na przykładzie OCD, ale można to odnieść do wszystkiego
DEPERS odpowiedział(a) na temat w Kroki do wolności
Ja nie widzę tego procesu, bo go nie soczewkuje, Ty się na nim skupiłeś i argumentujesz, masz do tego prawo, ale każdy jest w stanie wyargumentować swoje zaburzenie jako najgorsze. Tutaj chodzi o to jak ktoś ma ciężko i jak Go przytłacza i nie pozwala normalnie funkcjonować dane zaburzenie -
Psychopata nie czuje, ani nie myśli o tym, że jest psychopatą, bo dla niego to jest normalny stan. I psychopata się nie boi bo jest spłycony emocjonalnie i bodźce interpretuje w inny sposób niż normalny człowiek. To czego Ty się boisz jego może podniecać