Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samniewiem

Użytkownik
  • Postów

    318
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Samniewiem

  1. Ja miewam, tzn to drugie, bo płakać mi się ogólnie nie zdarza. Póki co zrzucam to na niedziałający brintellix, ale nie wziąłem pod uwagę, że to prega może to powodować. A może? Czy inni też tak miewali?
  2. W sensie wenla zasypała wellbutrin? Ciekawe, jakby się zachowało 75 wenli i 150 wellbutrinu. Ponoć jest tak, że wellbutrin podbija działanie innych leków.
  3. To wy nie wiecie, co się na brintellixie na początku dzieje z żołądkiem... Btw. pytanie obligatoryjne. Wenla dość mocno kasuje z emocji (też pozytywnych), libido etc czy brał ktoś ją w zestawie z wellbutrinem jakimś, żeby te emocje trochę odzyskać? Taki zestaw z tego co widzę jest dość popularny, ale widziałem go najczęściej z escitilem i sertaliną, z wenlą jeszcze nie, dlatego się zastanawiam.
  4. 4 tydzień czekam na efekt. Wcześniej na 10, aktualnie na 15 od ponad tygodnia. Oprócz lekkiego zbicia myśli s niewiele efektu. Nadal anhedonia totalna i brak chęci do życia. Zalecenie lekarskie jest jeszcze poczekać, ale ja tracę nadzieję szczerze mówiąc. Nie wiem w sumie po co to pisze, ale chętnie usłyszę zdanie z Waszego doświadczenia z lekami.
  5. Trzeci raz w ciągu 6 czy 7 lat jakos Worioksetyka. "Nowość" z 2013 r. Paro ponoć też mocarne.
  6. No bo u mnie w moich epizodach włącza mi się bezsens życia i nie mogę się zmusić do czegokolwiek, skoro i tak nic nie ma sensu. Wiec śpie, bo to najłatwiejsza ucieczka od wszystkiego... Brintellix 15mg (trochę mu nie wierzę, ale dostał troche czasu jeszcze) plus pregabalina 125mg dziennie. Ona czuje, że coś tam działa, blokuje lęki rzeczywiscie. Ale potrzebuje, żeby mi ten brintellix trochę chęci do życia wrócił. Pewnie skończy się na wenli znowu. A Ty?
  7. O to ja mam identycznie. Z tym, że np. po wenli rok temu się to jakoś ustabilizowało i złapałem po czasie napęd. Ale ogólnie jak mam epizod depresyjny to też łóżko. Dzisiaj z 20h dotychczasowych przespałem pewnie z 16 (nie żartuje).
  8. Tak w ogóle - pytanie całkiem zielone. Depresja to w ogóle jest obniżenie naszego "stanu" psychicznego i leki go podnoszą do "normalności" i powodują, że wraca nam zdrowe myślenie, czy jednak jest tak, że leki nas trochę ponad stan znieczulają? Pytam trochę dlatego, że odkąd mam obecny nawrót obiecałem sobie, że jak się wyciągnę, to dużo bardziej zadbam o kwestie nawrotów u siebie i zastanawiam się w którą stronę działają leki w ogóle. Mam obawy, że jednak biorąc pod uwagę swoją tendencje do nerwic i depresji będę jednak je musiał żreć do końca życia jeśli chce uniknąć kolejnych nawrotów. Co pewnie wcale też nie jest zdrowe.
  9. A właśnie się zastanawiłem, czy moje aktualne pobudzenie i jednoczesne podenerwowanie powoduje podbicie brintellixu, czy coś innego.
  10. Zapytam jako osoba, która przymierza się do behavioralno poznawczej. Czy tam w niej zawarte jest coś więcej (jeśli tak, to co?) niż to ocenianie procentowe stanów/myśli etc, czy to jest główny fundament tego nurtu?
  11. Czekam z nadzieją na to pierwsze i tym razem nie zaniedbam ani terapii, ani brania leków. Jak się wygrzebie z tego epizodu, to już nigdy więcej kolejnych! Trzymajcie proszę kciuki
  12. A tu wiecie, czasem chodziło np. po prostu o libido Ale też muszę przyznać, że np. wenla i to już w niskich dawkach dawała u mnie taki efekt i to czasem nawet jest porządane. W sensie lepiej nie czuć nic, niż czuć się gównianie.
  13. A żyję, dzięki Ja mam słabą głowę do leków, pewnie temu. Rzeczywiście mam lekkie pobudzenie plus uczucie, jakbym z jakichś leków schodził, ale dziś już dużo mniej. Wróciłem do dawki zalecanej przez lekarza, czyli póki co rano 0.
  14. Jak zaczynaliście wchodzić na pregę? Miałem brać niby 50 na sen przez pierwszy tydzień, ale poleciałem trochę grubiej (100 na sen i 50 rano). Chciałem szybciej efekty klasycznie I czuje się dziś dziwnie, jakby lekko oderealniony. Czy to może być efek tego, że za grubo wjechałem jednak?
  15. Moi drodzy, jestem w trakcie 3 mocnego powrotu depresji w ciągu ostatnich kilku lat. Trochę moja wina, bo jak jest dobrze, to np. zmniejszam sobie sam dawki leków, żeby powrócić emocje etc. W każdym razie, niestety każdy mój epizod depresyjny wiąże się z myślamy samobójczymi. Ogólnie to raczej na 90% się one nie spełnią, ale mam taki stan, że demotywują mnie do zrobienia czegokolwiek w życiu. Mam takie: "po co coś robić, skoro i tak zaraz może się zabiję...". Dotyczy się to pierdół nawet takich, jak sprzątanie, czy umycie samego siebie. W sumie, to chyba chciałem się wyjojczeć. Czy ktoś miał/ma podobnie? Ma jakieś sposoby na to? Ps. Wiem, że terapia to podstawa, ale najpierw muszą mnie troszkę leki podnieść, żebym miał siłę terapeuty poszukać.
  16. Dostałem pregabaline, o ile czytam, to oba jednocześnie nie maja sensu. Chociaż przyznam, że bez afobamu bym ostatnich dwóch tygodni łatwo nie przetrwał...
  17. 2 tygodnie mocnego żarcia afobamu (1-1,5mg na dzień). Jak na mnie to dużo, bo jestem wrażliwy na wszelkie tabsy (po 0,5mg jestem już wesolutki i rozluźniony). Zostało mi 7-8 tabletek. Myślicie, że czeka mnie efekt odstawienny? Dodam, że wezmę pewnie jutro i pojutrzę w pracy po 0,5, bo mam mega zły okres psychiccznie i bez tego w pracy nie pojadę.
  18. Czy po zwiększeniu dawki z 10 na 15 lek znowu się musi wkręcać min 3 tyg? Biorę już 2 tyg 10, jest bez cudów. Zastanwiam się, czy poczekać jeszcze tydzień na 10, czy już podbić. Czy podbicie wiąże się z efektami ubocznymi powtórnie? (szczególnie boje się nasilenia lęków)
  19. Właśnie też miałem taką nadzieję, a już praktycznie 2 tygodnie od tego i dalej dupa. Pytanie, czy on wcześniej działał, czy mi się tylko wydawało, że działa, bo przeszedłem na niego z wenlafleksyny mocno skutecznej, ale na własną prośbe z racji wyzerowania z emocji Nie wiem co robić szczerze mówiąc. Ustaliłem z lekarką, żeby dać mu jeszcze chwile, ale tracę wiarę...
  20. Kurde, brzmi, jak lek idealny...czyli znając moje szczęście, to mi pewnie nie siądzie A jak jest z motywacją do życia przy nim? Bo czytam, że coś z dopaminy niestety hamuje. Dzięki za odpowiedzi i sorry za milion pytań
×