Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samniewiem

Użytkownik
  • Postów

    325
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Samniewiem

  1. Też mam pregabalinę oprócz tego. Niestety mi brintellix nie pomógł przeciwdepresyjnie (brałem 5 tygodni), ale pamiętaj, że każdy jest inny i w internecie można znaleźć relacje osób, którym jednak pomógł. Z tym, że ja nie chce już czekać i wracam do sprawdzonych na sobie leków.
  2. W moim przypadku nie, przygotowuje się do przejścia na wenlę.
  3. I jeszcze jedno pytanie - przeczytałem w innym wątku na tym forum, że pregabalina osłabia działanie SSRI/SNRI, czy to prawda?
  4. Ja miewam, tzn to drugie, bo płakać mi się ogólnie nie zdarza. Póki co zrzucam to na niedziałający brintellix, ale nie wziąłem pod uwagę, że to prega może to powodować. A może? Czy inni też tak miewali?
  5. W sensie wenla zasypała wellbutrin? Ciekawe, jakby się zachowało 75 wenli i 150 wellbutrinu. Ponoć jest tak, że wellbutrin podbija działanie innych leków.
  6. To wy nie wiecie, co się na brintellixie na początku dzieje z żołądkiem... Btw. pytanie obligatoryjne. Wenla dość mocno kasuje z emocji (też pozytywnych), libido etc czy brał ktoś ją w zestawie z wellbutrinem jakimś, żeby te emocje trochę odzyskać? Taki zestaw z tego co widzę jest dość popularny, ale widziałem go najczęściej z escitilem i sertaliną, z wenlą jeszcze nie, dlatego się zastanawiam.
  7. 4 tydzień czekam na efekt. Wcześniej na 10, aktualnie na 15 od ponad tygodnia. Oprócz lekkiego zbicia myśli s niewiele efektu. Nadal anhedonia totalna i brak chęci do życia. Zalecenie lekarskie jest jeszcze poczekać, ale ja tracę nadzieję szczerze mówiąc. Nie wiem w sumie po co to pisze, ale chętnie usłyszę zdanie z Waszego doświadczenia z lekami.
  8. Trzeci raz w ciągu 6 czy 7 lat jakos Worioksetyka. "Nowość" z 2013 r. Paro ponoć też mocarne.
  9. No bo u mnie w moich epizodach włącza mi się bezsens życia i nie mogę się zmusić do czegokolwiek, skoro i tak nic nie ma sensu. Wiec śpie, bo to najłatwiejsza ucieczka od wszystkiego... Brintellix 15mg (trochę mu nie wierzę, ale dostał troche czasu jeszcze) plus pregabalina 125mg dziennie. Ona czuje, że coś tam działa, blokuje lęki rzeczywiscie. Ale potrzebuje, żeby mi ten brintellix trochę chęci do życia wrócił. Pewnie skończy się na wenli znowu. A Ty?
  10. O to ja mam identycznie. Z tym, że np. po wenli rok temu się to jakoś ustabilizowało i złapałem po czasie napęd. Ale ogólnie jak mam epizod depresyjny to też łóżko. Dzisiaj z 20h dotychczasowych przespałem pewnie z 16 (nie żartuje).
  11. Tak w ogóle - pytanie całkiem zielone. Depresja to w ogóle jest obniżenie naszego "stanu" psychicznego i leki go podnoszą do "normalności" i powodują, że wraca nam zdrowe myślenie, czy jednak jest tak, że leki nas trochę ponad stan znieczulają? Pytam trochę dlatego, że odkąd mam obecny nawrót obiecałem sobie, że jak się wyciągnę, to dużo bardziej zadbam o kwestie nawrotów u siebie i zastanawiam się w którą stronę działają leki w ogóle. Mam obawy, że jednak biorąc pod uwagę swoją tendencje do nerwic i depresji będę jednak je musiał żreć do końca życia jeśli chce uniknąć kolejnych nawrotów. Co pewnie wcale też nie jest zdrowe.
  12. A właśnie się zastanawiłem, czy moje aktualne pobudzenie i jednoczesne podenerwowanie powoduje podbicie brintellixu, czy coś innego.
  13. Zapytam jako osoba, która przymierza się do behavioralno poznawczej. Czy tam w niej zawarte jest coś więcej (jeśli tak, to co?) niż to ocenianie procentowe stanów/myśli etc, czy to jest główny fundament tego nurtu?
  14. Czekam z nadzieją na to pierwsze i tym razem nie zaniedbam ani terapii, ani brania leków. Jak się wygrzebie z tego epizodu, to już nigdy więcej kolejnych! Trzymajcie proszę kciuki
  15. A tu wiecie, czasem chodziło np. po prostu o libido Ale też muszę przyznać, że np. wenla i to już w niskich dawkach dawała u mnie taki efekt i to czasem nawet jest porządane. W sensie lepiej nie czuć nic, niż czuć się gównianie.
  16. A żyję, dzięki Ja mam słabą głowę do leków, pewnie temu. Rzeczywiście mam lekkie pobudzenie plus uczucie, jakbym z jakichś leków schodził, ale dziś już dużo mniej. Wróciłem do dawki zalecanej przez lekarza, czyli póki co rano 0.
  17. Jak zaczynaliście wchodzić na pregę? Miałem brać niby 50 na sen przez pierwszy tydzień, ale poleciałem trochę grubiej (100 na sen i 50 rano). Chciałem szybciej efekty klasycznie I czuje się dziś dziwnie, jakby lekko oderealniony. Czy to może być efek tego, że za grubo wjechałem jednak?
  18. Moi drodzy, jestem w trakcie 3 mocnego powrotu depresji w ciągu ostatnich kilku lat. Trochę moja wina, bo jak jest dobrze, to np. zmniejszam sobie sam dawki leków, żeby powrócić emocje etc. W każdym razie, niestety każdy mój epizod depresyjny wiąże się z myślamy samobójczymi. Ogólnie to raczej na 90% się one nie spełnią, ale mam taki stan, że demotywują mnie do zrobienia czegokolwiek w życiu. Mam takie: "po co coś robić, skoro i tak zaraz może się zabiję...". Dotyczy się to pierdół nawet takich, jak sprzątanie, czy umycie samego siebie. W sumie, to chyba chciałem się wyjojczeć. Czy ktoś miał/ma podobnie? Ma jakieś sposoby na to? Ps. Wiem, że terapia to podstawa, ale najpierw muszą mnie troszkę leki podnieść, żebym miał siłę terapeuty poszukać.
  19. Dostałem pregabaline, o ile czytam, to oba jednocześnie nie maja sensu. Chociaż przyznam, że bez afobamu bym ostatnich dwóch tygodni łatwo nie przetrwał...
×