-
Postów
285 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez hopefully.00
-
Lęk przed dorosłością, brak wiary w siebie
hopefully.00 odpowiedział(a) na hopefully.00 temat w Depresja i CHAD
Zobaczę , narazie mam wrażenie że po esci to mi chce się ciągle spać i motywacji i chęci do działania zero -
Lęk przed dorosłością, brak wiary w siebie
hopefully.00 odpowiedział(a) na hopefully.00 temat w Depresja i CHAD
No jest przysłowiowo ujowo ,myślałem o wenfle i paro ale podobno uboki wchodzą ale jakby zneutralizowal któryś z nich ten niepokój to by wszystko ucichło bo wkurwiam się że na silce nie mogę robić wszystkiego na 100 i cardio ,zresztą dziś nawet niemam siły się zebrać na silke -
Hej ,mam mega kryzys od wczoraj , w piątek na terapii moja teraupetka uświadomiła mi że bardzo boje się usamodzielnienia i dorosłości ,wręcz było to dla mnie jakieś objawienie co wywołało u mnie lawinę lęku i strachu ,to co mnie męczy to właśnie lęk przed dorosłością , że sofie nie poradzę że będę jakąś niedorajdą życiową , jestem osobą pracującą od 3 lat , szef mnie ceni mam całkiem dobre stanowisko bo zawsze mam kogoś pod sobą ale niestety praca coś mi daje i siłownia ale oprócz tego odczuwam ten cholerny lęk przed życiem z tymi objawami , że będę cierpiał , że nie znajdę nikogo , że nie będę dobrym partnerem który będzie odpowiedzialny i zaradny ,wiem wyolbrzymiam ale niestety lęk tak na mnie działa że to szkoda gadać ,mam ochotę ciągle płakać , niemam motywacji siły do codziennych zadań , wszystko jest dla mnie ciężkie , strasznie poleciała moja samoocena , czuje się bezwartościowy ,odizolowany od wszystkim ze ja się tak męcze a inni tak dobrze sobie radzą , w pracy też działam wolniej bo niemam takiej energii i chęci . Biorę leki escitil 20 mg od dwóch miesiącu , leki miały pomóc ale mam wrażenie że nic kompletnie nie dały ,chce zacząć z nich schodzić bo nie widzę sensu ich brania, sam już niewiem co mam robić ,nie chce szukać kogoś na siłę , czuje się bezsilny wobec tego wszystkiego ...
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
hopefully.00 odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Jedz i się nawet nie zastanawiaj,działaj pomimo lęku , te obawy olej miej głęboko w nosie , nerwica nie może rządzić twoim życiem , żyj z nerwicą ale nie nerwica ;)) -
Sam nie wiem co myśleć, objawy czysto somatyczne, proszę o odpowiedzi.
hopefully.00 odpowiedział(a) na Aneurysm123 temat w Nerwica lękowa
Siema ! To typowe objawy nerwicy ,pierwszy ataku paniki zapoczątkował,umysł teraz działa w trybie walcz albo uciekaj , wszystkie te objawy somatyczne są od psychiki , to co odpisujesz to standard nerwicowy , nie martw się tymi objawami one mijają , nie wertuj internetu i w nic się nie wkrecaj , to nie żadna choroba nie umrzesz nie będziesz miał zawału serca bo w nerwicy to nie możliwe Powody nerwicy są różne , często nerwica pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie , może miałeś ostatnie miesiące stresujące , może za dużo sofie wziąłem na głowę , co by to nie było twój układ emocjonalny się przeciążył i dostałeś ataku paniki i te objawy które masz są od tego , proponuje ci terapię najlepiej poznawczo behawioralna , jak objawy są mocno uciążliwe to zapisz się do psychiatry również z mojej strony polecam ci edukacja o nerwicy , książka bez lęku i atakow paniki ci wiele rozjaśni, pozdrawiam i życzę powodzenia! Będzie dobrze lęk to twój obrońca pamiętaj o tym- 1 odpowiedź
-
- nerwica
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jak na poniedziałek git , niepokoju lęku trochę było ale nie aż tyle żeby mnie zbić z nóg
-
Siema , dostałem na ostatniej wizycie luźna propozycję od psychiatry spotencjalizowaniem leczenia dodaniem pregi ,zastanawiam się bo opinie są bardzo podzielone w tym temacie , głównie chodzi o redukcję napięcia i niepokoju bo esci w dawce 20 mg to mam wrażenie że lykam jak cukierki a jedyne co czuje to przyjebanie psychiczne że wszystko robię jak robot , chciałem też zahaczyć temat o jakiś neuroleptyk ale sam już niewiem , głównie to mi doskwiera że to życie się toczy a ja niemam totalnie na nic chęci, daje jeszcze szansę esci na max dawce z 1.5 miesiąca bo wtedy akurat wizyta u doktora , zastanawiam się tylko nad pregabalina , wiadome każdy jest inny i niewiadomo jak zareaguje na te prochy ale może ktoś podzieli się doświadczeniami związanymi z tym lekiem. Pozdrawiam
-
Niestety , ale trzeba się z tym pogodzić ,piękne dni jeszcze przed nami
-
Hehe , wiadome ale nie planuje wrócić
-
Tak ,u mnie depresja zakrywała moje wnętrze , pamiętam siebie z okresu mocno depresyjnego to miałem tak wyjebane na wszystko, pracowałem.nawet okresowo jako grabarz , brałem udział w pogrzebach , nawet jeździłem po nieboszczyków i czasem widxialem jak są ubierani ,nic mnie nie ruszało , na pogrzebach nawet nie uroniłem łzy a czasem były mega przykre , teraz przy lęku potrafię zobaczyć w internecie coś złego i potrafi mnie dany obraz i myśl męczyć przez długi czas , teraz nie byłoby szans żebym pracował w tym fachu , weszło by mi to na głowę
-
Tak miałem 9 lat ,najbardziej przeżyłem śmierć taty ponieważ byłem związany najbardziej , mało pamiętam z tego okresu , pamiętam tylko moment gdy dowiedziałem się o tym , takiefo czegoś nie da się zapomnieć ... Moja mama potem radziła sobie z wychowaniem naszej 4 sama a w dodatku opiekowała się babcia , nigdy nie chorowała na żadne zaburzenia psychiczne , zawsze dawała radę ,czasami się dziwie jak takie rzeczy nie ruszają takich osób a moja mama to również po części wrażliwą osoba
-
Brak jakiejkolwiek skuteczności terapii
hopefully.00 odpowiedział(a) na robertina temat w Psychoterapia
Hej , w wychodzeniu z zaburzenia lękowego nie będzie kolorowo , niestety przełamywanie lęków to trudna praca i musi byc poparta ogromem samozaparcia ,w przełamywaniu swoich leków się początkowo cierpi , niestety nie jest to pocieszające ,jesteś świadoma że twój lęk jest irracjonalny ale twoja podswiadomośc nie śpi i nie jest głupia ,żeby wyjśc z fobii czy tam napadów paniki musisz pokazać podświadomosci że tutaj niema zagrożenia ,a ta praca czasami wymaga kilkakrotnego spotkania z bodzcem ktory wywołuje atak i zanurzenie się w tym , trzeba pokazać głowie że tak naprawdę /cenzura/a ci się stanie i wtedy lęk zaczyna puszczać.Wierz mi że warto na początku przecierpieć swoje ale pamiętaj że teoretyka to jedno a praktyka drugie ,jedynym wyjsciem na pokonanie zaburzenia lękowego jest DZIAŁANIE ,niektórzy nawet celowo się wystawiają na bodziec lękowy żeby mimo wszystkich odczuc somatycznych czy psychicznych przełamać ten lęk , niektóry udaję się to za 1 , niektórym za 10 a jeszcze ktoś będzie potrzebował wiecej czasu , wszystko zależy ile masz daną fobię i na jakim poziomie lęk się utrwalił w podswiadomosci.Im dłużej zawierzałaś w głupotę umysłową tym potem ciężej z tego bagna wyjsc ale jest to jak najbardziej możliwe wierz mi.W takim przełamywaniu trzeba być konsekwentym i nie zrażac się tym że przez nastepne pół dnia sie bedziesz gorzej czuć , to normalne bo twój organizm wchodzi w reakcje walcz albo uciekaj poprzez twoje zawierzenie że jak gdzieś pójdziesz to ci się coś stanie a ty właśnie musisz robić na przekór lękowi , wyśmiewać te myśli które ci mówią że coś ci się stanie , jest to tylko wytwór twojej głowy po to żeby cię cholera chronić to jest jego podstawowa funkcja , bez lęku byśmy wyginęli, jest to taka sam sytuacja jak komuś nagle wyskoczy grozny wilk który chce go zabić , co się wtedy dzieje ? Ano organizm uruchamia reakcję walcz albo uciekaj ponieważ twoje zycie jest zagrożone i to że mimo tego ze mozesz nie jesc dwa dni być na wyczerpaniu to nagle zaczynasz przed tym wilkiem spierdalać jakbyś biegła wyścig na 100 metrów , tylko różnica jest taka że normalny człowiek po ustąpieniu tego wilka się automatycznie uspokaja bo zagrożenia niema , w twoim przypadku ten wilk jest tylko w twojej głowie więc nie dziw się że twój mózg uruchamia tą reakcję gdy boisz się iśc w jakieś miejsce bo myslisz ze coś ci się stanie ( mózg ma cię chronić to jego nadrzedna funkcja , niestety zaburzenie lękowe własnie się na tym opiera że to ty utrzymujesz ten lęk patologicznie bo toczysz wojnę w własnej głowie z przeciwnikiem którego realnie niema i nigdy nie będzie. I albo zaczniesz robić temu paszkwilowi na przekór i mimo obaw , lęku zaczniesz robić to czego sie najbardziej boisz jednoczesnie pokazujac mu że niema tu zagrożenia albo będziesz przez pół zycie brała proszki z nadzieją że one zrobią za ciebie robotę, i wiadome leki absolutnie mogą cię w tym spierać czy terapeuta ale odpowiedzialnosc ze swoj proces bierzesz ty , bo to ty musisz zrobić tą robotę a terapeuta da ci narzędzie które ci w tym pomogą.Pozdrawiam i życzę zdrówka , pamiętaj wszystko siedzi tylko w twojej głowie -
Prawda , ja od dziecka byłem lękowy jako jedyny , mam 3 siostry i mama a tata miał wypadek śmiertelny więc od 9 roku byłem wychowywany w środowisku kobiet bez wzorców ojcowskich i byłem jak paczek w maśle ,jeżeli chodzi o mnie zaburzenia lękowe to byłem wręcz skazanyy , a rodzina chcąc dla mnie dobrze mówiąc mi że mam się ruszyć i coś robić to wbijała mi sztylet w plecy bo ja bardzo chciałem żyć normalnie ale się nie dało , teraz już cała rodzina mnie wspiera mówię o tym głośno
-
Hejo , na forum już jestem jakiś czas ale postanowiłem trochę opisać swój przypadek i co takiego się stało że postanowiłem na jakiś dłuższy czas tu zagościć. Jeżeli chodzi o mnie to mam na imię Patryk , wiek 23 lata Z zaburzeniami psychicznymi zmagam się w sumie już jakieś prawie 6 lat , w końcówce 2017 roku zaczęły się pierwsze stany depresyjne z powodu pierwszego roku w technikum ,od początku pierwszej klasy towarzyszył mi silny lęk dotyczący tego że sobie nie poradzę , że nie zdam egzaminów za 3 lata i wogole takie pierdoły które teraz dla mnie są śmieszne ,największy mój błąd wtedy zbagatelizowanie tematu przez samego siebie ale i przez nauczycieli i obecnego tam psychologa który mówieniem zajmij się czymś , róg.to co lubisz i że mam się nie stresować to odkrył Amerykę także i z tego zrezygnowałem w uj , no i pojawiły się stany depresyjne które w różnym nasileniu trwały sobie przez wszystkie lata technikum i utrwałały mi się ,były dni że funkcjonowałem całkiem okej ale były dni że przychodziłem ze szkoły i spałem bo nie miałem.na.mic siły tylko myślenie depresyjne i nic więcej , przyszedł rok 2020 koniec szkoły i mega zjazd , pamiętam wizja pracy mnie mocno przeraziła , byłem tak rozjebany psychicznie że miałem dwa wyjścia albo się zajebac albo iść na terapię i do psychiatry ,jak to czytacie to wybrałem do drugie , pamiętam miałem zbyt duże oczekiwania względem leków i terapii , miałem wrażenie że szybko sobie poradzę , ale niestety leczenie nie wygląda tak prosto , leki pomogły mi nieznacznie , duża część pracy robiłem na terapii , i tak przez no prawie już 3 lata wychodziłem z tego bagna , ułożyłem swoje życie , zacząłem się cieszyć życiem i pod koniec 2022 juz czułem się odmieniony , myślałem że to już za mną. Niestety w lutym tego roku nabawiłem się stanów lękowych , pojawiły się myśli natrętne które mówiąc w skrócie mnie rozjebaly , czułem się jakbym się cofnął o 3 lata wstecz , totalna masakra,stany lękowe to dla mnie nowość , wiadome lęk jakiś tam odczuwałem w technikum ale był tak głównie niepokój. Obecnie nowy psychiatra inny lek zupełnie ,nie jest mi łatwo , myśli mnie potrafią zdołować , znorac po ziemi ale już po miesiącu jest troszkę lepiej.Narazie ciężko mi się z tym wszystkim oswoić , mam nadzieję że i z tym sobie poradzę i wygram ta walkę ze samym sobą.Ciezko mi się pogodzić narazie z samym sobą , że kiedyś nie poszedłem odrazu po pomoc tylko zwlekałem i mam to na własne życzenie , to chyba najcięższe wybaczenie sobie.
-
Jakoś źle , mam wyrzuty sumienia że biorę tyle antydepresantów które tylko mnie tłumia a jednocześnie boje się zejść bo niewiem co mnie czeka za tą ścianą,może kiedyś w siebie uwierzę i przełamie się i stanę z lękami twarzą w twarz
-
Całkiem dobrze , esci siada plus terapia i będzie tylko lepiej
-
Słuchaj , to tylko atak paniki , nie wariujesz, pamiętaj że była to reakcja walcz albo uciekaj , wszystkie rzeczy które się z tobą działy i będą dziać to absolutnie normalne ,.to czysta fizjologia ,.organizm.powiedxial stop , wyjebalo bezpieczniki i tyle, teraz co możesz zrobić to reaguj tak szybko jak możesz , czyli wracaj do psychiatry ,przede wszystkim nie nakręcaj się bardziej , masz prawo teraz się tak czuć , wszystkie.mysli odczucia które cię atakują to tylko twój nastraszony stan emocjonalny który teraz cię będzie robił w /cenzura/a , te myśli to typowe straszaki, nic ci nie zrobią , nerwica się tego uczepiła w danym momencie , pamiętaj nic ci nie grozi , to tylko twój układ emocjonalny powiedział stop ,ważne żebyś się tymi myślami nie nakręcała , to tylko myśli serio.Przesylam uściski i wsparcie!
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
hopefully.00 odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
-
Ja również czuje już esci ,mam chęci więcej i napenwo mniej niepokoju , bo zawsze mi towarzyszył taki niepokój że bałem się następnym godzin że będę cierpiał , za tydzień jak nie będzie szalu to wchodzę na max dawkę esci i do przodu ,bylebym miał chęci do treningów i pracy a co do lekarzy no to prawda, wiadome że lekarz niby widzi co pomaga teoretycznie swoim pacjentom i wtedy wali te leki , ale są przypadki ktore przewala 5 leków i ten 6 będzie działał jak wybawienie
-
Ja już prawie miałem spokój z prochami , w styczniu byłem na dawkach śmiesznych , geneza była taka że pokonałem zaburzenia depresyjne typowo bo przez kilka lat czułem ciągły niepokój i myśli depresyjne a od lutego zaczęły się jazdy z lękiem , głównie myśli natrętne sprzeczne zemną na każdy temat i się załamałem i zmiana psychiatry bo tamten mi ciągle pchał asertin na siłę od 3 lat mimo tego że nie czułem się po nim dobrze , teraz z nowym psychiatra postawiliśmy na escitalopram , mam nadzieję że w dalszej perspektywie leki i praca nad tymi myślami da efekty , jestem dobrej myśli chociaż dziś mam słabszy dzień ;< myślę że czas zrobi robotę i jeszcze będę się śmiał z tych myśli , gdy przestanę się ich bać to będę w domu
-
Oki , ja zawsze dobrze tolerowałem takie rzeczy , nowe leki wlatują od miesiąca także też organizm może się przyzwyczajac chociaż nigdy nie byłem zdania że mi pomagają , teraz esci wlatuje niby ma mnie postawić na nogi
-
Siema ostatnio psychiatra zwiększył mi escitil z 10mg na 15 i czy zwiększenie dawki nasila objawy niepożądane ? Dziś czuje się źle , mdłości ,co chwilę kibel,lęk niepokój i ogólnie czuje się bez sił i chęci do czegokolwiek
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
hopefully.00 odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
hopefully.00 odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic