Bo Sertralina moim zdaniem,to taki niepewny lek.U mnie po dwoch tygodniach, zaczęła jeszcze bardziej swirowac.Dluzej nie znioslam tych ubokiw.Ostatnio dziewczyna co byla ze mna w pokoju,w szpitalu na sertralinie,przyszla do mojej grupy na klinike dzienna,a ze szpitala wyszla tydzien przede mna.I niby w dobrym stanie.A w klinice sie zalamala ,plakala,zle sie czula,siedziala tylko w poczekalni i wyła.Wkoncu nie wiem czy nie wrocila spowrotem do szpitala bo cos tam z nia gadali.W kazdym razie juz nie przyszła.Podejrzewam ze ta sertra dopiero jej swoje uboki pokazala trzy tyg po wyjsciu ze szpitala.