Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dryagan

Administrator
  • Postów

    3 505
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Dryagan

  1. @gżegżółka nikt nigdzie nie powiedział, że musisz się kolegować z ludźmi z pracy (ja się nie koleguję i żyję, nawet jeśli uważają mnie za dziwaka to ich problem). W końcu praca jest od wykonywania swoich obowiązków, a nie plotkowania. Jak wykonujesz je dobrze, olewaj "koleżanki". I na pewno nie płacz po kątach.
  2. Dzień dobry jesiennie - śniadanie zjedzone, kawka wypita. Nie mam siły na jakąkolwiek działalność. Leżę na kanapie, dogrzewam się klimatyzacją (bo zimno) i oglądam mecz tenisowy. Niby fajnie, ale jakoś tak... nie do końca
  3. No to odwyk już zrobiony. po prostu nie wracaj do tego
  4. też są szkodliwe, ale jednak mniej niż energetyki. wszystkie słodzone napoje są szkodliwe
  5. I tu się mylisz - napoje energetyczne spożywane w nadmiarze mogą bardzo mocno uszkodzić wątrobę (ich spożywanie prowadzi do niewydolności wątroby), nerki, serce.
  6. @94. NIE PIJ TEGO. Niezdrowe Ja stawiam kawkę... Życzę miłego dnia. Jeszcze dzisiaj przeżyć w pracy i weekend!!! To był ciężki tydzień
  7. @modelarz w jakim sensie szkodliwe?
  8. Pozwolę sobie mieć przeciwne zdanie. Nie o każdy związek trzeba walczyć - czasem zresztą się nie da. A odpowiedzialność jest przede wszystkim za dzieci - jeśli jeden z rodziców szkodzi dziecku, trzeba go od tego dziecka odseparować. Jednak w omawianym przypadku nie będzie to takie proste. Przy rozwodzie sądy najczęściej orzekają, że dzieci pozostają przy matce. A to byłaby katastrofa.
  9. Ja biorę i nie sądzę, żebym musiał specjalnie jakoś uważać na wagę. Ale za colą nie przepadam. Używałem tylko jako środek na problemy żołądkowe ;-D Poza tym wszystko light to lepsza ściema
  10. Kawę biorę, słabo że nie możesz spać. Witam wszystkich!
  11. Co do świadectwa pracy - jeśli zaczniesz pracę w tym samym roku, w którym zakończyłeś poprzednią - będzie koniecznie i pracodawca będzie go wymagał, chociażby dlatego, żeby wiedzieć, w jakim stopniu wykorzystałeś świadczenia... m.in. urlop, dni pracy zdalnej itd.
  12. Potraktuj to jak terapię. Sam sobie już odpowiedziałeś na wiele pytań, więc kontynuuj, może napisanie tego będzie oczyszczające. W sumie Żonie też jest potrzebna terapia. Kurcze, zmroziło mnie co napisałeś o jej stosunku do córki.
  13. Jeszcze nie jest późno. Ja nie śpię, na razie zastanawiam się jak przeżyć kolejny dzień w pracy
  14. @Felix Lighter nie jesteś zły, bo już w pierwszym poście wyraziłeś wątpliwość co do moralnej strony ewentualnego związku z koleżanką. I sam napisałeś, że wiesz co powinieneś zrobić. Gdybyś był z natury zły, nie zastanawiałbyś się, tylko zrobił wszystko, żeby zdobyć i wykorzystać tę dziewczynę. Bo tak. Moim zdaniem powinieneś po prostu skupić się na swoim problemie, żeby dotrzeć do sedna - jaki masz deficyt w związku
  15. Myślę, że Twój problem wynika głównie z deficytów jakich doświadczasz. Zauroczenie jest tu problemem zastępczym
  16. Miłość to przede wszystkim odpowiedzialność i decyzja, nie porywy serca (to może być w fazie zakochania co najwyżej). Kiedyś podjąłeś decyzję o ślubie z Żoną, masz dzieci - to za nich jesteś odpowiedzialny. Zauroczenie koleżanką z pracy (aczkolwiek zrozumiałe, bo wykazała Ci zrozumienie i zainteresowanie) powinno pozostać tylko zauroczeniem, jeśli przejdzie w inną fazę niż koleżaństwo, nie ma szansy na szczęście - bo szczęścia się nie buduje na zgliszczach i zranionych uczuciach innych ludzi (Ty masz rodzinę i koleżanka też), najbardziej cierpią dzieci. Odpowiedzialny facet na to nie pozwoli. Daj więc sobie czas na wypalenie się tego zauroczenia, przyjaźnijcie się, ale nie przechodź na inny etap. Z Żoną porozmawiaj, ale tak szczerze. Skoro Was kiedyś coś łączyło, powinniście takie problemy rozwiązywać razem. Może jeszcze popróbuj z tą terapią małżeńską, bo chyba coś się wypaliło, skoro szukasz pocieszenia gdzie indziej. Nie bardzo rozumiem terapeutkę - owszem, każdy ma prawo do szczęścia, ale nie po "trupach" innych
  17. Dla mnie na przykład wenlafaksyna odpada przy ChAD, bo od razu wrzuca w manię. Miałem taką próbę nieudaną. Nawet psychiatrzy uważają na przeciwdepresanty przy tej chorobie. A podstawą jest zwykle stabilizator - dziwny zestaw leków przy diagnozie choroby afektywnej. @frigo skonsultuj się z innym psychiatrą - to na pewno. I nie diagnozuj się sam, bo to nie da dobrych efektów, samemu nie jest się obiektywnym względem swoich zachowań
  18. Dryagan

    Dzisiaj czuje się...

    Przytulam Cię wirtualnie, trzymaj się, odegnaj te demony
  19. A kto był kim? dzień dobry, witam się z pracy, więc bez kawki Życzę wszystkim miłego dnia
  20. @mariano10 a gdzie? Bo każdy szpital ma trochę inną specyfikę i inne zasady
  21. a kto Ci zafundował tego kuriera? ja poproszę sernik i szarlotkę
×