Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dryagan

Legenda Forum
  • Postów

    3 548
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Dryagan

  1. Po głębszych studiach uznałem, że nie będzie żadnego nowego subforum - tematy pozostają w dziale "Pozostałe zaburzenia". Te klasyfikacje się zmieniły, nie ma co kombinować, wszyscy się przyzwyczaili. I koniec tematu
  2. @acherontia styx chyba muszę zrobić głębsze studia na ten temat, bo coś mi to nie leży co piszesz. Ale to jutro, dziś jestem zmęczony po podróży
  3. @acherontia styxJa tam nie wiem - propozycja takiego subforum wyszła od użytkownika. A opis jest wzięty ze stron internetowych - na wielu stronach są wymienione. Ale jak masz lepszy opis to daj, zmienię. Nie jestem medykiem, nie znam się - https://mindmatch.pl/porady/zaburzenia-neurorozwojowe
  4. Hmm, wydaje mi się, że jest tak jak chciałeś w tym poście. Nie bardzo wiem co zmienić Wypocząłem. Pływałem w Oceanie. Atlantyckim
  5. Hello, właśnie wróciłem z wakacji, teraz już jestem i będę obserwować co się tu dzieje Pozdrawiam wszystkich
  6. Dryagan

    Jest źle

    Też tak miałem w Twoim wieku i jeszcze później. Musisz przeprogramować to wszystko w swojej głowie
  7. Dryagan

    Jest źle

    Nie uda Ci się bo tak założyłeś. Sporo można zrobić autoterapią. Ja nie chodziłem na żadną terapię, bo wszelkie próby w moim przypadku były nieudane. Po prostu w pewnym momencie stwierdziłem, że nie chcę marnować życia - jestem chory, tego nie zmienię (muszę się pilnować), ale staram się żyć normalnie i cieszyć się tym życiem, a nie wegetować
  8. Dryagan

    Jest źle

    Tak serio to szpital w depresji tak średnio pomaga - wiem z własnego doświadczenia. W młodości próbę s. miałem po... wyjściu z psychiatryka, tak mnie przewałkowali. Wtedy mniej więcej czułem tak jak Michu. Teraz mając tyle lat co mam wiem, że są okoliczności, kiedy pobyt w szpitalu jest konieczny. Ja zwykle trafiałem w manii psychotycznej, więc wiadomo. Nigdy z własnej woli. Tak serio, żeby wyjść z tego błędnego koła niemocy, trzeba zmienić swój sposób myślenia Nie jest to łatwe, przydałby się dobry terapeuta. Leki nie zadziałają jak się z góry zakłada, że nie mają zadziałać. Potrzebne jest jakieś pozytywne myślenie, przeprogramowanie się. Mnie się udało, ale po wielu latach dopiero.
  9. Ani od leków, ani od choroby. Wiele osób zupełnie zdrowych nie reaguje na kawę. Ja też mogę wypić i iść spać od razu. Kwestia osobnicza
  10. Dryagan

    Jest źle

    @Michu95 ano właśnie. To dlatego nie można nikomu doradzać sposobu leczenia, bo można zaszkodzić. Tym bardziej jak się prosi o receptę lekarza rodzinnego, który nie wie jak wygląda leczenie u danego pacjenta i nie musi się znać na interakcjach miedzy tymi lekami tak jak psychiatra. Użytkownicy ciągle o tym zapominają!!! Dlatego w tym zakresie będziemy bezwzględnie egzekwować przestrzeganie regulaminu, bo można komuś poważnie zaszkodzić.
  11. Dryagan

    Jest źle

    @Wrwsw zalecanie komukolwiek jakiegokolwiek leku jest zabronione Regulaminem!!!! - to że tobie jakiś lek pomógł, nie znaczy, że pomoże Koledze (osobiście wątpię, bo to nie jest lek na sen). Masz inne problemy, inną chorobę, inne doświadczenia.
  12. Ja mam pytanie: dlaczego ktoś rości sobie prawo do decydowania z kim inna osoba ma utrzymywać kontakty, a z kim nie? To zbyt daleko idąca ingerencja. Chce utrzymywać kontakty, oni z nim też - to jego sprawa. Może mu to pomaga w jakiś sposób. Na pewno nie jest to przyczyna dla jakiej nikogo sobie nie znalazł. Tak, być może kocha nadal żonę, która odeszła, ale przecież tego nie da się tak po prostu wyłączyć, to musi przyjść samo. Sam kiedyś długo przeżywałem rozstanie z narzeczoną (kilka lat nie miałem nikogo), a potem nowa miłość sama przyszła i tamto przestało mieć znaczenie. Wtrącanie się w cudze życie jeśli ta druga osoba o to nie prosi na pewno nie jest właściwe i docelowo zrobi więcej szkody niż pożytku.
  13. @Lusesita Dolores sam to przerabiałem - ci ludzie chodzący niby za Tobą to Twoje urojenia. Jak jesz leki nie masz wrażenia, że ktoś cię śledzi.
  14. @Lusesita Dolores dzięki lekom nie widzisz czerwonych. Nie odstawiaj
  15. @acherontia styx @minou dziewczyny przyhamujcie - to wszystko co piszecie, to ważne rzeczy, zwracacie uwagę na stan uzębienia, nie ma potrzeby przy tym się kłócić, czy obrażać
  16. Niekoniecznie. Jestem chadowcem, ale z bardzo silnymi maniami psychotycznymi. Na początku po epizodzie psychotycznym miałem silną depresję i też próby samobójcze. Ale to było dawno temu. Po kilku latach depresje były dużo słabsze, mimo ostrej psychozy wcześniej. Aktualnie jestem w remisji. Ja bym w ogóle nie generalizował i nie kategoryzował tych chorób, bo każdy jednak choruje trochę inaczej. Nawet ta sama jednostka chorobowa może się objawiać zupełnie inaczej @Wrwsw ta Twoja kategoryzacja i opisy chorób są zupełnie bez sensu, więc sobie daruj.
  17. @Sylwunia to co opisujesz nie wygląda na ChAD, więc z jakiego powodu taka diagnoza???
  18. Muszę powiedzieć, że mam podobnie ostatnio. Zdiagnozowany ChAD - pracuję na pełny etat, muszę się wysypiać (staram się realizować, bo brak snu = odjebka), czasem ląduje w szpitalu z ostrą psychozą (ale od ostatniego razu minęło już 3,5 roku). Jestem osobą szczęśliwą, mam rodzinę i wszystko się układa, a ostatnia remisja jest super - nareszcie czuję się jak trzeba, bez górki, bez dołka, stabilnie. Po prostu najważniejsze to trzymać chorobę w karbach, poznać ją, oswoić, wiedzieć jak reagować. Pomocne jest wsparcie bliskiej osoby, która umie rozpoznać symptomy nadchodzącej fazy chorobowej. Nie ma sensu rozkminianie "dlaczego mnie to spotkało", czy buntowanie się przeciw chorobie (długi czas to robiłem i przegrywałem). Trzeba z nią żyć, niezależnie jaka jest
  19. @Wrwsw no i co wynika z tych statystyk? Czy jak ktoś choruje, może sobie wybrać chorobę na jaką choruje? Nie. Czy własna choroba dotyka mnie bardziej niż choroby innych osób? Tak. Więc jaki sens mają te dywagacje? Żaden. Autor wątku zastanawia się czy ma schizofrenię - ale to nie znaczy przecież, że może sobie wybrać między nerwicą i schizofrenią. Powinien zostać dobrze zdiagnozowany i tyle (z wykluczeniem samodiagnozy). Piszesz, że statystycznie ludzie z nerwicą czy depresją funkcjonują lepiej niż osoby z schizofrenią, ale to tylko statystyka - bywa różnie, zależy od indywidualnych przypadków. Jeden sobie lepiej radzi z chorobą, inny gorzej
  20. W ogóle porównywanie, która choroba jest "lepsza" brzmi dla mnie irracjonalnie nie ma lepszych i gorszych chorób. Pytanie "na co byś wolał zachorować" jest bez sensu. Wolałbym na nic nie chorować i to jest jedyna właściwa odpowiedź. Natomiast skoro choruję, to muszę się dostosować do mojej choroby i sprawić, by było to jak najbardziej znośne
  21. Dryagan

    Samotność

    Ja tam dawno jestem po etapie motylków w brzuchu, ale nadal lubię się przytulać i nie mam teraz na myśli seksu
  22. Dryagan

    Samotność

    @acherontia styx oczywiście się pod tym podpisuję, żeby wejść w zdrową relację z drugim człowiekiem, trzeba się najpierw samemu ogarnąć, uporządkować swoje życie, nauczyć żyć ze sobą w zgodzie. To podstawa. Trzeba najpierw umieć żyć samemu, by nauczyć się żyć z kimś. I na pewno nie uzależniać swojego szczęścia od innej osoby. Sam kiedyś popełniałem te wszystkie błędy - i nic nie wychodziło
  23. Dryagan

    Samotność

    W sumie trochę bym rozdzielał te dwie sprawy - stanięcie na własnych nogach i uniezależnienie się od rodziny - to jest bardzo ważne. Poszukiwanie partnera, żeby przejął obowiązki rodziców, nie jest dobre w żadnym przypadku. Natomiast poczucie samotności to zupełnie inna sprawa. Pamiętam jak sam się tak czułem, właśnie wtedy trafiłem na Forum, bo potrzebowałem poczuć się członkiem jakiejś społeczności. Bycie w związku to wyższy poziom relacji i większość ludzi ma potrzebę bycia z kimś. Taka natura ludzka.
×