-
Postów
3 540 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Dryagan
-
Potworny paraliżujący strach, niegotowość na śmierć, świadomość końca wszystkiego
Dryagan odpowiedział(a) na robertina temat w Nerwica lękowa
Dobra, przeczytałem pierwszy post. Jesteś ofiarą Internetu i mediów, które lubią straszyć, bo taka ich rola. Taka taktyka. Po prostu na jakiś czas zredukuj dostęp do informacji, zwłaszcza negatywnych. -
Potworny paraliżujący strach, niegotowość na śmierć, świadomość końca wszystkiego
Dryagan odpowiedział(a) na robertina temat w Nerwica lękowa
Czy tylko ja nie wiem w jakiej sprawie chcesz porady? Jak sobie poradzić z nerwicą nie wiem, ale chyba nie to jest problemem? -
@Vizyo myślę, że odczucie w drugą stronę jest takie samo. Jak się jest wysokim, jakoś tak niezręcznie patrzeć z góry na innych, a już zwłaszcza na szefa. Zawsze mam wtedy ochotę kucnąć
-
Oczywiście moja pomyłka - chodziło mi o clopixol Nie zamierzam nikomu prawić morałów. Chyba najprościej poddać się ponownej diagnostyce. Ja też na początku miałem inną diagnozę "psychoza schizoafektywna", potem zmienili na ChAD. Diagnozowanie się samemu w żadnej chorobie nie jest właściwą drogą, nikt nie powinien sam się leczyć, nawet lekarz, bo brak tutaj obiektywizmu. Musi ktoś z zewnątrz na to popatrzeć. Nie twierdzę też, że leki przeciwpsychotyczne są super, gdyby tak było, nie robiłbym wszystkiego, żeby je przestać brać. Ale jak wchodzę w faze manii - muszę się spacyfikować
-
Mnie olanzapina skutecznie wyprowadziła z psychozy, wcale nie uważam jej za najgorszy lek - dużo bardziej ogłupiał mnie rispolept. Dla mnie właśnie olanzapina jest najlepsza, żeby się szybko spacyfikować. Brałem też clozapol w zastrzykach, też mocny lek przeciwpsychotyczny. Wenlafaksynę brałem raz w depresji - niestety szybko wrzuciła mnie w górkę - manię psychotyczną, więc to nie dla mnie. Byłem kilka razy w szpitalu w stanie psychozy, kiedy szpikowali mnie lekami, że nic nie pamiętam z pierwszych dni pobytu. Nie przytyłem biorąc te leki. Teraz nie biorę nic od roku za zgodą psychiatry, jestem w remisji od blisko trzech lat. Nie mam żadnych ubytków intelektualnych, pracuję umysłowo i w tej chwili żyję normalnie nie myśląc o chorobie. Ale zasadnicza kwestia - na czym opierasz przekonanie, że diagnoza jest błędna? Ja w chorobie też nie przyznaję, że jestem chory, dla mnie wszyscy są wtedy bardziej nienormalni niż ja. Nie jesteś w stanie sam siebie ocenić, to na pewno
-
@Raccoon ja wiem ile masz lat, dlatego się śmieję z tego "wieku" na tycie, że to za wcześnie na spowolnienie przemiany materii. To podobno dopiero po czterdziestce, chociaż ja tego jeszcze nie doświadczyłem
-
Niedawno jeszcze płakałeś, że masz niedowagę Jak widać łatwiej dołożyć sobie kilogramy niż odjąć. Co do wieku - jaki Ty masz wiek? Chyba za młody jesteś, żeby tak mówić, nie wiek tylko podjadanie cały czas (skoro nie możesz 3 godzin wytrzymać to chyba znaczy, że cały czas jesz???). Osobiście nigdy nie miałem problemów z wagą i brzuchem piwnym, może to kwestia budowy
-
@Szczebiotka bardzo współczuję. Może być potrzebna operacja Trzymam kciuki, żeby się udało bez tego. Biedulko Ty nasza
-
@MiśMały no właśnie tez się zastanawiam, gdzie takie olbrzymy są. Sam wprawdzie jestem powyżej średniej - ale zwykle byłem najwyższy w swoim środowisku. Kiedy chodziłem do liceum i potem na studiach moi koledzy byli niżsi o głowę nawet. Nie to, żeby wyśmiewali, zresztą w tamtym czasie miałem inne problemy niż wygląd, ale czułem się inny. Ps. Jestem z pokolenia 80. (rocznik 1981)
-
E tam, wszyscy byliby jak od matrycy. Różnorodność jest ciekawsza. A kompleksy nie dotyczą tylko wzrostu przecież. Jest masę innych kompleksów - czyli nadal byłyby kompleksy, tylko inne
-
Wszystko zależy od miarki +/- 5 cm jako błąd pomiaru może trzeba się wyprostować
-
Potwierdzam co pisała @Szczebiotka od rana jakieś chińskie, koreańskie guano. Sam skasowałem trzech spamerów. Ale potem miałem dużo pracy w pracy i nie miałem jak zajrzeć, dopiero teraz. Nie wiem co się dzieje, ale ostatnio naprawdę mamy dużo spamów każdego dnia. Jak ktoś widzi - zgłaszać, jak pisała @Melodiaa, bo w nawale obowiązków możemy coś przeoczyć (chociaż to chińskie dawało po oczach)
-
Tak serio to wygląd ma największe znaczenie chyba tylko da nastolatków. Sami siebie wpędzają w kompleksy (albo ktoś ich wpędza - wszystko jedno). Jak się wchodzi z kimś w związek, uroda ma drugorzędne znaczenie - liczy się przede wszystkim charakter.
-
O większych wymaganiach to by można mówić, gdyby wymagały ponadprzeciętnej inteligencji - wzrost, uroda czy kasa dotyczą raczej tych niższych instynktów
-
@pmk1979 Maribellcherry zdecydowała o skasowaniu konta, niestety.
-
To co? Robimy Spamową reaktywację? Wyspa była "zalana" jak Atlantyda, pora ją odkopać. Otwieram wątek, zamknięty w 2020 r. Może ktoś z dawnych bywalców wróci na Wyspę!!!! Zapraszam do odwiedzin i odbudowy tego wątku.
-
Witam i ja z poranną kawką. @MelodiaaJa też wzdycham do czasów Spamowej wyspy, często tam pisałem. Myślałem nawet o jej reaktywacji, chociaż większości ludzi z tamtych czasów już nie ma. A może jakby była, to ktoś by do nas wrócił?
-
@Dod82 Miło Cię widzieć, jesteśmy prawie w tym samym wieku (ja 43). Mam nadzieję, że znajdziesz tu swoje miejsce i będziesz zaglądać i pisać.
-
@mienta myślę, że dobrze
-
Masz przecież opcję "cytuj", albo jak wstawisz tekst i go podświetlisz, możesz zastosować znak i też się pojawi cytowanie
-
@Michu95 no to nareszcie jakaś pozytywna wiadomość od Ciebie
-
@Harding nie wiem o co pytasz. Jaki kod? Wyjaśnij, co chcesz zrobić?
-
@mienta Ciebie nie sposób zapomnieć @depresyjny86 miło Cię widzieć!!! Chyba trzeba Ci przydzielić tego weterana
-
@123she oczywiście może być kobieta - partner(ka) jak tam kto woli. Też w życiu miałem taki etap, że czułem się bardzo samotny. Teoretycznie zatem wiem jak to jest, ale może już jestem za stary, żeby to pamiętać
-
@123she ależ oczywiście, że zasługujesz na szczęście i spotkanie tego właściwego mężczyzny. Każdy zasługuje... I mam nadzieję, że tak się stanie w Twoim przypadku. Niemniej to nie jest jest tak, że jak go spotkasz, to wszystkie Twoje problemy miną. Nie możesz faceta traktować jako leku na całe zło