Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dryagan

Administrator
  • Postów

    3 505
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Dryagan

  1. @Wentyl1996 jeśli pozostaniesz sam, to na 100% nie dlatego, że jesteś niski (zresztą wcale nie jesteś niski, masz normalny średni wzrost). Szukaj powodów gdzie indziej, a nie wmawiasz sobie totalną bzdurę
  2. @antoni97 a to nie jest trochę szukanie dziury w całym? Co chcesz przez to uzyskać?
  3. Później od kogo? Kto to są ci inni? Co to właściwie znaczy później??? Bo dzieci zwykle uczą się we własnym tempie, jest to bardzo różnie. Myślisz, że randomowi użytkownicy Forum stwierdzą u Ciebie upośledzenie intelektualne lub jego brak na podstawie jednego zdania, że czegoś tam nauczyłeś się później w swoim rozumieniu? Ale jednak się nauczyłeś. Żeby stwierdzić upośledzenie umysłowe to chyba trzeba wykonać jakieś testy na inteligencję. Ps. na własnym przykładzie - wszystkiego nauczyłem się później niż mój brat, rodzice zawsze nad tym ubolewali, że jestem niedorobiony. Nie jestem upośledzony intelektualnie.
  4. Dzień dobry Kochani w Dzień Niepodległości - witam z mini kawką I przekazuję złotą myśl na dziś:
  5. @Rambo123 dzięki za te słowa. Mam nadzieję, że też już nie będę miał nawrotów, skoro to możliwe. Bierzesz jakieś leki? Bo ja od roku nie biorę... Od ostatniej odjebki i pobytu w szpitalu minęło prawie cztery lata. Czuję się jak zdrowy człowiek. Serdecznie pozdrawiam
  6. Tak czasem bywa, że wysokie kobiety lubią niższych mężczyzn. A o tym, że wzrost nie ma znaczenia, świadczy m.in. to, że niektórzy kinowi amanci do najwyższych nie należą i nie patrzę na tych starszych, którzy w ogóle często mieli ok. 170 cm (Antonio Banderas - 174 cm; Tom Cruise - 170, Humprey Bogart - 174 cm, Al Pacino - 168 cm, Joe Pesci - 160), tylko na młodych w okolicy 30 - np. Kit Harrington ma 173 cm wzrostu, Daniel Radcliffe - 165 cm, Elijah Wood - 168 cm, James McAvoy - 170 cm. Ja już nie mówię jakie powodzenie miał Woody Allen - niski 165 cm i brzydki, i nawet Peter Dinklage - wzrost 135 cm ma żonę i dzieci. Więc nie mów, że to ma znaczenie. Znam też wysokich, co mają problemy z płcią przeciwną. Zapewniam Cię, że to naprawdę jest bez znaczenia - ważna jest osobowość, to coś co sprawia, że człowiek jest interesujący. Myślę, że kobiety też tak patrzą na mężczyzn. Ja np. mogę się obejrzeć za ładną dziewczyną, ale jak jest pustakiem i jej atutem jest tylko uroda, to mnie nie zainteresuje.
  7. A już powodzenie u dziewczyn na pewno nie zależy od wzrostu.
  8. @robertina właśnie o tym mówię, mnie się takie wiadomości nie pojawiają. Im więcej będziesz czytać takich tekstów, tym więcej będzie właśnie takich informacji, wystarczy raz coś otworzyć - AI już to zapamiętuje jako obszar Twoich zainteresowań. Naprawdę zainteresuj się czymś neutralnym i powoli te niewłaściwe informacje Ci samoistnie znikną. Po prostu nie otwieraj niepożądanych wiadomości. To dotyczy wszystkich obszarów internetu - także mediów społecznościowych. Tam też są różne reklamy, pojawiają sie różne strony, jak coś raz otworzysz, potem przez jakiś czas będą Ci się pojawiać podobne rolki, reklamy, wiadomości. Jak coś kupujesz np. przez interenet to też przez pewien czas ciągle reklamy tych rzeczy się pokazują. To właśnie są algorytmy. Wmówiłaś sobie, że na świecie dzieje się źle, bo tylko to czytasz. Sama się wpędzasz w stany lękowe. Chciałaś porady jak sobie pomóc, no to masz konkrety
  9. Internet nas "podgląda", są takie algorytmy, że jak cały czas przeglądasz jakieś "wojenne i straszne wiadomości" to potem to właśnie Ci się pojawia. Jak zaczniesz oglądać strony o ogródku, modzie czy zwierzątkach, to nagle Ci się zaczną tylko takie strony pokazywać. Po prostu tak to działa... A więc jesteś sama sobie winna, że dostajesz coraz więcej takich wiadomości, które Cię straszą. To jak kwadratura koła, znalazłaś się w bańce informacyjnej
  10. Kiedyś nie było Internetu i ludzie żyli, może lepiej niż dzisiaj - Internet to samo zło i też to czujesz, skoro się tak bez sensu nakręcasz czymś co przeczytasz gdzieś tam w tymże Internecie (a tam jest wszystko - 70% guana). Może zaczniesz czytać książki, zapewniam Cię, że w nich znajdziesz więcej wartościowych informacji niż w necie. Niewątpliwie musisz ograniczyć Internet, może tylko do kontaktów ze znajomymi Kiedyś nie było Internetu i ludzie żyli, może lepiej niż dzisiaj - Internet to samo zło i też to czujesz, skoro się tak bez sensu nakręcasz czymś co przeczytasz gdzieś tam w tymże Internecie (a tam jest wszystko - 70% guana). Może zaczniesz czytać książki, zapewniam Cię, że w nich znajdziesz więcej wartościowych informacji niż w necie. Niewątpliwie musisz ograniczyć Internet, może tylko do kontaktów ze znajomymi
  11. @Robertina Nie musisz korzystać z Edge, możesz sobie ustawić każdą inną przeglądarkę chrome, mozilla, opera - na pewno nie musisz mieć strony startowej z wiadomościami. Zresztą nawet w Edge jest możliwość personalizacji informacji jakie Ci się pojawiają. Powinnaś mieć od terapeuty zakaz korzystania z Internetu na pewien czas, bo to Ci zdecydowanie nie służy.
  12. @Vizyo nie. W czym niby miałby pomóc taki wzrost? Koszykarzem nie zostałem, może w tym by pomógł. A tak to wiesz... więcej trudności niż pożytku z takiego wzrostu - trudno kupić spodnie, bo jestem szczupły, wysoki - więc jak dobre w pasie, to za krótkie itd.
  13. Dobra, przeczytałem pierwszy post. Jesteś ofiarą Internetu i mediów, które lubią straszyć, bo taka ich rola. Taka taktyka. Po prostu na jakiś czas zredukuj dostęp do informacji, zwłaszcza negatywnych.
  14. Czy tylko ja nie wiem w jakiej sprawie chcesz porady? Jak sobie poradzić z nerwicą nie wiem, ale chyba nie to jest problemem?
  15. @Vizyo myślę, że odczucie w drugą stronę jest takie samo. Jak się jest wysokim, jakoś tak niezręcznie patrzeć z góry na innych, a już zwłaszcza na szefa. Zawsze mam wtedy ochotę kucnąć
  16. Oczywiście moja pomyłka - chodziło mi o clopixol Nie zamierzam nikomu prawić morałów. Chyba najprościej poddać się ponownej diagnostyce. Ja też na początku miałem inną diagnozę "psychoza schizoafektywna", potem zmienili na ChAD. Diagnozowanie się samemu w żadnej chorobie nie jest właściwą drogą, nikt nie powinien sam się leczyć, nawet lekarz, bo brak tutaj obiektywizmu. Musi ktoś z zewnątrz na to popatrzeć. Nie twierdzę też, że leki przeciwpsychotyczne są super, gdyby tak było, nie robiłbym wszystkiego, żeby je przestać brać. Ale jak wchodzę w faze manii - muszę się spacyfikować
  17. Mnie olanzapina skutecznie wyprowadziła z psychozy, wcale nie uważam jej za najgorszy lek - dużo bardziej ogłupiał mnie rispolept. Dla mnie właśnie olanzapina jest najlepsza, żeby się szybko spacyfikować. Brałem też clozapol w zastrzykach, też mocny lek przeciwpsychotyczny. Wenlafaksynę brałem raz w depresji - niestety szybko wrzuciła mnie w górkę - manię psychotyczną, więc to nie dla mnie. Byłem kilka razy w szpitalu w stanie psychozy, kiedy szpikowali mnie lekami, że nic nie pamiętam z pierwszych dni pobytu. Nie przytyłem biorąc te leki. Teraz nie biorę nic od roku za zgodą psychiatry, jestem w remisji od blisko trzech lat. Nie mam żadnych ubytków intelektualnych, pracuję umysłowo i w tej chwili żyję normalnie nie myśląc o chorobie. Ale zasadnicza kwestia - na czym opierasz przekonanie, że diagnoza jest błędna? Ja w chorobie też nie przyznaję, że jestem chory, dla mnie wszyscy są wtedy bardziej nienormalni niż ja. Nie jesteś w stanie sam siebie ocenić, to na pewno
  18. @Raccoon ja wiem ile masz lat, dlatego się śmieję z tego "wieku" na tycie, że to za wcześnie na spowolnienie przemiany materii. To podobno dopiero po czterdziestce, chociaż ja tego jeszcze nie doświadczyłem
  19. Niedawno jeszcze płakałeś, że masz niedowagę Jak widać łatwiej dołożyć sobie kilogramy niż odjąć. Co do wieku - jaki Ty masz wiek? Chyba za młody jesteś, żeby tak mówić, nie wiek tylko podjadanie cały czas (skoro nie możesz 3 godzin wytrzymać to chyba znaczy, że cały czas jesz???). Osobiście nigdy nie miałem problemów z wagą i brzuchem piwnym, może to kwestia budowy
  20. @Szczebiotka bardzo współczuję. Może być potrzebna operacja Trzymam kciuki, żeby się udało bez tego. Biedulko Ty nasza
  21. @MiśMały no właśnie tez się zastanawiam, gdzie takie olbrzymy są. Sam wprawdzie jestem powyżej średniej - ale zwykle byłem najwyższy w swoim środowisku. Kiedy chodziłem do liceum i potem na studiach moi koledzy byli niżsi o głowę nawet. Nie to, żeby wyśmiewali, zresztą w tamtym czasie miałem inne problemy niż wygląd, ale czułem się inny. Ps. Jestem z pokolenia 80. (rocznik 1981)
  22. E tam, wszyscy byliby jak od matrycy. Różnorodność jest ciekawsza. A kompleksy nie dotyczą tylko wzrostu przecież. Jest masę innych kompleksów - czyli nadal byłyby kompleksy, tylko inne
  23. Wszystko zależy od miarki +/- 5 cm jako błąd pomiaru może trzeba się wyprostować
  24. Potwierdzam co pisała @Szczebiotka od rana jakieś chińskie, koreańskie guano. Sam skasowałem trzech spamerów. Ale potem miałem dużo pracy w pracy i nie miałem jak zajrzeć, dopiero teraz. Nie wiem co się dzieje, ale ostatnio naprawdę mamy dużo spamów każdego dnia. Jak ktoś widzi - zgłaszać, jak pisała @Melodiaa, bo w nawale obowiązków możemy coś przeoczyć (chociaż to chińskie dawało po oczach)
  25. Tak serio to wygląd ma największe znaczenie chyba tylko da nastolatków. Sami siebie wpędzają w kompleksy (albo ktoś ich wpędza - wszystko jedno). Jak się wchodzi z kimś w związek, uroda ma drugorzędne znaczenie - liczy się przede wszystkim charakter.
×