Skocz do zawartości
Nerwica.com

Orzeszkowa

Użytkownik
  • Postów

    760
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Orzeszkowa

  1. zrobiłam badanie B12. wyszła mi nieco powyżej dolnej granicy normy, norma 200-900 a ja miałam trochę ponad 200. jaką dawkę brać? aktualnie mam remisję depresji. nastrój ok, ale czuję się słabo, głowa 'zamglona', szybko się męczę. jak ta b12 nie pomoże to przynajmniej nie zaszkodzi...
  2. ta strona People's chemist wygląda na kompletnie niewiarygodne źródło, krytykuje leki antydepr by zareklamować swój produkt oparty na tryptofanie. no ale coś prawdy w tym może być - co to są 'seizures' o których tam mowa?
  3. ja prawdopodobnie przez głodówki (początki anoreksji w wieku nastoletnim) zniszczyłam sobie coś w mózgu i wywołałam depresję. oprócz tego rozwaliłam system hormonalny, miałam poziom hormonów jak staruszka po menopauzie. więc ostrzegam, szczególnie kobiety.
  4. zaczęłam medytować w okresie, kiedy czułam się dobrze, niestety pod wpływem dużego stresu miałam nawrót depresji z atakami lęku i medytacja temu nie zapobiegła. dodatkowo w okresie lęków nie byłam w stanie medytować, zbyt przerażało mnie pozostanie sam na sam z wnętrzem swojej głowy. teraz chcę wrócić. w okresie brania leków medytowałam tylko krótko, np w czasie savasany na jodze. ogólnie uważam że to dobre ćwiczenie umysłu, każdy powinien się nauczyć jak nie przywiązywać się do natrętnych myśli. regularna medytacja sprawia, że człowiek jest bardziej zrelaksowany, potrafi uspokoić chaos myśli - ale to dotyczy człowieka ogólnie zdrowego. przy ataku paniki czy nawrocie depresji to są za słabe techniki. jogę praktykuję od paru lat regularnie, nie wyobrażam sobie życia bez niej. ale to jest taka bardziej gimnastyczna forma, do wszelkich rytuałów typu mantry podchodzę ostrożnie, raz jako ateistka, dwa jako osoba chorująca na depresję od wielu lat. zauważyłam też, że koncerty gongów/mis działają na mnie negatywnie - wzmagają/wywołują lęki tymi charakterystycznymi wibracjami, więc unikam. czasem spotykam się z opowieściami jak to kogoś joga wyleczyła z depresji, no cóż może były takie przypadki ale ja do nich nie należę. ale ma wiele plusów więc polecam i tak. od uniknięcia bólu kręgosłupa przy siedzącej pracy po poczucie zadowolenia ze swojego ciała, możliwości dokonania postępów w każdym wieku, poznania wspaniałych ludzi (czasem jeżdżę na wyjazdy z jogą i zyskuję nowych przyjaciół).
  5. @Kalebx3 Gorliwy i jak, stosowałeś? jak dotrwam do jesieni bez prochów na receptę to może bym i lampy spróbowała. ogólnie słońce lub jego brak bardzo wpływa na mój nastrój.
  6. ile bierzesz tego litu? na sprzedawanych suplach jest napisane że 1 tabletka 5mg dziennie, a w opracowaniach że niska dawka to 30mg dziennie... i czy jest pozytywny wpływ lity na klasyczną depresję? raczej w dwubiegunowej się go stosuje
  7. po paru dniach jest lepiej. ustąpiły mdłości, zawroty już tylko minimalnie, tylko słabo ze snem. zasypiam późno, budzę się wcześnie. miewam skurcze stóp, może to te słynne 'prądy'.
  8. obecnie nie biorę żadnych leków na receptę. z supli biorę stale D3 i magnez. teraz zastanawiam się nad włączeniem czegoś co pomogołby zapobiec nawrotowi depresji. moje typy: Maca (tu ponoć też pozytywny wpły na libido z czym mam problem), Relatonic, ostatnio czytałam też o wodzie Zuber która zawiera lit. czy coś polecacie/odradzacie? choruję na depresję, główne objawy to obniżony nastrój i problemy ze snem nad ranem, ale przy ostatnim nawrocie pojawiły się też zaburzenia lękowe, pierwszy raz po wielu latach przerwy. ponadto chcę zbadać się na poziom witaminy B12, czy jeszcze jakieś badania sensowne można zrobić?
  9. to ja już się chyba pożegnałam z wenlą. miałam dłużej brać małą dawkę (37,5)ale wczoraj zapomniałam więc stwierdziłam że już brać nie będę. nic mi nie jest. dziś nawet przespałam w miarę noc bez prochów (ostatnio brałam okruszek Ketrelu na sen). ogólnie uważam, że to niezły lek. tylko moje skutki uboczne - senność i tycie - spowodowały decyzję o odstawieniu. przy większych dawkach była mniejsza senność ale dla odmiany noce poty. przy zmniejszaniu dawki problemy ze snem i drżenie stóp. wiosna idzie, trzymajcie kciuki, obym choć parę miesięcy pożyła bez proszków. jak się tak długo je bierze/choruje na depresję to człowiek nie wie do końca, czy jego myśli, charakter itp to efekt leków, depresji czy taka po prostu jestem.
  10. Ja taki stan osiągnelam na wenli. Żarłam i było mi wszystko jedno że tyję. A mój psychiatra mówi że żaden jego pacjent nie przytył na wenli. Na razie schodzę z niej i spróbuję jakiś czas bez leków. Potem ewentualnie well.
  11. Koshi A jakie brałeś? Mi jeszcze lekarz proponuje wellbutrin, brintelix Odstawiam wenle. Teraz biorę 75, zeszłam ze 150 ,jedyny problem to kłopoty z zasypianiem. Biorę malutki kawałek trittico na noc A jeszcze psychiatra dal mi Ketrel. Mam zejść na 37,5 na 10 dni i odstawić. Myślicie żeby tak zrobić czy bardziej stopniowo schodzić odsypując kulki?
  12. ale to forum się porobiło, żadnego dialogu @darusz95, mogą ale raczej na początku brania, jak bierzesz już długo to chyba nie od tego @Pawełkk mi lekarz jako propozycje leków wpływających mało lub pozytywnie na libido podał: Trittico, Mobemid, Brintelix, Wellbutrin i Efectin. zaczęłam od tego ostatniego, biorę już 8 mcy ale mam niefajne uboki (senność i tycie) więc chcę zmienić na coś innego. w kwestii libido jest lepiej niż na Citalu ale szału nie ma.
  13. Janssen zarejestrowany https://www.rp.pl/Medycyna-i-zdrowie/190309605-Nowe-podejscie-do-leczenia-depresji.html Jak to ma działać? Nie na serotoninę?
  14. czy ktoś przechodził z wenli na Wellbutrin? jestem już prawie zdecydowana. nie mogę sobie poradzić z tyciem i sennością na Wenli już parę razy zmieniałam dawkę ale na każdej tak jest. czy przy zmianie leku, jak mam nastrój wyrównany, jego pogorszenie jest nieuchronne czy jest szansa że nie wpadnę w dół?
  15. @DeathOfTheMotorneuron odstawiałam w życiu kilkanaście różnych leków p-depr, zazwyczaj bez problemu, poza seroxatem i teraz wenlą. bezsenność jest faktem obiektywnym...
  16. @audreyhorne kwiety nie brałam ale Trittico w dawce 50mg działa na mnie tak jak piszesz, śpię do 10 godzin a po przebudzeniu jestem "pijana", tak jakby za długo działał. dlatego teraz biorę 25mg które jest nieco za słabe ale jednak pomaga
  17. prawie 2 tygodnie na zmniejszonej dawce i śpię dalej fatalnie a przy wchodzeniu na Wenlę spałam jak zabita przy tej samej dawce... co za szatański wynalazek. docelowo chcę wrócić do 75 więc jeszcze drugi stopień mnie czeka. jak poczytałam na zagranicznych forach co się dzieje przy całkowitym odstawianiu to odeszła mi ochota na to... biorę na sen Trittico, ale jak wezmę 25mg to za słabo działa, a jak 50 to śpię 9 godzin i po wstaniu czuję się jak pijana
  18. @pawel1981 ja jeszcze podpowiem - ważysz więcej niż przeciętny konsument leków więc może powinieneś brać większą dawkę, standardowa może być za słaba. Wellbutrin podobno 'odchudza'. a co do wina to w sytuacji gdy masz nawrót depresji i dopiero wchodzisz na lek, nie jest dobrze pić alkohol. żeby się znajomym nie tłumaczyć, wlej sobie trochę białego i rozcieńcz wodą. albo 1 kieliszek wlać, trochę upić i potem dolewać tylko wody żeby nikt Ci nie dolał więcej wina.
  19. Pytanko. od ponad tygodnia biorę zmniejszoną dawkę (ze 150 na 75+37,5) i na początku było ok, a od 3 dni bardzo kiepsko śpię. do tego lekkie mdłości. czy to mogą być objawy odstawienia (i dlaczego nie od razu) czy szukać innej przyczyny?
  20. @Walenti powiedz psychologowi to co tu napisałaś i poproś ją o rozmowę z rodzicami. gdzie mieszkasz? poczytaj sobie tę stronę http://zobaczjestem.pl/
×