To jest właśnie istota nerwicy. Nie wiemy co jest prawdą a co tylko urojeniem.
Mnie też kuje serce, i to czasem bardzo mocno, że nie mogę złapać oddechu, ale lekarz mnie osłuchał i wszystko w porządku. Ale ja zakładam, że to nerwica i nie szukam drugiego dna (w podświadomości dalej mnie jednak męczy).
Niestety, ale tak wygląda nerwica. Możesz się badać i badać a i tak zawsze będziesz wierzyć, że może ktoś się pomylił bo nigdy nie ma 100% pewności czegokolwiek.
To super! Tylko pozazdrościć! :))
Działaj chłopie póki czas!
Chyba to Esci dobre jest, bo ja już nie jestem w stanie się zakochać, ale nie wiem czy to wina leków czy choroby
U mnie na wahania nastroju pomaga Depakine Chrono w dawce 2x 500mg i nastrój jest w miarę w normie. Cudu nie ma, ale pewnie nigdy nie będzie.
Nie obwiniaj leków za swój stan. Potem tworzy się błędne koło.
Brak skupienia u mnie występuje bardzo często, łatwo mi się czymś rozproszyć, ale to dosyć normalne przy moich zaburzeniach. Myślałem, że z biegiem lat będzie to maleć, ale jest wręcz odwrotnie.
Jak jest bardzo cicho to też słyszę szumy i piski, ale nie traktuję tego jako jakiejś choroby czy innego zaburzenia. Staram się na tym nie skupiać i po jakimś czasie samo mija.
Jak byłem młody to miałem myśli samobójcze. Pojawiały się u mnie dosyć często. Z czasem jednak malały i malały. Obecnie nie mam takich myśli. Wiem też, że nie byłbym w stanie się zabić. Kilka razy już byłem blisko tej granicy (bardziej niechcący niż chcący) i wtedy zawsze jednak mimo wszystko chciałem wrócić do żywych.
a potrafisz udzielić prostej informacji, jak przebiegała u Ciebie diagnoza ZO? czy to jest za trudne dla Ciebie?
Krótko - rozmowa z dwoma psychiatrami i jednym psychologiem. Koniec dyskusji, nie będę się dalej tłumaczył.
U mnie to występowało kiedyś. Mówiąc kiedyś mam na myśli kilka lat wstecz. Do tej pory mam blizny na nogach od cięcia się nożem. Wstyd o tym pisać, ale ostatnio nie chcę już niczego zatajać.