Naemo
Użytkownik-
Postów
4 494 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Naemo
-
I to nie jest ironia? Dzięki
-
Nie za bardzo uzależniasz swoich decyzji życiowych od aprobaty/dezaprobaty Twojego zdania przez innych? Kim są przyjaciółki, że czynisz je arbitrami własnego zdania? Owszem, można kogoś zapytać o opinię, ale warto być niezależnym we własnych wyborach. Nikt za nas życia nie przeżyje. Chyba Pani Psycholog wstała dzisiaj lewą nogą :) Kim są? Kim bardzo ważnym dla mnie. Powiedziałam im wiele rzeczy, przez które mnie zdezaprobatowały (?), ale pokazały mi, że nigdy mnie nie odrzucą i że nie odetniemy się od siebie nigdy. Może teretycznie czcze słowa "przyjaciółka na zawsze" ale tak będzie :) Pisze Pani o rzeczach, które mają faktycznie rację ale u normalnej osoby. One wczoraj przekonały mnie do życia więcej niż 5 lat i przekonały mnie, żeby walczyć a nie wybrac tę łatwiejszą drogę po prostu i się zabić jak będzie jeszcze gorzej. Przecież nikt mnie nie przeprogramował, nie zahipnotyzował, to jest mój wybór...
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
To nie czerwony, tylko różowy taki :) Chciałam jakiś kolor po prostu, żeby nie był taki czarny i smutny, tylko żeby pokazać, że zaczęłam z tym walczyć -
Kupienie organizera
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
witam-na-nowo-t60061.html :D Sorki za spamienie tez tutaj, ale to tak jakby stało sie moim trochę dziennikiem (jak u chojrakowej) i w sensie ważniejsze rzeczy jako część mojej historii tutaj umieszczam, więc... -
Rozmawiałam z dwoma przyjaciółkami do teraz, od jakoś 22.30. Powiedziałam im wszystkie moje problemy dziejące się przez te 3 miesiące. I ZMIENIAM SWOJE ŻYCIE. Dały mi nadzieję i chęć do życia i włożenia wysiłku w to, żeby żyć SZCZĘŚLIWIE. Jestem teraz cała rozemocjonowana i po derealizacji Napisały mi plan z 5 punktami: [skrótowo, podsumowanie rozmowy] 1. Myślenie racjonalne, a nie emocjonalne. 2. Przyczyny --> Skutki 3. Małe kroczki 4. CELE! 5. Myślenie o innych (obchodzę innych) [=wypływam na innych] I mam do nich z wszelkimi decyzjami wielkiego kalibru (typu seks randka) konsultowała z nimi, bo nie zawsze moje decyzje muszą być racjonalne i są subiektywne. Piszę tutaj post, ponieważ jest to duża zmiana w moim życiu oraz zmiana w fukncjonowaniu na tym forum Teraz sam optymizm [uwagaa, miały być małe kroczki! T-T] i motywacja i CHĘĆ DO ZMIAN. Na początku myślałam o usunięciu tutaj konta, żeby odciąć się od wszelkim rzeczy internetowych, jednak chcę, tak jak Wy, zacząć wreszcie na serio potraktować to jako jeden z czynników terapeutycznych. Mam nadzieję, że administracja nie usunie tego jako spamu ^^
-
Noo, mnie też
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Się pocięłam. -
[videoyoutube=Bag1gUxuU0g][/videoyoutube]
-
Swoją drogą ciekawe, jak się zachowują dzieci w szpitalach psychiatrycznych. Skoro spora część "normalnych" dzieci zachowuje się, jakby mieli mocno rozwinięte zaburzenia psychiczne.
-
A to głupie cole!
-
AGRRRRR TEN CZŁOWIEK OLEWA MNIEEEEE >.< Ale może ja wyolbrzymiam i niepotrzebnie na niego nakrzyczałam?? W każdym razie jestem na niego wsciekła >.< TT-TT
-
To jest tak bez sensu... Trzeba cały czas jesc i jesc i przeżuwać i przeżuwać i nastepnego dnia to samo i następnego znowu... ;-; To taki przykry obowiązek i ta monotonia i to wszystko... Straszne... A przecież to tak szybko leci...
-
urodziny denerwują Cię Święta?
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Tak sobie próbuję wyobrazić związek dwóch borderów -
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Wczoraj miałam tylko mały stan nienawiści do siebie (jeszcze tak mocnej chyba nie miałam), a tak jest supeeeer cały dzień dzisiaj Spędziłam super czas z przyjaciółmi, dużo się śmiałam i nawet kupiłam dwie rzeczy po przecenie Mam nadzieję, że to się utrzyma, nawet mam ochotę rozmawiać z ludźmi -
Wydaje mi się, że najpiej co, to dawać wsparcie, żeby ta osoba wiedziała, ze może liczyć na Ciebie, ale też nie robić presji, nie wchodzić na głowę, nie "dawać mądrych rad" itd :) Wiesz o co chodzi :)
-
Nie pomogę już dalej, bo sama się okaleczam :) Wg. mojego punktu widzenia nie da się namówić do niekrzywdzenia siebie i mnie to tylko irytuje wręcz... Chociaż wiem, ze to z troski itd.
-
I w jaki sposób chcesz jej pomóc? Wspomóc psychicznie czy namówić do nierobienia sobie krzywdy? Myślę, że na pewno nie pytaj się "po co", ani nie mów jej że powinna się zastanwoic, że jest głupia itd
-
Co masz na myśli "nie dojebać"?
-
Jakimś sportowym, polecam reeboka, 2 lata trzymały mi buty, chodziłam w nich prawie codziennie Co ostatnio jadłaś?
-
Wyjscie z przyjaciółmi i kupienie dwóch płaszczo-bluz na jesień-wiosnę ale i tak sa super