Naemo
Użytkownik-
Postów
4 494 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Naemo
-
Jest mi tak strasznie źle Pojechałabym do przyjaciela do Krakowa, ale on ma pracę i nie ma czasu Te święta mnie dobijaja, w przyszlym tygodniu będę miała 3 wigilie, a ja tak strasznie nienawidzę świąt I czuję się strasznie samotna, a wszędzie dookoła same zakochane pary
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Chyba napiszę sms do psychiatry, co myślisz, chojrakowa? Bo dzisiaj przechodząc przez jezdnię ruchliwa bałam się siebie, ze pod ten samochód wejdę specjalnie. Nie chciałam zginąć tylko mieć dużo uszkodzeń. Napisalabym też przy okazji o tym kryzysie wczorajszym co mnie typ zfriendzonowal i dzisiejszej złości i pocieciu. W sumie nie ma sensu pisanie tego raczej, bo co ona mi pomoże? -
Tak bardzo nie wiem czego chcę i co robić paramparam się pocięłam dzisiaj. Po 2 tygodniach, szkłem, w stanie ogromnej złości.
-
Ujarzmić Borderline, czyli jak wyzdrowiałam
Naemo odpowiedział(a) na niosaca_radosc temat w Zaburzenia osobowości
Przepraszam, że piszę w takim "starym" wątku, ale myślę, że jak teraz więcej osób go zobaczy to będzie lepiej :) Więc odświeżenie nie zaszkodzi... Mam 18 lat i zostałam zdiagnozowana dopiero co, od stycznia zaczynam terapię... Może będę miała tyle siły ile autorka. Mi to dało na pewno motywację, dziękuję Ci autorko :) -
[videoyoutube=ZCx0X2YSd1M][/videoyoutube]
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Miałam wielki wkurv później, bo nie mogłam szkła rozwalić, ale rozwaliłam szkło i siebie i jestem szczęśliwa już Myślałam, że eksploduję >.> Dzisiaj pierwsza porcja tegretolu. I też lepiej, bo znowu mam nadzieję. Cholera -
udało się, jest git, wszystko pod kontrolą
-
Jestem tak wkurviona, jestem za słaba żeby rozbic butelkę, potrzebuję szkła, JA CHCE SZKŁA, to strasznie hałasuje, co ja mam zrobić babcia i tak się dziwnie patrzy na mnie, już jej niefajnie odpowiedziałam parę razy chce się czymś ponapierdalać, błagam, czemu NIE POTAFIĘ TEGO ROZBIĆ NOSZ KURVAAAAAAAAAAAAAA
-
Na zrobienie CZEGOŚ.
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Nie chcę mi się żyć, zastanwiam się kim od jutra chcę być, rozmyślam nad swoim zjebaniem i mam ochotę złapać autostopa i gdzieś pojechać. Tylko że zimno :/ -
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Czuję złość bez powodu połączącą z energią agrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr >.> Ale oprócz tego, ze tak bez powodu to przyszło to jeszcze wkurfiają mnie święta, piosenki świąteczne, te wszystkie ozdóbki i sranie w gacie z tego powodu. Chyba agresywność trochę wzbudziła we mnie ta piosenka -
Kocham to jak śpiewa przy tym "disorder" [videoyoutube=pAZJmOgYdpU][/videoyoutube]
-
NN4V tak, rozumiemy, że lubisz ten zespół, wystarczy polecić ten zespół/album :)
-
Cały czas Alex
-
Jak tam schizo699?
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
W sumie to niech się stara, a co Właśnie się dowiedziałam, że Marylin Monroe była borderką http://psychologwroclaw.blogspot.com/2013/08/osobowosc-typu-borderline-1.html Ogarnęłam właśnie, że bpd (1-2%) jest mniej popularne od psychopatii (2-3%) I umnie jest tak: Chociaż padam na ryjek możliwe że przez mniejszą dawkę sertraliny, bo ona mnie ogólnie pobudzała. A dzisiaj po lekcji francuskiego pani powiedziała, że jak następną lekcję będę się tak zachowywać, to mnie przeniesie z powrotem do wyższej grupy -
Ostatni tydzień mam odrobionę codziennie pracę domową z matematyki i 12 dni bez robienia sobie krzywdy i ponad 2 tygodnie od cięcia I cały czas udaje mi się powstrzymywać przed robieniem awantury innym
-
Też nie umiem w żaden sposób poradzić a propos przełamania się, ponieważ ja pierwszą stycznąć z psychologami itd. miałam w wieku 12 lat, po śmierci mamy. I potem tak z przerwami już zawsze chodziłam na jakąś terapię, chociaż najdłuższą terapię jaką miałam to była roczna... Mam 18 lat i wyjazdu za granicę nie przeżyłam (i objawów nerwicowych nie mam), ale tak to sporą część z tego co piszesz rozumiem bardzo dobrze. Też jestem DDA/DDD (nie pamiętam), z odżywaniem też od 13 roku życia jest kiepsko, siebie nienawidzę... Jeśli te 5 lat temu się pocięłaś, to myślę że nie ma się czym teraz martwić :) Chyba że znowu masz ochotę, a na to trzeba uważać, bo uzależnia i pokazujesz też w ten sposób swojemu ciału dodatkowo fizycznie, ze go na szanujesz.
-
Po prostu, mówisz dzień dobry, siadasz, psychiatra spyta się coś w stylu jakie są Twoje problemy, ja tak zrobiłam, że cąły swój życiorys opowiedziałam po prostu, ona sobie pisze na komputerze co mówisz i potem Ci powie ewentualną diagnozę i coś zaleci - zaproponuje jakieś leki, albo powie, że przydałaby się terapia i wtedy też na taką terapię (jeśli na nfz) może przepisać Ci skierowanie. Jeśli taka pierwsza styczność z tego typu osobami, to myślę, że przyjemniej będzie z psychoterapeut/k/ą, lekarz jest bardziej "rzeczowy", skupia się na lekach i diagnozie i ogólnie kieruje Twoim leczeniem i zdrowieniem, a psychoterapeuta będzie starał Ci pomóc wewnętrznie (a psychiatra zewnętrznie). Nie wiem czy głupot nie napisałam, jeśli tak, to przepraszam
-
Dzięki :) No pewnie, że powinnaś, powinnaś mu o wszystkim mówić. Trzymam kciuki :)
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Heeeeej czy żyje tutaj ktoś oprócz mnie i chojrakowej?? Chojrakowa, co to znaczy że Cię sypie? A jak z alko przy tym? U mnie cały czas dobrze Wczoraj też się spotkaliśmy i następne rendez-vous będzie w piątek :) 12 dni bez robienia sobie krzywdy! Ale boję się strasznie, że zostanę skrzywdzona przez niego, boję się zaangażować emocjonalnie, robię to już, ale świadomie staram się temu jak najbardziej zapobiec, bo boję się, że nagle mu odbije i zerwie kontakt czy coś... I już mam drobne schizy, np wczoraj spóźnił się parę minut, to ja już myślałam, że nie przyjdzie, że zostawił itd. Albo jak nie odpisuje chwilkę... Ale w miarę myślę to kontroluję. I widzę też, że bardzo się stara i mam poczucie winy, że ja coś za mało się staram czy coś :/ Może to też kwestia tutaj tego mojego strachu. No i oczywiście włączają mi się bardziej kompleksy, bo jest dla kogo Chyba jeszcze nigdy nie chciałam być całkowicie normalna D: Do teraz. -
paramparam, pocięłeś/aś się? Jak sobie dawałeś radę przez te 1,5 miesiąca? Ja aktualnie jestem 12 dni po ostatniej krzywdzie ^^ Na razie daję radę.
-
Nie odpowiedziałam na pytanie i nie zadaję pytania, cały czas jest Twoje pytanie.