Naemo
Użytkownik-
Postów
4 494 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Naemo
-
U mnie sporo zmian, mianowicie: Muszę w najbliższym czasie poważnie pomyślec, bo przyjaciółka ma rację, że jak chcę skończyć z okaleczaniem się to muszę od razu całkowicie. Bo też kwestia tego, że jak będę fizycznie swojemu ciału pokazywać, że go nie szanuję to to wpływa na psychikę podświadomie i się wtedy nie pozbędę nienawiści do siebie. I takie "oj tam tylko zadrapanie, tylko siniaczek" bez sensu nie wskóra nic. I chociaż całkowicie to do mnie przemawia to i tak muszę pomysleć, żeby siebie przekonać że na 100% nie chcę się krzywdzić i na 100% z tego zrezygnować, żeby potem nie myśleć "a może jednak..." Spróbuję tych różnych alternatywnych metod...
-
Myśl, że przecież przeżyję te chipsy, organizm sobie z łatwością poradzi z jednodniową nadwyżką
-
Kanashi gratuluję! A mi dzisiaj sprawił radość dzień z jedzeniem bez wyrzutów sumienia za bardzo
-
Żegnam na nowo Oj nie no, przestań, przecież nie dam rady tak z dnia na dzień się zmienić, na razie, co i tak jest cudem, zmieniłam myślenie, bo mam jakąkolwiek CHĘĆ się zmienić... Obiecałam przyjaciółkom, że chociaż będzie cholernie ciężko, to na razie chociaż spróuję nie robić sobie krzywdy.
-
Monster6 a ja tulam Ciebie.
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
W tym tygodniu spotykam się z koleżanką po zaburzeniu, którą znam ze szpitala, i mamy "razem coś wymysleć" mądrego Ona też szpital odradza... Więc fajnie, będzie na pewno ciekawie z nią porozmawiać ^^ Ostatnio się widziałyśmy 2 lata temu, byłam wtedy zupełnie innym człowiekiem, byłam wtedy w okresie "nie mam uczuć, nic mnie nie rusza" Wgl odbudowałam tę znajomość w taki sposób, że ze 2 miesiące temu napisałam do niej z przeprosinami, bo dwa lata temu udostępniłam jej szkło, przez co prawie się wykrwawiła na śmierć :/ A ja mam niezłego sińca przez ten nóż tak przy okazji. I z jedzeniem trochę u mnie lepiej, zjadłam dzisiaj pierwszy raz coś słodkiego od tygodnia i dobrze się z tym czuję na razie Łiki jak u Ciebie? Jak dzień, jak nastrój? -
oo eteryczna, nowy avek Skąd Ty je bierzesz?
-
Umarło Miałby ktoś polecić jakiś szpital w Warszawie? Carica?
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Zjadaj, nie marudź :) Ale ja Cię rozumiem, dzisiaj tak miałam z kukurydzą i rano z kawałkiem chleba. Ja też idę spać, bo jest zbyt beznadziejnie żeby egzystować. Jeśli jutro nie będzie lepiej, pisze do psychiatry czy w tym tygodniu by mnie nie upchnela (a planowo mam w następny poniedzialek). No i powiedziałam przyjaciolkom o tej akcji i nakrzyczaly na mnie i każą mi jako pierwszy krok przestać się krzywdzic ("chociaz" pff). Powiedzialam im, ze to bedzie cholernie trudne ale spróbuję. I one uważają, ze szpital to ucieczka. Ale sama nie daję rady. -
Wczoraj odwaliłam taką akcję przyjacielowi... Po czym walnęłam się paręnaście razy nożem z ząbkami w nogę, teraz mam siniaka. Jest po prostu źle i tyle, znowu ten przytlaczający smutek mnie ogarnia.
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Nie no, byłam już w szpitalu 3 razy, więc to nie jest "ciekawość"... -
No i tyle wychodzi z mojego planu, że chyba się wybiorę do szpitala za tydzień... I to jest rozsądne z mojej strony tak naprawdę :/
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Sory za spam.... Ale zastanwiam się czy nie poprosić o skierowanie do szpitala za tydzień, tak do świąt... Bo niby było już ze mną lepiej, a tu proszę co odpierdoliłam wczoraj. I teraz mi smutno znowu Wczoraj też było... Te leki nic nie dają, pewnie jeszcze gorsze rzeczy będę robiła... Teraz myślę, że myślę rozsądnie i że pójście do szpitala byłoby dobre nawet dla mojego bezpieczeństwa :/ -
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Mam takie pytanko... Za tydzień mam psychiatre i gdy powiem jej o tych cieciach itd to jest możliwe że zaoferuje się, żeby je obejrzeć? Chyba nawet powinna, nie? -
Dobra, jem kukurydzę Za tydzień mam psychiatrę, będę jej musiała o tym powiedzieć
-
Mam Kubusia... Dobry plan. I cały czas kawą się żywię :/ Ale to też nie wystarcza całkowicie
-
Ale mnie odpycha strasznie od jedzenia, nawet od tego ruchu żucia... Schudłam 4 kilo w niecały miesiąc
-
Nie chcę być głodna i nie chcę jeść, jak żyć??
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Już się z nim poklocilam Teraz siedzę w samotności w kawiarni i piję kawę w kawiarni i czytam Ferdydurke i jest super -
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Już wszystko z nim dobrze :/ Eh nie rozumiem co się dzieje ze mną i dookola mnie. Dopiero wstałam, teoretycznie mam dzisiaj randkę, ale nie bardzo mi się chce ;c Łiki rozgosc się. "Wątek specjalnej troski" <33333 -
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Ale to takie drobnostki są, a nie wielkie decyzje :3 -
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Pierdolnełam sobie paręnaście razy nożem w nogę i mi trochę lepiej Tak tak, szukam uwagi -
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
Naemo odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Mam siebie dosyć, chce żyć ale będąc kims innym... Jak randka?