Skocz do zawartości
Nerwica.com

shira123

Użytkownik
  • Postów

    2 392
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez shira123

  1. ja mialam wczoraj zly dzien, najpierw poklocilam sie z wredna baba-opiekunka kolonii/ja mialam racje/,potem w pracy byly okropnie halasliwe i niegrzeczne dzieci-kosmar, i jeszcze ostra klotnia z mama...za to dostalam duzo wsparcia od pracodawcy. ale znow mialam mysli s, plakalam duzo i kupilam sobie whisky i piwo i mialam wszystkiego dosc... dzis juz jest ok-jade na miasto kupic ciuchy i spotkam sie z przyjaciolka, potem terapia z moja ulubiona t. wieczorem moze pobiegam. a,i zrobilam sobie i mamie paznokcie z ''efektem syrenki'' wyszly sliczne))
  2. przykro mi,lukrowana...tez mam podobnie niestety... ta grupa na ktora chodze,tam jest pani psycholog 70 letnia, myslalam ze jest ok,zaufalam jej, zwierzylam sie z b.prywatnej sprawy a ona mi dala taka rade, tak mnie zranila ze nie moglam przestac plakac i mialam silne mysli s....nawet psychologom nie mozna ufac to jakis koszmar jest.........ocenila mnie,obrazila,upokorzyla. dobrze ze mnie przyjaciolka uspokoila bo myslalam ze oszaleje.nie chce dokladnie pisac ale min.powiedziala ze sie ubieram b.wyzywajaco i kusze facetow i ze u mnie lubiezne spojrzenia mezczyzn na mnie sa dla mnie namiastka sexu/cos w tym stylu/ dobrze ze przy grupie tego ne powiedziala bo tam jest 11 facetow i 2 kobiety. a facet z mafii-to bylo tak poszlam z przyjaciolka na kawe,on mnie zaczepil przy barze zagadywal,troche flirtowal, gapil mi sie na dekolt...i mowi ze chetnie mi postawi kawe z lodami a ja, ze jestem z przyjaciolka. on-ze dla nas obu kupi. przysiadl sie do nas z piwem i gadal,ze on ma tyle kasy, zna ludzi z polswiatka, iles tam barow zalozyl,cos tam bajdurzyl,mial gadane, i ciagle sie na mnie gapil, na moj dekolt i mowil ze mam''swietne warunki'' mialam go juz dosc.... potem on mowi ze idzie do cukierni kupic nam tort. a my-szybko wypilysmy kawe i w nogi,ja jeszcze wlalam mu troche kawy do piwa bo bylam wsciekla na jego zaloty i ucieklysmy do biblioteki...taka przygoda bordera przyjaciolka boi sie do tej kawiarni chodzic,a jej chlopak byl zly na mnie ze ja wciagam w takie sytuacje
  3. mnie sie nie chcialo pisac i mam duzo zajec teraz zaczelam chodzic na grupe ludzi uzaleznionych od roznych rzeczy/ja tabletki i zakupy/ ciekawie jest... hazard,trawka,tabletki itp.z przyjaciolka chodza.wczoraj rozpetalam taka dyskusje ze hej)) jest 11 facetow i 3 kobiety. pisze tez z kilkoma panami przez internet, jeden wydaje sie b.fajny ale nie chce zapeszac.pewnie i tak nic nie wyjdzie ucze sie na egzamin.. od czwartku zaczynam terapie z moja ulubiona T))) poza tym zadarlam z facetem/chyba/ z mafii))) tak ze w sumie nic ciekawego a co u was?
  4. to super wiadomosc ze mozna dorobic 1050 zl bez zusu))) bo ja ide na kurs paznokci i chce sobie dorabiac,po pracy.bardzo to lubie.tak ze super))
  5. Albo tez idz do krakowa lub warszawy na te 6 mcy tam masz wyzywienie i utrzymanie.w warszawie masz 1 kwalifikacje tylko i krocej sie czeka na przyjecie i podobno sa tam dobrzy specjalisci.mysle ze w twoim przypadku to dobry pomysl
  6. Border33. Za granica bedie ci ciezko...a gdybys wrocila do polski i posla na oddzial dzienny jescze raz? Potem powinnas kontynuowac terapie bo niestety border wymaga kilku lat terapii.ja tez mam borderline i do ra terapia jest najwazniejsza pomoze ci nie wpadac w takie straszne doly.powodzenia☺
  7. lukrowana, bardzo mi przykro, wiem jak to jest.mnie tez czeka szukanie pracy we wrzesniu.tylko ze ja nastawiam sie na jakis sklep a potem spokojne szukanie czegos lepszego. chcialabym w hotelu-recepcja kelnerka. lukrowana to dopiero 1 rozmowa.nie zrezaj sie .zacisnij zeby i dalej wysylaj cv. pytalam z zusie-jesli zaczepisz sie gdzies na umowe o prace,np.w sklepie to po miesiacu masz prawo do l4 i idziesz na oddzial dzienny na 3 mce i dostajesz 70 proc pensji. rozumiem to odrzucenie. ja wczoraj tak mialam. zapisaly mnie baby w recepcji do pani s.-psycholozki do ktorej kiedys chodzilam.wiedzac ze ma malo czasu poszlam zapytac czy mnie przyjmie a ona, ze nie nie ma czasu, mam sie zapisac do kogos innego.panie z recepcji wzruszyly ramionami... ja poczulam to silnie jak odrzucenie. potem sptkalam moja ulobiona t.z terapii grupowej i mowie jej ze jest mi b.przykro ze pani s.mnie chyba nie lubi... a ona zaczela mnie pocieszac nawet zapytala o zdrowie i byla tak mila i wspolczujaca...i zdecydowalam sie do niej zapisac.jest najlepsza. jak odeszla to zaczelam plakac...
  8. Myszak A chodzisz na terapie? Jak najbardziej da sie prace polaczyc zhobby. Dla mnie tonp.wizaz,kosmetyka.kazdy ma cos co lubi. Rozumiem twoje problemy bo sama mam podobne ale ostatnio znalazlam fajna prace gdzie mnie doceniaja.musialam sie odwazyc,przelamac bo prowadze wyklady ale lu bie to i ludzie mnie doceniaja☺
  9. co slychac dziewczyny /i chlopaki/? u mnie spokojnie, stabilnie i ...nudno. potrzebuje emocji i ekscytacji,jakiejs adrenaliny.mysle nad jakas ciekawa wycieczka) ach i musze sie pochwalic bede miala swoja wystawe obrazow w moim miescie jesienia))) juz mam 3 obrazy)
  10. nooo,roznie z tym bywa.na siebie tez,zdarza mi sie szczypac czy jezdzic jak szalona na rowerez po niebezpiecznych drogach. a na innych-przerzucam na przedmioty,jak te ksiazki.moja siostra jablkami rzuca)
  11. Ja jak wpadam w ogromna zlosc,dre stare ksiazki na strzepy.pomaga,naprawde.
  12. shira123

    Gruba ja

    idz smialo do psychologa-nie masz sie czego bac psycholog nie bedzie cie oceniac czy krytykowac, on chce ci POMOC, nie jest twoim wrogiem. ja tez tak kiedys myslalam jak ty i balam sie psychologow jak ognia ale chodze od 2 lat na terapie i bardzo duzo zmienilam. ty tez mozesz-twoje zycie jest w twoich rekach! poodzenia!
  13. dziewczyny u mnie lepiej) nie ide do szpitala wczoraj pozegnalam sie z moim psychologiem-jest ok ale nie pomaga mi to, to nie jest terapia prawdziwa przepisuje sie do poradni przy szpitalu tam jest duzo terapeutow.jestem otwarta na zmiany)) teraz mam nastroj pozytywny.wszystko sie ulozylo. ale wiem ze moj glowny problem to rozumowanie PORAZKA/PROBLEM=KATASTROFA chce to zmienic dzis mam dzien odpoczynku,malowanie,wyszywanie,cwiczenia a jutro chce sie przelamac i sprobowac z Avonem-pochodze po osrodkach))
  14. Karolink A co myslisz o grupach wsparcia? Uwazam ze to super sprawa w kazdymmiescie powinny byc. I powiem ci ze najlepszych przyjaciol poznalam na terapii grupowej.wspieramy sie bardzo znaja mnie taka jaka jestem to jest super.
  15. tak karolink tu sie z toba zgadzam ze terapeuci sa bardzo rozni jedni robia to z powolania inni dla pieniedzy jeszcze inni bo to modny zawod itp. motywacje sa rozne i trafic na prawdziwego terapeute z powolania, z dobrym sercem to jest los szczescia dobry terapeuta powie ci-juz mozesz skonczyc terapie,poradzisz sobie a ten zly-bedzie to ciagnal dla kasy latami...
  16. przed chwila moja kochana toksyczna siostrzyczka/osobowosc narcystyczna/ powiedziala mi ze tylko zwracam na siebie uwage, nic mi nie jest, nie mam depresji, i najlepiej jakbym wjechala w koncu rowerem pod jakis samochod.zebym sie zabila. to uslyszalam od siostry ktora opiekowalam sie w dziecinstwie jak druga mama, ktora pocieszalam jak byla w depresji i wspieralam zawsze...
  17. karolink skoro to nie jest takie powazne zaborzenie to powiedz mi prosze-dlaczego chodzilas na terapie az 12 lat ??? ja chodze 2 lata-mysle ze jeszcze 2 i koniec, radze sobie sama. a borderline JEST POWAZNE statystyki mowia ze ok 10-15 procent konczy samobojstwem, mnostwo wpada w alkoholizm, narkotyki, przygodny seks i jednym slowem-marnuje sobie zycie.nie mozna lekcewazyc tego zaburzenia,ale oczywiscie masz racje jestesmy za siebie odpowiedzialni-to nie schizofrenia. ja mam zamiar powolutku wychodzic z lekow-na rzecz magnezu, tranu i ziol. zobaczymy jak bedzie
  18. KCloudy to jest jedno z najgorszych zaburzen...ja mam tak samo jak ty chcialabym zeby ktos mnie zabil po prostu bo ja sie sama boje.ale jest dla nas nadzieja...kobieta wyszla z tego uwaga po 4 latach terapii 3 razy w tygodniu.czytalas ksiazke ,,uratuj mnie,,? Ja mam zalecenie isc na pol roku na leczenie zaburzen osobowosci w warszawie bronilam sie przed tym 2 lata ale to jest chyba najlepsze wyjscie Border powinien miecspokoj i stabilizacje a w moim otoczeniu jest chaos totalny i to Karolink wybacz ale nie zniechecaj ludzi do lekow i terapii Nie kazdy terapeuta jest zly Ja trafilam akurat na wspaniale osoby ktore pomoglymi i to zupelnie za darmo na nfz Cloudy Nie jestes sama.sa nas tysiace pewnie.ja mam 37 lat i studiuje psychologie. Lecze sie o d 2 lat leki i terapia i mam rozne okresy.ale terapia grupowa duzo mi dala zmienilam sie bardzo. Niestety to zaburzenie mam od lat cie;kie dziecinstwo molestowanie matka chlodna emocjonalnie noi jestem jaka jestem raz sie kocham raz nienawidze Ale za to mam wsparcie kochane kolezanki ktore poznalam naterapii bardzo mnie wspieraja Acherontia styx Wiem warszawa ma dobre opinie.probuje traktowac to nie jako porazke ,,nie dalam rady sama,, tylko prace nad soba zeby zyc w spokoju i poczuciu bezpieczeństwa
  19. Cloudy to jest jedno z najgorszych zaburzen...ja mam tak samo jak ty chcialabym zeby ktos mnie zabil po prostu bo ja sie sama boje.ale jest dla nas nadzieja...kobieta wyszla z tego uwaga po 4 latach terapii 3 razy w tygodniu.czytalas ksiazke ,,uratuj mnie,,? Ja mam zalecenie isc na pol roku na leczenie zaburzen osobowosci w warszawie bronilam sie przed tym 2 lata ale to jest chyba najlepsze wyjscie Border powinien miecspokoj i stabilizacje a w moim otoczeniu jest chaos totalny i to mnie wykańcza
  20. Cloudy Przykro mi nie wiem jak cie pocieszyc bo to jest straszna choroba...wolalabym chyba nie miec rei czy nogi niz miec borderline... U mnie dramat dziewczyny Prawdopodobnie pojde do szpitala.rozsypalam sie totalnie chcialam wjechac pod samochod ciagle mam w glowie mysli niech mnie ktos zabije...stres w moim otoczeniu mnie wykonczyl
  21. lukrowana dzwoniłam do Zus po 30 dniach pracy na umowę o prace nabywamy prawo do zasiłku zdrowodnego 42 zl.za dzień pobytu w szpitalu brutto czyli ok 33 zl netto to jest ok 1000 zl miesięcznie. zawsze to cos. ja mam zamiar tak zrobić-przepracować miesiąc np. .w biedronce i isc na zwolnienie na oddzial dzienny na 3 mce. zamiast wyjazdu do krakowa. i nie strace roku na studiach. i wiecie co dziewczyny? powoli będę rezygnować z lekow na rzecz ziol-dziurawiec, melisa, chmiel, waleriana. dam wam znac jak się będę czula)))
  22. Fajnie moze tez cos zamowie na ebayu☺ a jazostalam konsultantk avonu☺ zamowilam duzo probek szminek i perfum.bede chodzic w wolnych chwilach po osrodkach.to tez dobre na przelamywanie lekow☺ no i kosmetyki mam super tanio☺
  23. Bog nie chce Twjej smierci... nie masz komu sie wygadac. a psycholog? zapisz sie,skierowanie od lekarza rodzinnego.koniecznie!
  24. kazashi szkoda twojego zycia...idz do tego psychiatry umow sie i popros o skierowanie na terapie.mysle ze to kluczowe w Twoim przypadku. uwierz mi , mozna zyc inaczej ale to glownie terapia i to dlugotrwala.nic nie zmieni sie od razu ale warto.widze po sobie.
×