Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

myszak

Użytkownik
  • Zawartość

    79
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. myszak

    Dziwna psychoterapeutka (?)

    @santiago masz u mnie bana typie za tego priva. Zglaszam cię też do adminów. Porządne leczenie dobrze by ci zrobiłoi ale pewnie nie stać cię na to żeby popatrzeć na prawdę o sobie. Tak jes zaburzona ale się leczę. Może się ogarnij i zobacz na jakim forum piszesz?
  2. myszak

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    @giroditalia tak mam. I wolnoplynacy. Okazjonalnie fobie społeczne ale dziwne bo zjawiają się i znikają w zasadzie same. Pracuje z ludźmi i dla ludzi więc niestety bardzo mi to utrudnia. Mam jakąś obsesję żeby mieć inną pracę ale nie mam pomysłu i odwagi na razie. Nie robię notatek nie przygotowuje się do sesji jeśli temat jest ważny to narzuca się sam jeśli nie ma tematu to t zaczyna coś zagadywać i jakoś powoli się rozkręca i nawet pojawiają się nowe sprawy ważne. Często jestem odcięta i odpływam do tego stopnia że nie słyszę co do mnie mówi albo nie pamiętam jakie pytanie przed chwilą zadal albo się telepie. Próbowałam wyciągać to co zapisane ale jednak terapia to nie zakupy w Tesco. U mnie przynajmniej to nie działa.
  3. myszak

    Dziwna psychoterapeutka (?)

    A ja cię proszę pocałuj mnie w d*. Słyszałeś o google? Wpisz sobie znajdź przeczytaj. Zrób coś sam z siebie i sam ze sobą. Albo idź do mamusi ona spełni każdą twoją zachciake podetknie pod nosek cokolwiek zechcesz.
  4. myszak

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Pretoria świat jest złożony. Ludzie mają różne pomysły na siebie. Każdego co innego kręci i co innego przeraża. Ja jestem bardzo słaba fizycznie bo gdyby nie to szukałabym pracy w budowlance lub produkcji chociaż nie na taśmie. Chciałabym robić stolarkę albo kopać koparka ale po dwóch dniach byłabym na sorze. Najgorsza jest niedziela bo myślę tylko o poniedziałku i żygam na samą myśl. Wszyscy piszecie o bliskości z t a ja się ciągle oddalam. Nie mam potrzeby bliskości a już na pewno jej zacieśniania. W zasadzie już na ten moment sprawy zaszły za daleko i bardzo mi to ciąży chciałabym się wyplątać z tej relacji ale to nie takie proste. Męczę się bardzo zwiększam leki ale niestety nie umiem przerwać terapii. Nie wiem co zrobić.
  5. myszak

    Dziwna psychoterapeutka (?)

    Jak cię tak ciekawi to sam sobie tłumacz. Umiesz czytać masz terapeutkę książki i internet. Ja nie mam żadnych powodów do nianczenia cię. Twoje natręctwa depresja i lęki też buahaha? To sobie z nimi siedź jak tak lubisz a jeszcze ci z ich powodu wesoło.
  6. myszak

    Dziwna psychoterapeutka (?)

    "co mają zrobić rodzice" ty się nie zastanawiaj tylko zacznij traktować siebie jak osobny organizm. Co ty masz zrobić? Tak. rodzice mają wpływ albo go mieli na to że masz depresję natręctwa i lęki.
  7. myszak

    Dziwna psychoterapeutka (?)

    Wątpię żeby chodziło o "winę" raczej o ustalenie na czym stoisz. To o czym piszesz to nadopiekuńczość która jest rodzajem przemocy. Ma to wpływ na Twoje myślenie i zachowanie wtedy i teraz i trzeba to sobie jasno powiedzieć. Jeśli zgłaszasz się na terapię to przyznajesz że masz problem tylko kiedy specjalista go nazywa ty spiep* i zaprzeczasz temu problemowi bo bronisz wizerunku mamy i taty. Jest to widoczne nawet na tym forum więc pewnie jeszcze bardziej w gabinecie.
  8. myszak

    Dziwna psychoterapeutka (?)

    Fajnie. Bardzo nurtuje mnie temat pracy u osób które mają takie problemy. Nauczę się wszystkiego byle można było pracować zdalnie 🙂
  9. myszak

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Ja nie mówiłam na terapii że piszę na forum ani że kupiłam sobie bułkę i hoduje kaktusy. Dziwna reakcja terapeutki. Przesada.
  10. myszak

    Dziwna psychoterapeutka (?)

    @Dragon Ball jak się uczyłeś? Kurs czy internety? Pracujesz z domu, Zdalnie?
  11. myszak

    Dziwna psychoterapeutka (?)

    Terapeutka ma rację ale czy się dogadacie to już inna sprawa.
  12. Rollercoaster mam ciągle, nie polecam.
  13. myszak

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Jeśli masz korporacje tak jak KFC czy McDonald to awans jest dość prosty. Najpierw kasa potem kierownik zmiany i jak się sprawdzisz to dalej. Stabilizacja jest najlepsza w korporacjach właśnie. Nie wiem czemu się ich tak boisz? Po pracy socjalnej możesz iść na inne studia lub podyplomowe. Biuro karier na uczelni jakieś macie. Tam też są szkolenia i różne programy stażowe wyjazdowe. Ściągnij te klapki z oczu wreszcie. Jesteś młoda a to xxi wiek. Powinnaś koniecznie wyjechać za granicę. Byłaś gdzieś już sama? To mocno zmienia perspektywy na wszystko. Psychologia to żadne wielkie perspektywy. Oni nie mają po tym żadnych uprawnień. Tak samo po studiach muszą drapać się dalej żeby cokolwiek fajnego osiągać. Po prostu jeśli chcesz iść wyżej to bardzo dobrze mieć aspiracje ale bez pracy i cierpliwości i wytrwałości aspiracje przekształca się we frustracje. Jesli chcesz być terapeutka to po swoich studiach mozesz. Tylko trzeba za szkolenie płacić. Musisz się nadal uczyć zdobywać doświadczenie jak wszyscy w Twoim wieku i efekty będą. Jak jesteś w dolującym otoczeniu to przenikają do ciebie ich narzekania i złość. To ci nie robi dobrze. Warto się od tego odciąć też fizycznie czyli wyprowadzić. To dodaje skrzydeł. Nie mówię że jutro ale jeśli do tego nie dążysz to odbierasz sobie rozpęd do wyrwania się z grajdołka. Jesteś normalna dziewczyna jak wszyscy tylko zahukana. Nic ci nie brakuje niczym się nie wyróżniasz. Po prostu rób swoje szukaj swojego miejsca. Ginko biloba dobrze prawi. Tylko błędy czegoś uczą bo uczą docenić wlasny sukces. Jak nic nie ryzykujesz tylko kurczowo trzymasz się tego co znasz to zawsze będzie to samo.
  14. myszak

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Pretoria też to mam, taki lęk przed stoczeniem się. Boję się że popełnię jakiś błąd i on skreśli wszystko co z trudem osiągnęłam. Ale jednocześnie widzę jak sama demoluje swoje osiągnięcia. Jak zrobię coś dobrze to następna rzecz na pewno zawalę. Ciężko mi zaufać. Miałam to ostatnio na terapii. Czyli niby nie rozmawiamy o pracy ale raczej i tym jak pracuję i co to o mnie mówi. Ale mam trochę już doświadczenia naz rynku pracy i tak jak tu wszyscy piszą - stabilizacja jest procesem a nie jednorazowa decyzja. Te zawody które tak bardzo Ci imponują są też cholernie trudne i kosztowne. Żaden z nich ne tdaje automatycznego zatrudnienia po skończeniu studiów. Masz jeszcze różne egzaminy certyfikaty i to często słono płatne. Ludzie się zadłużają żeby je zrobić bo wbrew powszechnym.przekonaniom nie tylko dzieci z bogatych rodzin robią takie studia, częściej są to przeciętni ludzie. Jeśli chcesz mieć fajne pracę musisz ciągle się uczyć uczyć i jeszcze raz uczyć i coś zmieniać. Jesteś strasznie młoda 24 lata to jest nic, wiem Zukerberg w twoim wieku miał już miliard ale normalnie trwa to około 7-10 lat takie zdobycie jakiejś pozycji w pracy, żeby martwić się mniej o swój byt. Oczywiście te lata musisz spędzić aktywnie a nie tylko czekać aż miną. Jak jesteś na studiach to pojedź na Erasmusa to naprawdę dużo daje. Pisalyscie o ciuchach. Ja na terapii chcę żeby nie było mnie widać. Prawie na każdą ubieram się w ten sam swetr lub bluzę. Jak uniform.
  15. myszak

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Tak. Bo częścią tej chęci jest właśnie samotność i w momencie kiedy przestałam się czuć sama - problem się zmniejszył. Chec do życia nie pojawiła się automatycznie ale jednak było to pomocne żeby przejść najgorsze.
×