Skocz do zawartości
Nerwica.com

Stracona100

Użytkownik
  • Postów

    1 431
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Stracona100

  1. Stracona100

    X czy Y?

    jiu jitsu ryby czy wołowina?
  2. Stracona100

    zadajesz pytanie

    tak grasz na gitarze?
  3. Stracona100

    Spamowa wyspa

    Purpurowy - szacun, trzymam Marcin, hejka, co nowego?
  4. Stracona100

    zadajesz pytanie

    Tak byłeś w areszcie?
  5. Stracona100

    Spamowa wyspa

    Siema wszystkim, To ja zapytam - Purpurowy, jak tam? Trzymasz się?
  6. Stracona100

    zadajesz pytanie

    Tak. Była/eś karany?
  7. Kosmostrado dzięki :) Ja też czekam na lepszą pogodę i przede wszystkim na lepszy nastój, bo dzieje się coś złego ze mną Detektywmonk a może masz balkon, albo parapet? Tam też można coś "zahodować" jak się chce. Może spróbujesz? Mezus, co to znaczy, że się poddasz? Plany z architektury ogrodowej masz bardzo ambitne i chwała Ci za to. Ja tego nie potrafię, więc zajmuję się roślinkami. A u Ciebie jak zielonym? Ktoś inny tym tematem się zajmuje? Melduję, że dzisiaj nie zrobiłam nic - poza podlaniem siewek pomidorów I wcale nie mogę zwalić winy na pogodę
  8. Neon ile razy można! Nie wiem czy tym razem starczy mi sił
  9. boję się, że jutro będzie ze mną gorzej niż dziś!
  10. Witaj Doriss, depresja jest chorobą przewlekłą i nawracającą i występującą w kilku rodzajach. Być może niektóre z nich są uleczalne ale inne towarzyszą "pacjentowi" do śmierci. Tu na forum jest mnóstwo informacji na ten temat oraz wypowiedzi osób dotkniętych tym g*wnem - wśród nich także jestem ja
  11. Kosmostrada lawendę trzeba obciąć, ale jeszcze nie teraz. Jak pokażą się zielone listki, wtedy możesz obciąć to, co jest powyżej 2 ostatnich zielonych listków. Jak obetniesz niżej to prawdopodobieństwo, że nowe pędy się nie pojawią jest bardzo duże (brak żywych pąków).
  12. Brałam pod uwagę :) A więc mam kolejny głos "za". No to kawał roboty odwaliłaś Ja z budleją jeszcze czekam, ale przypomniało mi się, że cięłam jeszcze agresty i porzeczki. Dalsze prace przerwał mi deszcz i zimno, a roboty mam co niemiara, bo ogród spory i ostatnio zapuszczony PS. Zapomniałam wspomnieć, że gdyby ktoś potrzebował, to służę poradami ogrodniczymi
  13. To dokładnie odwrotnie niż ja Czyli coś w tym jest! Dzięki Fotografowanie kwiatów też kiedyś było moją pasją.
  14. To świetnie, że chociaż ten problem masz z głowy. Mnie jednak chodziło o konkretną wypowiedź LK na temat działania poszczególnych leków (bo Cię to interesowało chyba). Czekam z zainteresowaniem.
  15. Pomysł jest bardzo dobry, a będzie jeszcze lepszy jeśli sam jej go przeczytasz.
  16. Prawie tak pomyślałam Zgadzam się w całej rozciągłości wywodu :) I moja kondycja pozostawia dużo do życzenia, ale mam zamiar trochę z ogródkiem powalczyć A Ciebie zapraszam do dzielenia się sukcesami w tej dziedzinie.
  17. I mnie ilość informacji nieco zniechęciła do działania, ale małymi kroczkami może uda się coś dopasować. A z lekarzem warto pogadać, choć dla nich to chyba nie specjalnie interesujący temat
  18. Tak na marginesie Lord Kapucyn pisze wiele mądrych rzeczy na temat działania leków, wiele się od niego dowiedziałam. Jak masz ochotę poczytać, to tu jest trochę info: alkohol-czy-psychotropy-t57986-56.html , choć trochę w innym kontekście :)
  19. Mezus jak już pisałam, są różne preparaty roślinne np. to co proponuje Lord Kapucyn: Tu masz link do całego wątku: dziurawiec-po-przedawkowaniu-nadzieja-w-prezencie-na-2016r-t57638.html Takich rozmów jest tu wiele, musisz trochę pogrzebać.
  20. Kocham kwiaty i ogrody. Odkąd pamiętam zawsze coś "uprawiałam" jak nie w ogrodzie, to w doniczkach. Praca w ogrodzie zawsze była to dla mnie ucieczką od codzienności i sposobem na odreagowanie stresu, a każdy nowy kwiatek był źródłem radości i satysfakcji. Gdy przyszła choroba wszystko się zmieniło - praca w ogrodzie stała się męką a kwiaty przestały być kolorowe. Przez ostatnie dwa lata bardzo zaniedbałam swoje rośliny i teraz, kiedy czuję się lepiej chciałabym wrócić do swojej pasji. Na razie idzie mi ciężko, ale wiosna za pasem, więc jestem pełna nadziei na sukces. Póki co obcięłam róże i pięciorniki oraz wysiałam pomidory Czy także Wam praca w ogrodzie pomaga przetrwać gorsze dni? Jeśli tak, to może wspólnie rozpoczniemy wiosenne prace ogrodnicze i chwaląc się TUTAJ swoimi codziennymi sukcesami będziemy się wzajemnie napędzać i motywować? Na zachętę wrzucam trochę wiosny
  21. Niepokojący spadek napędu - czy to już TO?
×