-
Postów
2 356 -
Dołączył
Treść opublikowana przez nvm
-
Ale tak technicznie/konkretnie rzecz biorąc. Moim zdaniem wstyd to po prostu skurczenie się w sobie w reakcji na lęk przed reakcją innych. Przy czym ci "inni" mogą być również w naszej głowie. Czy zgodzicie się ze mną? Źródłem wstydu nie jest zatem nigdy sam czyn - coś co zrobiliśmy/pomyśleliśmy/powiedzielismy - ale lęk przed reakcją osób trzecich. Innym słowy - źródłem wstydu są inni. I ten fakt rodzi u mnie gniew. Gniew na zawstydzanie. Uważam, że zawstydzanie innych to zło. Jest to forma przemocy i manipulacji, wpychająca innych w blokady lękowe - dla naszych korzyści. Pachnie mi to psychopatią i sadyzmem. Oczywiście podświadomymi (na ogół). Ci, którzy zawstydzacie innych - wstydźcie się (sami)!
-
Tutaj jest filmik o ERP (ekspozycji z powstrzymaniem reakcji) dla Pure-O (wariant nerwicy natręctw/zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych, w którym kompulsje są mentalne): Autorką filmiku jest Katie d'Ath - terapeutka z nurtu CBT (poznawczo-behawioralnego). Na chwilę obecną nie ma polskich napisów - są jedynie angielskie i to generowane automatycznie przez youtube'a. Oto krótkie streszczenie: ERP dla 'Pure O' podlega tym samym zasadom co każdy inny rodzaj OCD (nerwicy natręctw/zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych) Gdy zrozumiesz, że Twoje natręctwa stały się Twoim lękiem, możesz się stopniowo na nie eksponować: 1) Wyeksponuj się na lęk 2) Nie wykonuj żadnych kompulsji (umysłowych ani behawioralnych/zewnętrznych) 3) Zrób przeciwieństwo tego, co Twoje OCD chce. Wskazówka: zapytaj siebie, co Twoje OCD chce abyś uczynił(a), by poczuć się lepiej (czyli jaką kompulsję chce wykonać) i postąp na odwrót. Tutaj Katie podaje przykład: załóżmy, że nęka Cię wizja demona. OCD chce "zneutralizować" tę myśl poprzez zastąpienie jej wyobrażeniem anioła. Robimy więc na odwrót: a) Wchodzimy w wyobrażenie demona jeszcze bardziej - sprawiamy, że on rośnie w naszej wyobraźni, śmieje się demonicznie, itp. b) Wyobrażamy sobie, że stajemy się demonem. c) Rysujemy rysunek demona. d) Ustawiamy sobie na komórce alarmy z obrazem/śmiechem demona. Co o tym myślicie? Zwłaszcza o punkcie 3?
-
Co to jest "okultyzm"?
-
Co sądzicie o robieniu przerw w strumieniu myśli? W szczególności: czy uważacie, że jest to jakaś forma przemocy wobec samego siebie?
-
Ty analizujesz czy analizowanie dzieje się samo?
-
A co jest złego w życiu w takim przeświadczeniu? Chcesz się pozbyć takiego przeświadczenia? Dlaczego? Czyja to sprawa, jakie przeświadczenia się w Tobie pojawiają? Moim zdaniem nie moja/Twoja. Skupiajmy się na tym, na co mamy bezpośredni wpływ - czyli co chcemy robić i jak chcemy żyć. Po co w ogóle mamy poświęcać uwagę takim sprawom jak "czuję się złym czlowiekiem"? I co z tego? To tylko pogoda. To tak jak byś znalazł na ścianie jakąś niedoskonałość i ciągle poświęcał jej uwagę. Wówczas tak bardzo się skupiasz na małym wycinku ściany, że coraz bardziej on dominuje w Twoim umyśle i coraz bardziej masz wrażenie, że musisz coś z nim zrobić. Co konkretnie rozumiesz przez "wiecznie skołowany"?
-
Dlaczego lepiej ustalać lęki niż cele - Tim Ferriss - polskie napisy
nvm odpowiedział(a) na anemon temat w Kroki do wolności
Ponoć LSD mogłoby mi w tym pomóc. Zastanawiam się czy istnieje jakaś metoda bez substancji psycho-aktywnych.- 5 odpowiedzi
-
- lęki
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Co niszczy współczesnego mężczyznę? Jego własny umysł przede wszystkim.
-
W jakim sensie to "przeżywasz"?
-
Dlaczego lepiej ustalać lęki niż cele - Tim Ferriss - polskie napisy
nvm odpowiedział(a) na anemon temat w Kroki do wolności
Nie chcę kierować się impulsywnością, ale też nie chcę się hamować. Mam problem z takim działaniem, bo gdy postępuję beztrosko, mam wrażenie, że kieruję się impulsywnością. Gdy natomiast próbuję być nie-impulsywny, czuję (mniej lub bardziej wyraźnie), że się hamuję/powstrzymuję. Chciałbym być w naturalnym flow. Chciałbym też umieć autentycznie przestać cokolwiek robić - w tym przestać się hamowac i powstrzymywać. Z tym mam właśnie problem. Dopóki nie potrafię się zatrzymać, nie potrafię spojrzeć "obiektywnie" i mam wrażenie, że wszystko co zrobię - w tym wszelkie analizy - będą skażone moją impulsywnością, bo patrzę przez krzywe zwierciadło swoich emocji. Aby wiedzieć czego chcę, potrzebowałbym najpierw się zatrzymać, ale nie wiem jak. Bo gdy przestaję działać, jednocześnie włączam jakąś blokadę, więc nie jest to prawdziwe zatrzymanie. A gdy zwalniam blokadę, jednocześnie wchodzę w tryb beztroskiego działania i wówczas mam wrażenie, że jestem trochę impulsywny. Potrafię oscylować wokół prawdziwego zatrzymania, ale nie wiem jak się całkowicie zatrzymać. Nie wiem jak przestać ingerować. Nie wiem jak przestać ciągle coś robić (w tym jak przestać powstrzymywać robienie).- 5 odpowiedzi
-
- lęki
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dlaczego lepiej ustalać lęki niż cele - Tim Ferriss - polskie napisy
nvm odpowiedział(a) na anemon temat w Kroki do wolności
Do tego dochodzi kwestia natrętnego żalu do siebie, który próbuje mnie skłonić do kompulsji (zwłaszcza myślowych). A to, że postąpiłem zbyt pochopnie, a to że postąpiłem zbyt zachowawczo/asekurancko. W szczególności boleję: "Przez nadmierną pochopność straciłem/wpakowałem się w X"; "Przez nadmierną asekuracyjność straciłem Y".- 5 odpowiedzi
-
- lęki
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dlaczego lepiej ustalać lęki niż cele - Tim Ferriss - polskie napisy
nvm odpowiedział(a) na anemon temat w Kroki do wolności
Obejrzałem to, bo mi to poleciłaś. Ale nie czuję tego. Tzn. czuję to w jakichś 15%. Pozostałe 85% to jak dla mnie nadmierne przeintelektualizowanie i skupienie się wyłącznie na jednej stronie medalu, z pominięciem szkodliwych aspektów proponowanego rozwiązania; sprofilowanie rozwiązania pod osoby podobne do autora. Ja wychodzę z 2 podstawowych założeń: 1) Nie chcę utykać w paraliżu 2) Nie chcę kierować się impulsywnością Oscyluję między tymi dwoma. Nie chcąc utykać w paraliżu, popadam w impulsywność. Nie chcąc działać impulsywnie, popadam w paraliż. Z reguły przełączanie się między tymi trybami dzieje się stopniowo. Szukam jakiejś drogi środka - pomiędzy paraliżem a impulsywnością - ale na razie nie potrafię wytyczyć sobie takiej drogi. Raz mam poczucie, że działałem za mało odważnie i przez to straciłem flow oraz popadłem w tchórzliwy paraliż i stagnację. Biorę więc poprawkę - po czym stwierdzam, że popadłem w pochopność i impulsywność. Biorę więc kolejną poprawkę. I cykl się powtarza... Można by to nazwać korektą kursu, ale dochodi kolejny problem: nie wiem jaki jest kurs wzorcowy. Operują wyłącznie na jakichś intuicyjnych poczuciach, a moja ich ocena może zmieniać się w czasie i wciąz jestem skłonny eksperymentować z nią w te lub we wtę - co może z kolei powodować regres.- 5 odpowiedzi
-
- lęki
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A dlaczego alkoholik ma poczucie, iż jeśli napije się wódki, to będzie czuł ulgę? Dlaczego skrupulat ma poczucie, iż jeśli się wyspowiada, to będzie czuł ulgę?
-
Jestem spętany toksycznym wstydem. Wstyd to po prostu lęk przed reakcją innych - także innych, którzy żyją w naszej głowie. W szczególności moja była wdrukowała mi się w głowę i terroryzowała mnie w mojej głowie długie lata po rozstaniu i tym jak ostatni raz się z nią widziałem. Dla mnie "tłumić" to wpychać coś pod wodę. Niczego nie wpycham, przynajmniej nie świadomie. Co najwyżej od czegoś uciekam - zdradzając samego siebie, opuszczając się dla wejścia w konformistyczną maskę.
-
Czego pragnę w tym momencie? Nie myślę w takich kategoriach. Ja tylko obserwuję, jakie energie ze mnie płyną i którą przepuścić dalej, którą się kierować.
-
To ja Ci powiem: nie. Myśl to przeszłość. Słuchając się mysli, tworzysz redundancję i kręcisz się w kółko. Myśl to odchody umysłu, to jest to, co umysł wyadala. Naprawdę chcesz się grzebać w odchodach?
-
??? Więcej otwartych okien to większy dopływ tlenu z jednej strony, ale z drugiej strony jak jestem bez koszuli to ciało lepiej oddycha - dlatego pytałem. Co to ma do ogarnięcia się? Kakao. Banan żółty czy czerwony?
-
New balance. Topless przy mniejszej liczbie otwartych okien, czy w T-shircie przy większej liczbie otwartych okien?
-
Zgoda. Tak to można ująć. Dlatego też mówiłem o kierowaniu się swoją naturą w innym temacie: Zgoda, ale chciałbym to sprezycować - nie widzę tego jako tłumienie. Bardziej jako ucieczkę od siebie samego w powierzchowne warstwy myślo-emocjo-impulsów.
-
(są polskie napisy)
-
Fascynujący (energetyczny) sposób na podejmowanie decyzji
nvm odpowiedział(a) na nvm temat w Psychologia
Moim zdaniem chodzi o to, aby znaleźć sobie jakąś niszę -
Cóż, generalnie lepiej się czujemy, jeśil spożywamy pokarmy, które chcemy zjeść zamiast tych, które wmuszją w nas inni. Jak chcesz otuchy, to polecam ten temat:
-
Czy powstrzymanie się od obżarstwa może odblokować emocje?
nvm odpowiedział(a) na Copyfighter temat w Zaburzenia odżywiania
Tak. Słuszna uwaga.