-
Postów
887 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Cynthia
-
Pogoda zachęca do krótkiej drzemki, byłam w sklepie po fajki i cała mokra wróciłam. ale cóż, siła wyższa, fajki muszą być.
-
Ja się kiedyś jarałam visual kei ale się starzeję i jedyne co w sercu zostało to jrock.
-
Nie chcę cię częstować śmiercią życie piękniejsze jest niż śmierć każdą swoją żywą częścią wybieram życie
-
Dopóki nie usiadłam i pozostałam sama ze swoimi demonami było okej. Teraz jakoś tak nie wiem, smutno, melancholijnie, bo przecież każdy może umrzeć dziś/szarym oplem go przywiezie śmierć pod cafe sztok. tak sobie strachy lecą na głośniku a ja znowu wpadam w tę pętlę beznadziei i braku perspektyw.
-
Wstałam nie za wcześnie ani nie za późno. Piłam pierwszą kawę po czym siostra zadzwoniła, że jedzie. No to wypiłam z nią drugą kawę, i trzecią, bo jej wyjątkowo zasmakowała z automatu. później posprzątałam szafki w kuchni, zdrzemnęłam się a jak wstałam to poszłam na miasto. Oczywiście zahaczyłam o Rossek i nie obyło się od drobnych zakupów. Teraz się wykąpałam, wypiję herbatę i pójdę spać. Jestem zadowolona z dnia.
-
Co dziś zrobiliśmy konstruktywnego
Cynthia odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Kroki do wolności
Umyłam szafki w kuchni. -
Taką matematykę powinni uczyć w szkołach.
-
https://youtube.com/shorts/-DSO4cc5f3E?is=vdxea448NTDgaw40 Tak mi się skojarzylo
-
Tadzikowi to się zmieniał humor na lepszy po znalezieniu kiełbasy w lodówce
-
czyli jest już nas 2
-
Od trzech dni czuję się jakby słoń mnie przeżuł, wysrał i tak jeszcze dziesięć razy. Biedna buźka . Nie pomagają ci jakieś masaże?
-
moja kosmetyczka jest uboga, ale też rzadko używana. Przeważnie rzęsy podkręcę i usta wymaluję. Zazdroszczę innym kobietom, które nawet w worku po ziemniakach wyglądają seksownie. Obojętnie jakie szpilki założę, kapelusz z piórkiem czy ponętną małą czarną, brakuje mi tego.
-
Byłam naiwna, jestem naiwna i naiwna umrę. Kiedyś ktoś mi powiedział, że jestem bardzo łatwowierna i szybko się przywiązuję. To prawda. W mojej naiwności wierzę w ludzi, szkoda że tak bardzo w siebie nie wierzę jak w innych.
-
No tak, staram się na ile mogę, ale widzę w jej oczach, że cierpi. Chyba muszę podwoić obroty Miałam w poniedziałek terapię, kurczę, w poniędziałek kolejna, a ja mam pracę domową do napisanina. Mam się zastanowić kiedy i w jakich okolicznościach byłam w remisji. Problem w tym, że ja pierwszy raz jestem w takiej "większej" remisji właśnie teraz. Wcześniej nie pamiętam xddd
-
Wierzę, dzieckiem dla rodzica jest się całe życie no ale wiesz... mama ma tyle problemów swoich, a ja czuję że jej nie wspieram.
-
Echh mama ma na mnie ciągle oko. Ciągle mam poczucie, że jej tylko dopierdalam problemów. Jestem jednym wielkim problemem. no ja jestem bardzo świadoma siebie, nie jeden terapeuta mi to powiedział. Mi nie ufa rodzina, nawet jak na spacer idę to co 20 minut muszę się meldować... no ale cóż, nie dziwię im się.
-
w sensie najbliżsi, o siostry mi chodziło. No zawsze wszystko wiedzą, ale co ja mam im powiedzieć? To trochę taka sytuacja której nie można logicznie wytłumaczyć jakbym źle się czuła to rozumiem ale ja normalnie logicznie z tobą rozmawiam, wiem z opowieści mamy jak się zachowywałam, ale jest dobrze. I nie zamkną mnie za nawrót psychotyczny bo go nie mam xd
-
W sumie tylko ja i mama o tym wiemy, nie chcę dymu robić na rodzinę, ja się dobrze czuję, ale chyba powiem lekarzowi o tym, może coś doradzi innego niż szpital. Nie tyle co się go boję, ale jestem znużona, zmęczona i zirytowana. Dopiero co wyszłam.
-
Czuję się dobrze, tylko jakaś od dwóch dni osłabiona się czuję.
-
no ale prócz tego wczorajszego incydentu nic się nie dzieje. Nie mam głosów, urojeń ani nic. Wczoraj taki kryzys mnie naszedł nawet nie wiem kiedy bo mam dziury w pamięci. Boję się że to był jakiś napad padaczkowy. Ponoć mama mówiła do mnie, ja siedziałam prawie dwie godziny, nawet papierosa nie zapaliłam miałam totalny odlot. Ale psychicznie czuję się dobrze. Nie mam pojęcia co się stało wczoraj... martwi mnie to, bo już magiczny tekst został rzucony "szpital?" no wayyyyyy ja się nigdzie nie wybieram, ja mam misję do spełnienia na tym świecie.