nie jestem wcale silna. Jakbym była silna to byłabym dalej niż jestem w obecnym miejscu. Wszystko zaczyna się burzyć, tak jak zaczęło gdy miałam 15 lat. Teraz mam 30 i trochę inaczej to wygląda, ale na zasadzie, że burzy się świat, w którym przez pół życia żyłam. Nie potrafię siebie odnaleźć. Boję się, że jeśli już odnajdę to zrozumiem i pokocham?
Pamiętam, kiedyś uprawiałam jogę.
Pierwszy raz z filmikiem, który laska nakręciła. No i na samym końcu, ku zwieńczeniu, ona siedzi ze skrzyżowanymi nogami, przytula samą siebie i mówi: Przytul się mocno, pokaż jak kochasz samą siebie.
Ja próbowałam... i się popłakałam. Próbowałam, ale nie potrafiłam się przytulić. Taki prosty gest, a ile niesie za sobą emocji.
Czy będę mogła w końcu to zrobić? Nie wiem...