Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cynthia

Mistrz rysunku i malarstwa
  • Postów

    1 194
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Cynthia

  1. Cynthia

    Dzisiaj czuje się...

    ja przed jestem od lipca i muszę iść do gina sprawdzić podwozie, zmieniali mi leki i znowu okres mi się zatrzymał.
  2. Cynthia

    Stabilizacja

    Dobrze, że to napisałeś. I życzę powrotu do zdrowia. To ważne, co mówisz, niby takie oczywiste, ale nie każdy o tym wie.
  3. Haha, tak mi dobrze tak mi mów. gdzie tam, świeżynka. Kości już nie te. Bo ja wiem, czy spokojna... nadal walczę z demonami, może już jestem na innym levelu, ale nadal walczę i czasami tę walkę przegrywam. A co u Ciebie słychać? Jeju jak ja za wami tęskniłam. Ale musiałam dojrzeć do powrotu tutaj. A u Ciebie co słychać? Może niedługo odezwę się na dicordzie do was.
  4. Cynthia

    Ku lepszemu cz. II

    A gdzie tam. Zapomnieć o Was? Nie ma mowy nawet! Bo to prawda, jestem jakaś spokojniejsza, jak pisałam - terapia wiele robi. Często się widujemy i terapie są intensywne. Jestem naprawdę zadowolona. Pomimo, że z jednego bagna do drugiego, ale cóż... jak jest źle to trzeba działać, by nie było gorzej. A gorzej zawsze może być Za parę miesięcy będę oficjalnie "po trzydziestce", przeraża mnie to jak ten czas leci. Niedawno miałam 15 lat i zachorowałam. Byłam zagubiona, nie wiedziałam co się ze mną dzieje a teraz jestem bardziej dojrzała i świadoma siebie i swojej choroby. Tak mi mówi terapeutka u mnie jak pisałam - trochę w bagno wpadłam, wydaje mi się, że mam jakąś depresję popsychotyczną, ale to rośnie z dnia na dzień do monstrualnych rozmiarów, myśli samobójcze silne do tego stopnia,że idąc chodnikiem muszę ze sobą walczyć, by się nie rzucić pod auto... planuję to powiedzieć lekarzowi w środę i niestety nastawiam się na szpital. Nie chcę iść, bo święta niedługo, mama znowu sama... no ale jak mam sobie coś zrobić to lepiej przepykać te parę tygodni i wyjść bardziej zrównoważona psychicznie Podbieram mamie benzo. To znaczy ma "po mnie" jeszcze lorafen i relanium, a przestała mi dawać, bo lekarz zabronił. No i sobie podbierałam, a wczoraj jak chciałam wziąć to nigdzie nie było. Musiała się skapnąć i gdzieś głębiej schować. Ale tematu nie zaczyna, ja też nie mam zamiaru. Niestety wpadłam w uzależnienie od benzo i sobie nie radzę z tym. Biorę jak mam możliwość, a ten nieszczęsny chloroprotixen biorę, ale on słabo działa. Nie zniknę, to znaczy nie mam zamiaru. Musiałam dużo rzeczy sobie uporządkować, ale wróciłam, można powiedzieć, w kolejnej odsłonie. Też za Wami tęskniłam. Co u Ciebie słychać kochana? Jak tam na klozapolu? Dajesz radę?
  5. teraz biorę, wcześniej nie brałam. Ale jedna dawka na mnie nie działa, dopiero jak minimum 30mg wezmę to jakoś działa. Ale słabo. Lekarz mi zapisał, bo on już nie chce mi benzo zapisywać, bo się uzależniłam. No i wpadł na pomysł chloroprotixenu.
  6. Gdyby nie relanium nie dałabym rady przeżyć tego dnia. Siostra bardzo chciała, bym jechała z nią do sklepu ogrodniczego po kwiaty na grób do ojca, a później zaprosiła mnie do McDonalda na frytki i kawę. Nie chciałam zrobić jej przykrości i pojechałam do tego sklepu, ale powiedziałam jej, że do maka nie dam rady psychicznie, za dużo ludzi, a ja jedynie czego pragnę od rana do nocy to mięciutkie łóżko i zimna strona poduszki. Zaproponowałam w zamian kawę u mnie, no to przyjechałyśmy i wypiłyśmy. Siostra powiedziałą mi także dzisiaj, że pojedzie ze mną do psychiatry w środę.
  7. Czarną torebkę w SinSayu i mały, beżowy portfel.
  8. Cynthia

    Ku lepszemu cz. II

    Długo mnie tutaj nie było, ale wiele się działo, a ja musiałam oczyścić umysł. Pewne prywatne sprawy też zmusiły mnie, by się nieco oddalić od tego miejsca. Ale myślałam o was wszystkich bardzo często i tęskniłam za tym miejscem. Nie wiem, czy ponownie się tutaj odnajdę, stara jestem, siedem lat na forum. Nawet nie wiem kiedy i jak to minęło. U mnie wiele się działo i dzieje. Niestety objawy negatywne się nasiliły do tego stopnia, że popadłam w depresję. W tej chwili głosy nie są na tyle uporczywe, bym mogła się skarżyć, ale depresja, brak chęci do życia i myśli samobójcze zmusiły mnie do przyspieszenia wizyty u psychiatry. Nie wiem jak to się zakończy. Nie znaczy to jednak, że narzekam na wszystko. Wiele się zmieniło - na lepsze. Uczęszczam regularnie na terapię. Raz w tygodniu. Bardzo mi ona pomaga. Czuję, że coś się we mnie zmienia, na dobre. Mam w tej chwili ambiwalentne uczucia, ale jakaś iskierka w sercu zaczyna płonąć. Ponoć lepiej żyć intensywniej bo i tak się spalimy, prędzej czy później, obojętnie czy jaskrawym ogniem czy tylko przyprószonym. Mam uczucie, że tak naprawdę życie dla mnie dopiero się zaczyna, a ja stoję na środku jakiegoś odległego miasta i spoglądam na znaki drogowe myśląc, w którą stronę iść, by dojść do miejsca docelowego. Ponoć życie zaczyna się po trzydziestce.... A może to było po czterdziestce? pięćdziesiątce? Nie wiem, ale we mnie, wewnątrz, w sercu i umyśle jakoś lżej pomimo tego, że mam ochotę umrzeć. Jest okej, bo tu przecież chodzi o mnie. A ja zawsze wychodzę ze wszystkiego obronną ręką. Trzymajcie się i ku lepszemu!
  9. Mało piszę, bo musiałam zrobić sobie przerwę od forum. Nie wiem, czy się ponownie tutaj odnajdę, dużo nowych osób jest pewnie. A ja stara już.
  10. Hej, nie byłam jeszcze u neurologa. A powinnam, bo znowu dostałam ataku.
  11. Koszulka z Rammstein i legginsy czarne.
  12. Dziwnie czytać o sobie takie rzeczy. Niestety internet pamięta.
  13. Cynthia

    Filmy i seriale

    Znalazłam wczoraj Szeptacza na Netflixie. Na podstawie książki. I jedno i drugie wymiata.
  14. Na szczęście do tego nie doszło.
  15. Owszem, mało zabawne to się już robi. Szczerze to nie czuję się bezpiecznie, ja jestem płochliwa i szybko sobie wrzucam wiele rzeczy.
  16. https://kobieceinspiracje.pl/187436,gif-wycofuje-dutilox-duloxetinum-60-mg-decyzja-o-zakazie-i-wycofaniu-wszystkich-serii.html lepiej sprawdźcie
  17. Cynthia

    Dzisiaj czuje się...

    Całkiem całkiem. Ale dzień długi.
  18. A ludzie łykają jak pelikany.
  19. Cynthia

    Chaos

    Ja ciągle kupuję kosmetyki i leżą nie maluję się tak często ale kocham kupować nowe pomadki. No tak, stres najgorszy.
  20. I tyłek w stringach. Ale w różówe misie. Żeby pasowały do zakolanówek
  21. Przecież to widać, że nie ja piszę, mam zupełnie inny styl.
  22. Co za debil na kafeterii się pode mnie podszywa. TO NIE JESTEM JA. Wstyd mi robi. NIE POZDRAWIAM. I tak cię gnoju znajdę.
×