-
Postów
833 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez feniksx
-
Ogólnie chce brać 20mg ale za cholerę nie pamiętam czy dzis wzielem,tabletkę i nie wiem czy czekać do jutra czy wziąć tak jakby druga i nic sie,nie stanie ten jeden raz.... Ja Bralem go dwa razy po 1rok... Zawsze po 6-7miesiavach zaczynalem z niego schodzic bo bylo tak super... Trafiłem do innego juz lekarza który stwierdził ze to byl blad i musze ciągiem brać minimum 1,5 roku a dopiero wtedy można myslec o schodzeniu
-
Dzieki za rady, bylem u rodzinnej twierdzi ze to nerwy mnie zaatakował właśnie w momencie rozluźnienia.... Poraz pierwszy uklęknąłem bo tak sie dusilem... Jest to pierwszy atak na parogenie boje sie ze wracają 3raz na niego albo jeszcze nie zaskoczył w 100% albo się pezyzwyczailem i dawka 20mg to za malo. -- 02 cze 2015, 11:22 -- Kurczaczek jeszcze nie wzielem rano tabletki przez badania. W pracy jadlem śniadanie i zawsze po Bralem lek... Teraz mam problem bo nie wiem wogole czy wziąłem.... Co zrobić brać? Czy nie brać? Stanie się coś jakby się okazało ze tabletkę 20mg juz wzielem i teraz bym lyknal kolejne 20 co da mi.... 40mg? A co jak nie wezmę jutro będzie gorzej?
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
feniksx odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
nie chce mi sie isc jutro do pracy po tym cholernym ataku dzisiaj... glupie mysli wrocily..... -
O pokonaniu nerwicy, dobre rady ciotki-klotki ;)
feniksx odpowiedział(a) na xzjemciex temat w Nerwica lękowa
A jak się leczylas? Jak sobie z tym poradzilas? Bralas jakies leki? -
czyli mimo ze bylem spokojny nagromadzone nerwy mnie zaatakowaly i mogly tak mocno zdusic przełyk/krtań bym nie mógł oddychać ???
-
lekarz dopiero jutro przyjmuje i odbierze telefon.... juz wrocilem znowu do normalnosci tzn uspokoilem sie.... ale bardzo dziwne to bylo.... po raz pierwszy bylem w 100% pewny ze nie oddycham.... masakryczne uczucie.... a co to sa te blokady nerwicowe ?? wiesz bralem go juz 2 razy i bylo zawsze super szybko zaskakiwal itp a teraz naprawde mam wrazenie ze rozkreca sie w zolwim tempie...
-
Teraz ja potrzebuje porady... Nie wiem czy to byl atak czy co to bylo .. Ale jestem przerażony... Stalem i oglądałem z corka widoki,przez okno, aż tu nagle wielka cheypa nie mogłem słowa powiedziec... Po czym zaczęli mi tak jakby zamykac otwór oddechowy, czulem jego pomniejszanie, nie mogli zlapac oddechu, zeby Zona zareagowala klepnelem ja w plecy.... Po czym na 100% moje obie strony sie spotkamy i bylo to mega drażniące i odruch wymiotny poszedł jakby z głębi.... I wtedy,dopiero puścili jakby rozwarlo mi szyje... Teraz nadal czuje chrypę... Co to bylo???
-
Witajcie, Tym razem ja potrzebuje porady i pomocy. Dzis była imprezka rodzina u mnie w domu z okazji urodzin Żony. Wszystko było ładnie pięknie. 5minut po wyjściu wszystkich gości rozluźniłem się na kanapie. Po czym po chwili zawołała mnie córka bym po patrzył przez okno z nią, aż tu nagle wielka chrypa nie mogłem słowa powiedzieć... Po czym zaczął mi tak jakby zamykać otwór oddechowy, czulem jego pomniejszanie, nie mogli złapać oddechu, swędzenie było coraz większe, ąż nie moglem złapać oddechu tylko bez namysłu zaczełem trzymać się za szyje i biec do Żony, zeby Zona zareagowala klepnelem ja w plecy.... Po czym na 100% moje obie strony gardła się spotkały i bylo to mega drażniące, nie mogłem oddychać czułem ten ścisk a zarazem wielkie swędzenie i po 5sek odruch wymiotny poszedł tak jakby z głębi, strasznie głośny i taki dziwny inny niż wszystkie samym powietrzem.... I czułem dalej ścisk po czym po kolejnych 3 sek odpuścił.... jakby rozwarlo mi szyje... Kolejne 3 minuty straszna chrypa.... teraz juz czuje mije ale czuje swędzenie w gardle... Co to może być ?? Czy to nadal objaw nerwicy lekowej ?? Nigdy czegoś takiego nie miałem... bywały duszności uczucie duszenia klatki... ale nie to zastanawialiśmy się czy wzywać pogotowie.... podejrzewam że gdyby ścisk potrwał z 10sek dłużej odleciałbym.... Dodam, że biore parogen 20mg i xanax sr 0,5 na noc....
-
Niestety one faktycznie splycaja emocje... Na pewno na poczatku... Wkincu o to chodzi bysmy nie nakrecsli naszego organizmu... Niestety ja tak nigdy nie mialem wiec nie pomogę za bardzo. Zdarzaly mi się dni ze krzyknelem lub powiedziałem cos w złości, czego normalnie bym nie zrobił... Ale to nasza choroba... Ma różne oblicza...
-
Kwestia indywidualna.... To żebyś mogla zyc i pracowac to okolo 3-5 miesięcy kwestia dobrania dobrych leków nsdycenia sie nimi... A cale leczenie to na pewno powyżej roku.... -- 01 cze 2015, 18:09 -- Teraz ja potrzebuje porady... Nie wiem czy to byl atak czy co to bylo .. Ale jestem przerażony... Stalem i oglądałem z corka widoki,przez okno, aż tu nagle wielka cheypa nie mogłem słowa powiedziec... Po czym zaczęli mi tak jakby zamykac otwór oddechowy, czulem jego pomniejszanie, nie mogli zlapac oddechu, zeby Zona zareagowala klepnelem ja w plecy.... Po czym na 100% moje obie strony sie spotkamy i bylo to mega drażniące i odruch wymiotny poszedł jakby z głębi.... I wtedy,dopiero puścili jakby rozwarlo mi szyje... Teraz nadal czuje chrypę... Co to bylo??? -- 24 cze 2015, 19:08 -- czy Xanax moze nasilac lek i działać odwrotnie zamiast wyciszać ??
-
to nie tak ze on nie dziala... leki sa widocznie silne... i nie wiem jaka wersje masz czy o przedluzonym uwalniania czy zwykla i ile razy dziennie bierzesz ?? Bo normalnie ten tabs działą tak że po 30mn-1h zaczyna działać i w zaleznosci od organizmu działa 3h-5h..... SR natomiast najwczesniej działa po 1-2h, ale działa około 15h.... i mniej uzaleznia.... ile razy dziennie to bierzesz ??
-
ill234, idz d ddobrego lekarza... ja myslalem na poczatku ze na alpro tez dam rade i wystarczy niestety po 4 miechach brania nie dalo rady... trafilem do psychiatry zapisal mi parogen.... bralem xanax jeszcze 2 miesiace... z czego ostatni miesiac to bylo powolne schodzenie... Alprazolam to lek doraźny... a nie do skutecznego konkretnego leczenia... on nie niweluje problemu....
-
Mili89 ja na poczatku odwiedzając różne miejsca czułem lek, ale za każda kolejna wizyta będzie on mniejszy... Po kazdej kolejnej wizycie sobie uswiadamialem byl lekale nic sie nie stalo nie bylo ataku paniki... Wiec potem szedoem i mniej więcej wiedziałem czego sie spodziewać ale np. drugi raz juz sie lek nie pojawial bp Glowa mi mowila byles tu i bylo wszystko ok..... Ostatnio mialem zęba wyrwanego mimo ze paro juz dzialalo przed samym chirurgiem szczekowym przed jego gabinetem zwymiotowalem... Druga sprawa uświadomiłem sobie to co mi lekarka powiedziała i kiedys Zona... Jak masz umrzeć to umrzesz od razu, smierc nie idzie za toba i nie wybiera miejsca może tu a może tam... Te słowa trochę do mnie dotarly i czasami sam sobie je powtarzam.. -- 30 maja 2015, 19:24 -- dodam że byłem dziś na długim spacerze ze znajomymi.... i też mimo brania już ponad miesiąc leków... dostawałem lekki, zastanawiałem się jak się wymixowac ale dałem rade.... moim głównym objawem stresu jest chrypka... i duszenie w gardle jakby mi sie przełyk zamykał... całaą droge powrotną ze spaceru popijałem wode....
-
U mnie zaczęli działać przy 28 tabletce... Wiec jeszcze 11dni ale to kwestia indywidualna ale radze poczekać... Mi tez sie teraz nie chce jestem zmęczony i bym tylko siedział przed tv... Ale proszę Zone by mnie zmuszała do wychodzenia itp. Trzeba zmierzyć sie z lękami... Na każdym spotkaniu z lekiem będzie coraz lepiej ale warto by byl przy was ktos.... Napic sie to będziesz mógł przy 4-5 miesiącu jak będziesz sie juz dobrze czul... Teraz nie warto bo odchorujesz to następnego dnia...
-
Tak jest szansa, ja świetnie po paro się czułem i wróciłem do normalności po 2-3 miesiącach... Teraz minął miesiąc i w miejscach takich jak praca sklepy jestem spokojny, ale np pojadę do domu teściów gdzie dostawałem ataki, to tam od razu zle sie czuje nawet teraz nie jest to tak straszne jak wtedy, ale mimo to spinam sie w tym miejscu.... To wszystko trwa stopniowo... Najpierw likwiduje male leki potem średnie aż w końcu dojdzie do likwidacji dużych... Twój organizm musi po prostu nauczyć sie spokoju tak jakby od nowa.... Dasz rade...