-
Postów
4 662 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez take
-
nie Czy doświadczaliście kiedyś w życiu zastanawiających "koincydencji" przez co najmniej parę lat, często myśląc o nich?
-
Gdzie można zdiagnozować zespół Aspergera?
take odpowiedział(a) na johnn temat w Zaburzenia osobowości
Ja mam zdiagnozowane i ZA, i ZOK. Od ponad 11 lat. Ranofren (olanzapinę) i sulpiryd też brałem. Nie miałem po nich zbytnich efektów ubocznych. Olanzapinę brałem przez ok. 3 lata w dawkach od ok. 5 mg do 10 mg. Nie było różnicy w zależności od dawki raczej. Sulpiryd biorę od około trzech lat, na początku 100 mg, teraz 200 mg, przez pewien czas brałem nawet 400 mg na dobę. Także w zależności od dawki nie było różnicy chyba. Mam fioła na punkcie posiadania żony i to jest dla mnie problem. Wolałbym, żeby dzieci nie były niepełnosprawne. W dziedzinie seksualności mam bardzo duże zaburzenia od małego. Myślę, że fajnie byłoby mieć dzieci. Czy lubię dzieci? W pewnym sensie tak, ale nie wiem, jak bym sobie poradził jako rodzic. Terapii SI nigdy nie miałem. Z tego, co pamiętam. Nie mam tak, że posiadam szczególną wrażliwość na bodźce sensoryczne, lecz problem sprawia mi znoszenie tego, co nieprzyjemne lub (może nawet bardziej) kojarzy się z nieprzyjemnością (wręcz torturą). Przez takie odczucia czy skojarzenia nie lubię np. prysznica czy zakładania ubrań, obcinania włosów. Te skojarzenia z nieprzyjemnością mogą być dla mnie największym problemem, jeśli chodzi o sferę sensoryczną. Nie lubiłem np. wkładania patyczka do gardła (może z raz sobie pozwoliłem na to, jeśli w ogóle), miałem łaskotki w dzieciństwie. Nie jem majonezu, konserw, musztardy. Na badaniu wzroku nie mogłem patrzeć w jasne światło, ponoć byłem jedynym pacjentem, którego spotkała osoba robiąca badanie, który miał problem z tym badaniem (to było na studiach). Jak na oddziale dziennym przygotowaliśmy wigilię, to "brało mnie do wymiotów" na zapach pewnego dania z kapustą. Nie lubię pękających balonów, szybko jadących motocykli - to niemiłe, zwłaszcza pękający balon. Jak byłem młodszy, to "nie mogłem wytrzymać" zapachu smażonych pieczarek.- 340 odpowiedzi
-
- asperger
- (i 1 więcej)
-
28.05.2020 zauważyłem kolejną "koincydencję". Coś ciekawego związane jest z ciągiem 33, 42, 51. Pierwsze cyfry (3, 4, 5) będą podstawami potęg, a drugie cyfry (3, 2, 1) wykładnikami potęg. Mamy następujące działania i wyniki: 3^3 = 3x3x3 = 27 4^2 = 4x4 = 16 5^1 = 5 = 5 Liczby: 27, 16, 5 tworzą ciąg arytmetyczny. Jego rosnący odpowiednik (5, 16, 27) ma różnicę 11. Sumy cyfr w liczbach: 5, 16, 27 to: 5, 7, 9. Te sumy cyfr tworzą ciąg arytmetyczny o różnicy 2, średniej arytmetycznej 7 i sumie liczb 21. Mamy więc nawiązanie do dubletu: 21, 7. To dla mnie najbardziej koincydentny dublet. Zarówno podstawy potęg, jak i ich wykładniki nie tworzą ciągu stałego. Mimo tego wyniki potęgowania utworzyły ciąg arytmetyczny, tak samo jak wykładniki i podstawy. Wartość bezwzględna różnic ciągów arytmetycznych tworzonych przez podstawy i wykładniki wynosi 1 w obydwu przypadkach. Dwie jedynki. Różnica ciągu arytmetycznego powstałego w wyniku potęgowania ma wartość bezwzględną 11, liczba ta złożona jest tylko z dwóch jedynek. Liczby: 33, 42, 51 to liczby atomowe kolejno: arsenu, molibdenu i antymonu (As, Mo, Sb). Wymyśliłem sobie w gimnazjum, że te słowa (nazwy tych pierwiastków) będą oznaczać wstydliwe części ciała (arsen - pupa, molibden - członek męski, antymon - (zewnętrzne) żeńskie narządy płciowe). Wówczas chciałem, aby to były wulgaryzmy, chciałem, aby były jak najpopularniejsze te moje określenia i kazałem kolegom ich używać, przy czym sam tych nazw w ogóle nie mówiłem. Były autoprowokacje. Hebefrenia? Heboidofrenia?
-
Iphone malina czy truskawka?
-
zdecydowanie w fabryce przy taśmie Kociak czy szczeniak?
-
nie jakoś bardzo, kobiece niektóre mi się o wiele bardziej podobają Zdarzyło Ci się kiedyś bawić się własną skórą (zwłaszcza przy paznokciach)?
-
nie (w dorosłości), w dzieciństwie grałem na Pegasusie Byliście kiedyś we Francji?
-
nie Czy macie problemy z pisaniem postów w Internecie (np. przez to, że Wam się "po prostu nie chce")?
-
Dziękuję za zainteresowanie się moim przypadkiem. Oraz chęć pomocy, gotowość jej udzielenia. Nieraz w życiu rozmawiałem z księżmi. Jeden powiedział, że bardzo możliwe, że nigdy nie będę zdolny do małżeństwa (co może być "tragiczne" dla mojej psychiki po prostu ) i że bardzo możliwe, że osoba taka jak ja nie jest w stanie popełnić świętokradztwa (byłaby tak bardzo zaburzona, "upośledzona" psychicznie, że nie liczy się jej grzechu ciężkiego świętokradztwa?). Powiedział też, że należy mi się zasiłek pielęgnacyjny (wiedział o mojej diagnozie zespołu Aspergera). Inny ksiądz, u którego dość często się spowiadałem, powiedział coś, co powinno ucieszyć moją psychikę: jestem na tyle zaburzony, że nie mogę popełnić grzechu ciężkiego i nadaję się czy jestem zdolny do małżeństwa (co powiedział za innym razem). Czasami byłem u tego księdza kilka razy u spowiedzi w ciągu jednego dnia. Może nawet podczas jednej mszy. Straszne miałem przeżycia z pokusami i złymi skłonnościami. Mam dużo złych myśli, lęków o siebie, nie chcę cierpieć, zwłaszcza po śmierci. Ostatnio mniej przysięgam Allahowi (jeśli w ogóle) niż przed spowiedzią z 07.05.2020, innych przysiąg też jest mniej chyba. W ostatnim czasie codziennie czytam Psalm 91 chociaż raz. Czasem zdarzyło się mi go przeczytać kilka razy. Średnio na dzień odmawiam około dwa pacierze trwające ok. 1,5 - 2 min. każdy. Również odmawiam średnio dwie modlitwy "Trzech Zdrowaś Maryjo" dziennie, z krótkim wezwaniem do Trójcy Świętej przed każdą modlitwą. Odmawiam te modlitwy chyba od około 10 lat. Czytałem, że za odmówienie tej modlitwy rano i wieczorem Matka Boża ustrzeże od grzechu śmiertelnego (w danym dniu chyba). Odmawiam też trzy dość krótkie modlitwy o uniknięcie czyśćca od wielu lat, raz na dzień, czytałem, że ma się je odmawiać wieczorem (czy coś w tym rodzaju). Czasem odmówię Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Ta modlitwa jest dość łatwa dla mnie, dość łatwo mi rozważać, prosić za każdą krótką modlitwą o coś. "Nie lubię" rachunku sumienia. "We wszystkim" mogę widzieć grzech. "Chciałbym" być pewny, że nie pójdę do piekła. Kary piekielne są tak straszne, że nikomu ich nie życzę. Nie chcę, aby ktokolwiek miał grzech. Ostatnio bardzo dużo czasu spędzam w Internecie, głównie przez pandemię, nie ma np. oddziału dziennego.
-
To miłe czytać o czymś takim. Udało Ci się. Ja niestety jestem w gorszej sytuacji, jeśli chodzi o praktyki religijne (w chwili obecnej). Dawniej nieraz modliłem się przed wystawionym Najświętszym Sakramentem, na klęcząco, nie chcę się tu chwalić, ale informuję o faktach. Po tym, czego się naczytałem od monoteistów, mam Wielki Zamęt. Straszą wiecznym potępieniem, męczarnią bez końca różne religie, np. sedewakantyzm (herezja czy przynajmniej schizma wobec katolicyzmu? zwykle są to rygorystyczni ludzie, mający restrykcyjną wizję zbawienia w niejednym przypadku) czy islam (moja psychika jest jakby przekonana do Koranu pomimo bycia katolikiem przez ukryte cuda Koranu, związane z jego oryginalnym tekstem, zwłaszcza liczbowe i literowe). 07.05.2020 byłem u spowiedzi i Komunii. Do spowiedzi zbyt długo się nie przygotowywałem, ale przed nią wiele razy modliłem się o dobrą spowiedź w różne dni, przez wiele dni, tygodni. Wcześniejszą spowiedź odbyłem w połowie sierpnia 2019 (prawie 9 miesięcy wcześniej). W dorosłości nie miałem tak dużej przerwy od spowiedzi jak ta od VIII 2019 do V 2020. Mam duży problem z ogarnięciem moich grzechów. "Boję się", że grzechem (śmiertelnym czy chociaż powszednim) jest słuchanie pewnej muzyki (często bez tekstu), oglądanie sportu (zwłaszcza rozgrywanego w niedzielę). Na dobę odmawiam średnio dwa pacierze po ok. 1,5 min każdy (kilka modlitw: Ojcze Nasz, Zdrowaś Maryjo, Wierzę w Boga, Dziesięć przykazań, Dwa przykazania miłości, Aniele Boży stróżu mój...
-
Nina, Iza, szaty, zona, ego, cyna, syn, nic, ton, nos, syta, czyta, gont, cis, tace, etan, etyn, nota, tona, ona, on, no, Noe, nie, oni, one, esica, ciasto, ciasno, ciasny, Nysa, sanie, Giza, goni, noga, na, za, zna, Goci, Got arsenowodór
-
pewnie tak (ale raczej to była wczesna noc) Czy, gdyby kosmici istnieli (zwłaszcza chudzi, szarzy, z wielkimi głowami i dużymi migdałowatymi czarnymi oczami), to wydawałoby Ci się, że zabijanie ich dla przyjemności (zwłaszcza strzałem w ogromną głowę, bulwowatą jakby), na przykład dlatego, że nie są ludźmi, tylko rozumnymi istotami z innej planety niezwiązanymi z ludźmi, jest czymś nieetycznym?
-
raczej nie za bardzo, ale może trochę było Czy kiedykolwiek w życiu powiedzieliście niegrzeczne słowo na "d" oznaczające tylną część ciała?
-
nie Czy widok młodej kobiety z długimi włosami jest zwykle dla Ciebie ładny (nie chodzi czy przynajmniej nie musi chodzić tu o atrakcyjność seksualną)?
-
dowód osobisty czerwony fosfor czy (typowa) żółta siarka?
-
paluszki niesolone, ale nie piję piwa, etanolu dom jednorodzinny czy blok mieszkalny
-
nie Znasz osobiście dorosłą kobietę, która jest dziewicą?
-
może jakąś przyjemność z obserwowania jej kolorów? Barwy tęczy są ładne, więc coś miłego poczuwam może. Wierzysz w istnienie kosmitów?