Skocz do zawartości
Nerwica.com

my_name

Użytkownik
  • Postów

    700
  • Dołączył

Treść opublikowana przez my_name

  1. Mniej więcej się zgadza:) Zapytałam lekarza co o tym myśli, a on na to: "co, nootropil?", więc nie kontynuowałam tematu. Ogólnie powiedział, że nie opłaca się brać takich rzeczy, bo jak depresja minie, to zacznę też lepiej myśleć. Wydaje mi się, że dzięki wenli, jest już trochę lepiej. Wspomagacze wypróbuję, jak będę miała dużo do nauczenia w krótkim czasie
  2. Kurczę, nigdy sobie nie mogę trafić w prawidłową interpretację
  3. To ironia jest, zgadza się? Bo ja jakoś często nie rozumiem ludzi;)
  4. Akurat Ciebie bym o to nie posądzała. U mnie przede wszystkim jest to kwestia tego, że nie potrafię mówić o tym, co czuję. Na pewno szkoda, że masz w grupie kogoś z ChAD, bo to by było lepsze wsparcie. Tylko dla mnie samo powiedzenie, że wszyscy mają zaburzenia nastroju, nie wygląda na lekceważenie, bo to nie to samo co "wszyscy mają zaburzenia nastroju takie same jak Ty". Ale to bez znajomości kontekstu dla mnie tak niegroźnie wygląda:) Inni pacjenci tak mówią, czy terapeuta?
  5. Zaczęłam podejrzewać, że nie mam poczucia humoru...
  6. guernone, no rzeczywiście dziwnie trochę. Może to wynika z tego, że nie są pewni diagnozy? Albo chodzi o to, żeby się nie izolować od innych ludzi. Jak niewiele Ci to da to spróbuj sobie załatwić trapię indywidualną. Jak ja próbowałam grupowej, to bardzo się wysilałam, żeby powiedzieć, co mi się dzieje, a i tak efekt był taki jakbym gadała po chińsku. Konkluzja była taka, że lepsza się dla mnie indywidualna.
  7. Przynajmniej szczerości i samoświadomości nie można Ci odmówić:) Są bardziej kontrowersyjne kandydatury
  8. Już lepiej jest, mogę to łykać. Te początkowe atrakcje były pewnie związanie z połączeniem chlorprotiksenu z wenlą, która początkowo bardzo mnie pobudziła. Z perspektywy czasu to całkiem fajna przygoda była - np. budziłam się i wydawało mi się, że coś lata po pokoju albo ktoś po nim łazi chociaż nikogo nie było:)
  9. No właśnie kontekstu nie znam, próbowałam się tylko doszukać sensu w mówieniu takich rzeczy. A pytałeś, czy te zaburzenia nastroju, które mają wszyscy, są takie same jak Twoje? Bo może już wyzdrowiałeś Przeżycia spokojnie Świąt życzę:)
  10. To nie jest całkowita bzdura. Rozumiem, że huśtawki nastroju w waszym przypadku to coś trochę innego i są bardziej drastyczne, ale wydaje mi się, że takim stwierdzeniem nikt nie chce umniejszać waszych problemów. Jeśli chodzi o terapię, to nawet osoby z "głupimi" zaburzeniami osobowości potrafią reagować tak, że przykro na nich patrzeć. Może chodzi o zwrócenie uwagi na to, że większość ludzi też nie ma tak super jakby się mogło wydawać.
  11. Za tym akurat bym nie głosowała. Wątek jest spoko i fajnie, że można wyróżnić kogoś, kogo się docenia, ale jak dla mnie taka forma wystarczy. Tzw. porządność to dość specyficzna kwestia i robienie z tego konkursu jakoś średnio mi pasuje.
  12. my_name

    Samotność

    silvo, co Cię gryzie? Nie bądź taki tajemniczy:)
  13. Chciałabym jeszcze dodać Widmo i guernone. Trochę przy tym ryzykuję, bo wszystkich ich wpisów nie widziałam. Po tych które czytałam, wnoszę, że to wrażliwe i mądre chłopy:)
  14. To możemy wybierać, które przebranie Psychoanalepsji jest fajniejsze
  15. A ja myślałam, że Psychoanalepsja_SS jest przebrany za modelkę na wybiegu. Ta figura mnie zwiodła
  16. wel2, spróbuj napisać pw do moderatora w sprawie usunięcia posta
  17. Też mi się wydaje, że postać Tomasza jest mało realistyczna. Jako że autor tematu chyba przestał się interesować i nie odpowiada na pytania, to nie ma sensu się nad tym rozwodzić:)
  18. olcha, na mnie tak nie działała nigdy, chociaż w ulotce są takie objawy uwzględnione. Jestem po niej pobudzona, ale tak pozytywnie. Tylko w nocy się zaczynam trochę denerwować, jak się budzę co godzinę/dwie i nie mogę z powrotem zasnąć. Po fluoksetynie za to czułam się na początku tak jak piszesz.
  19. my_name

    [Kraków]

    W takiej sytuacji może szpital nie byłby zły. Rozumiem, że nie masz co zrobić z bobasem? Jak będziesz się spokojnie zachowywać na wizycie, to nie powinien się upierać na szpital. Tego lekarza nie znam, ale jakbyś kiedyś potrzebowała, to mogę Ci napisać na pw o tych, których znam. Trzymaj się jakoś
  20. Ale Wy dzisiaj złośliwi jesteście Świąteczna atmosfera Wam humory psuje?
  21. Chyba tak zrobię, bo nie podoba mi się ten lek. Nawet nie śpię po nim dobrze i mam jakieś dziwne jazdy jak się budzę w ciągu nocy. Muszę tylko przetrwać do następnej wizyty u lekarza
  22. my_name

    [Kraków]

    Flora3, co się dzieje? Tak źle się teraz czujesz? Przymusowo do szpitala, to tylko w wyjątkowych wypadkach. Może lekarz Ci zaproponuje, ale nie musisz się zgadzać. Poza tym można wykorzystać, to że jest zimno... Jakoś wspomnieć o tym jednak by się przydało.
×