-
Postów
11 621 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
Radek, za pierwszym razem szybciutko - już po około trzech tygodniach..... Gdy zaczełąm brać fluo drugi raz w październiku już tak pięknie nie było - skutki uboczne trzymały się ok 3 tygodni, a działania takie naprawde stabilizujące zaczęło się dopiero po dwóch miasiącach.......potem tydzień- dwa powrotu do stanu wegetacji (na skutek jednorazowego pijaństwa - wiem nie powinnam) teraz zaczynam czwarty miesiąc leczenia i jest ok Lekarz kazał mi oatatnio zwiększyć dawkę - ale na skutek stabilizacji życiowej i wyjaśnieniu pewnych spraw poradziłam sobie troszku cały czas jestem na dawce 20mg. Powinnam brać tabletki rano ale że lubię sobie pozalegać w łóżku to teraz łykam je ok 12 Ale od poniedziałku jak trzeba będzie zacząć wstawać z rańca na uczelnię będę je brała pewnie ok 6-7 rano
-
Z drugiej strony są ludzie którzy są tak pogrążeni w chorobie, że nie wychodzą z domu i wiele by dali by czuć się tak jak TY jaaa. Skoro to cię martwi i wkurza zrób coś z tym Uczysz się? Studjujesz? Pracujesz? Zacznij coś
-
Kto z was studiuje i ma depresje, nerwice itp. ?
linka odpowiedział(a) na llaux temat w Depresja i CHAD
Zgadzam się z muriel, ja też codziennie dojeżdżam ok 1h 25km, i jest dokładnie tak jak to opisuje, im częściej trzeba chodzić do szkoły tym łatwiej, pewnie, że na początku nie jest łatwo, ale wpada się w pewien ciąg wydarzeń, plan dnia jest mniej więcej taki sam i człowiek w pewnym momencie zaczyna się czuć bezpieczniej........a gdybym miała dwa tygodnie siedzieć w domu a potem wyjechać to byłoby mi faktycznie ciężko... -
Jak mam może nie pozwolic ci iść do lekarza?? My nic ci nie powiemy przez internet........... Idz do lekarza przebadaj się i będziesz wiedzieć co ci jest....
-
jaaa, nie no litości.....kupa moich znajomych powyjeżdżała i co ja mam z tego powodu cierpieć?? Neee....nie wolno oglądac się na innych słoneczko Ja tam widzę .....jaka byłas rok temu a jaka jesteś teraz....dużos ię zmieniło i to na plus
-
mokosza, naprawdę nie widziałaś, że coś jest nie tak? Znacie się tyle lat.....taki rozpad musiał już trwać....nie da się odkochać w jeden dzień... Co do studiów......spełniaj swoje marzenia , idź na ASP, naucz się tego, moze nei będzie cię stać na swoją pracownie ale będziesz dumna z tego co osiągnęłaś a z czasem zaczniesz pracowac w tym zawodzie a w razie czego dorobisz sobie jako nauczycielka lub korepetytorka, napewno nei będzie tak źle. Na nim świat się nie kończy, napewno ułożysz sobie jeszcze życie i będziesz szczęśłiwa
-
arturk, heh ja tak miałam jakiś czas temu....już było w miaręok, lęki znioknęły, zaczęłam normalnie jeść....nic nie tykałam(alko) dwa miechy a potem uchlałam się perfidnie - dwa tygodnie dochodziłam do siebie i byłam wściekła, że mogłam być tak głupia..... Teraz zdarza mi się coś wypić ale tak jak pisze jaaa, malutkie dawki i jest ok, troszkę ostatnio przesadziłam (poprawiny na weselu) ale o dziwo nic się nie stało, ale się znów na siebie zezłościłam.... (Ja biorę fluoksetynę). A już napewno nie będe taka głupia, zeby odstawiać tabletki tylko dlatego że chcę sie nawalić i pobawić...dla mnie to kompletna ignorancja....
-
Nerwica a wybór przyszłego zawodu (studiów)
linka odpowiedział(a) na socjopatia temat w Nerwica lękowa
Heh psycholog z nerwica Analityk medyczny....humanistyczne to to nie jest..... Hmm, ja jestem na filologii polskiej na specjalności dziennikarstwo, z jednej strony pracujesz samodzielnie, raczej nie ma zadań w grupach, wszystko tak naprawdę zależy od nas samych, jesteśmy oceniani jako jednostka. Jest też poważne ale, nie można bać się wystąpień publicznych lub umieć opanowac ten lęk. Większośc egzaminów jest ustnych..... Jeśłi masz zdolności do języków obcych to może jakaś filologia obca - potem praca tłumacza.... -
sogamw, ja zacznę od drugiej strony, jak wygląda małżeńswtwo twoich rodziców, jak wyglądają twoje kontakty z nimi? Co do psychoterapeuty - on sam nie pomoże, al napewno wytłumaczy ci dlaczego postępujesz tak a nie inaczej, że są to reakcje obronne twojego organizmu, gdzie leżą przyczyny takiego postępowania, jak możesz powoli wyćwiczyć w sobie inne zasady rozwiązywania problemów........napewno wizyta u psychologa nie zaszkodzi a może bardzo dużo rozjaśnić ci w głowie
-
Duran84, już pisałam wczoraj, ze nie warto....życie jest tak poje*ane, że warto pożyć i zobaczyć co się jeszcze ciekawego stanie Już coś wczoraj pisaliśmy o Lepperze prezydencie..........kosmitach....i defekowaniu kasą Heh a mój sylwester...hmmmmm....najspokojniejszy w życiu - zaleganko w wyrku i oglądanie tv a o 12 pojechałam do znajomych na salę i wypiłam z nimi noworoczny toast...po raz pierwszy chyba od 8 lat nie mam kaca w nowy rok, ale jest mi z tym dobrze
-
jar23, tłumaczyłam już, że działanie fluoksetyny zaczyna się zwykle dopiero po 3-4 tygodniach, neistety trzeba przetwać ten okres ale będzie już coraz lepiej...poczytaj sobie całe tematy o seronilu i bioxetinie - to te same leki. Nie tylko Ty się męczysz na początku Kampus, olej ulotkę bos ię dopatrzysz u siebie wszystkich objawów ubocznych ( ja tak miałam za pierwszym razem) jak miałam brać ten lek drugi raz to wywaliłam odrazu ulotkę do pudełka z lekami i nawet jej nie czytałam Ps. Jak ostatnio przeczytałam ulotkę od FERVEXU (sic ) to aż się przeraziłam jak napisano tam coś o splątaniu i omamach
-
Co sądzicie o bioenergoterapii.
linka odpowiedział(a) na maxsimus temat w Medycyna niekonwencjonalna
Ja wierzę w Boga a nie wierzę w bienergoterapie ale nie dodaje do tego zbędnej filozofii.....znaczy, nie utożsamiam jej z szatanem...bo po kiedgo? Takie rzeczy działają tylko wtedy gdy się w nie wierzy.......... -
aga8420, to nie jest łatwe....ale każda wizyta u psychologa wiąże się z takim wywlekaniem spraw....można się tego nauczyć... Poza tym boisz się co powiedzą na to twoi rodzice.....dopuki nie nauczysz się, ze twoje zdrowie jest ważniejsze niż opinia innych ludzi nic sie nie polepszy....
-
Ridllic, podpisuję się pod twoją jakże wyrafinowaną wypowiedzią.....z tym, że ja cały czas na czat wejść mogę..... Aczkolwiek coż z tego skoro zalegam tam sama i nie ma z kim pogadać.......... Ps.Scratu jak ja mam wleźć na to coś co Ty odpaliłeś jak ja mam mIRCa
-
No kurka wodna, ja za Toba teszzzz, jak ja mam złożyć teraz wam życzenia noworoczne i w ogóle......a feeee coś trzeba z tym czatem wymyślić........może ktoś zna jakiegoś magika któryby to naprawił
-
A mi działa ale co z tego jak sama tam siedzę
-
MOCca, yetiego sie troszke boje...ale wiesz co mówią o "facetach z dużymi stopami" ciekawe czy reszte ma taka dużą niach niach niach Ja także życzę wszytkim wszystkiego najlepszego w nowym roku i dużo dużo zdrowia. Do siego roku jednym słowem
-
Hmm mi cały czas działa i się zastanawiałam co tak cicho.........a wy wejśc nie mozecie yhmmmm
-
Nie rozumiem za bardzo, nie chcesz chodzić do państwowego psychologa? Nie chcesz powiedzieć chłopakowi o tym, że się leczysz? Dziwne.... ps. Co znaczy "wiodkość"
-
bedewere, pewnie, że tabletki łagodzą skutki a nie przyczyny ale chyba nie bardzo rozumiesz na czym to polega - depresja powstaje na skutek niedobór serotoniny w mózgu, antydepresanty zaś blokują wychwyt zwrotny między innymi serotoniny (a także noradrenaliny) i tym sposobem więcej tego hormonu trafia do mózgu. Leki stabilizują nastrój i pozwalają się całkowicie skupić na na rozwiązywaniu problemu który jest odpowiedzialny za powstanie choroby - zarówno nerwicy jak i depresji. To raz. Po drugie - oczywiście - brać leków nie musisz, ale powinnaś odwiedzić psychiatrę - to lekarz jak każdy inny - zdiagnozuje chorobę........ Ja osobiście nie wiem czemu ludszie tak usilnie bronią się przed lekami które mogą poprawić ich komfort życia..... Poza tym, jeśli nie stać Cię na prywatną psychoterapię to radzę jak najszybciej znaleźć państwowego psychologa i zacząć chodzić na sesje za darmo na NFZ. To jest możliwe. Bo To, że będzies zpiła meliskę i starała się myśłeć, że wszystko będzie ok napewno cię nie wyleczy.....bo Ty nie walczysz z chorobą......boisz się pomocy.....a tu potrzeba rady specjalisty...to proste....
-
jak wyglada wizyta u psychologa, psychiatry, psychoterapeuty
linka odpowiedział(a) na temat w Psychoterapia
Gosiulka, rozmawialiśmy na czacie o tym....tak jak pisze cixi81, musisz mu powiedzieć o tym i o kilku innych rzeczach...bez tego...ani rusz....bo to siedzi w tobie jak wielka drzazga i boli....dopuki psycholog się nie dowie o co chodzi nie będzie potrafił Ci pomóc. -
Popieram spinozę1988, lekarz psychiatra odpowiednie leki dać czas na działanie leków psychoterapia powoli będzie ok zobaczysz. Meliska tu nie pomoże niestety.....
-
little, to są twoi rodzice, nawet jeśli będa źli to po pewnym czasie zdadzą sobie sprawę, że skoro jesteś szczęśłiwa to oni też powinni ieszyć się Twoim szczęściem........... Nawet jeśłi teraz stracisz ten kontakt z rodziną.........to napewno przyczyni się to w przyszłości do uzdrowienia tychże relacji.... Pomyśl........jeśłi po raz kolejny wybierzesz rodzinę, dostaniesz dużo prezentów...ale czy o to chodzi? Czy nie warto tym razem zaryzykować? To ma być tylko Twoja decyzja, nikt nie powinien na ciebie wpływać zastanó się a napewno dobrze wybierzesz, pomyśl raz o sobie i o swoim szczęściu a nie o wszystkich dookoła.....heh ktoś z tego forum bardzo mądrze mi poradził....zacznij żyć dla siebie