-
Postów
11 621 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
paradoksy, leki pomagają, dużo pomagają. Dzięki nim znikają zwykle objawy somatyczne, a człowiek nie telepiący się, wyspany jest dużo spokojniejszy, ma lepszy nastrój....ale nie trwa to wiecznie, bo to co nas męczy wraca i tak....leki nie pomogą mi radzić sobie np z ojcem alkoholikiem, problemami z samoakceptacją, niską samooceną, śmiercią kogoś bliskiego - bo jak? Musiałabym chyba łazić na kilku mg benzo, żeby się zamulać....więc jak widać.....każdy z nas przechodzi po kolei te klasyczne fazy: 1. faza zaprzeczenia 2. faza złości i gniewu 3. faza targowania się 4. faza depresji (obniżenie nastroju) 5. faza nieodwracalna, pogodzenie się z faktem Pierwsza i druga faza przychodzi na początku choroby, targowanie się - wezmę leki to wyzdrowieje, więc do psychiatry pójdę ale do psychologa już nie, faza depresji - jak okazuje się, że te cudowne leki tylko pomogą...ale nie wyleczą i w końcu to co trzeba zrobić, pogodzenie się .....i terapia
-
Doksy a powiedz mi, gdzie same leki pomagają przy takich zaburzeniach.....ehh, ja dwa razy podchodziłam do leczenia tylko lekami, nie rób takiego błędu....mi się wydawało, że ja taki twardziel sobie poradzę...a na psychoterapii się okazało jaka jestem miękka, zagubiona, jak nie potrafię żyć dla siebie. Także ..... namawiam bardzo bardzo na psychologa
-
bordergirl, nie wiem co ci powiedzieć.....ja posiadam taką osobę a raczej takie osoby w domu, czy w pełni się wyleczę mieszkając z nimi - nie wydaje mi się, ale za to nauczę się z nimi radzić, mając ich pod ręką mogę na bieżąco analizować swoje odczucia, reakcje i uczyć się je niwelować. Co nie zmienia faktu, ze jak na zbawienie czekam na wyprowadzkę z domu
-
Dzień, jak dotąd ok. Wczoraj wieczorkiem oglądałam ten obsypany Oscarami film The Hurt Locker - film bardzo dobry, ale doprawdy nie wiem za co tyle nagród...hmm, solidny dramat wojenny ot co. Dziś mam dobry humorek, bo na 21.45 Alicja w Krainie Czarów 3D i już nie mogę się doczekać nooooo
-
c.d. Inicjacji z prostytutką
linka odpowiedział(a) na tracący sens życia temat w Problemy w związkach i w rodzinie
solipsea, też się zastanawiałam, czy gdyby to był realny plan i problem to delikwent pisałby o tym na forum..... -
Monika1974, kiedyś byłam bardziej cierpliwa teraz jak mi coś nie idzie to mam to ochotę piz.gnąć przez okno Pogorszyć ...no chyba nie, ja już kiedyś okładałam puzzle i zawsze mnie to uspokajało...zobaczymy pochwalę się jak ułożę. ALEKS*OLO, wyobraź sobie, ze znalazłam na all puzzle z (uwaga) 18.000 części ........ 2x1,90 m .......czujesz.....i też właśnie taka mapa świata
-
Chilli jeszcze
-
Odświeżam z racji tego, ze wymyśliłam sobie nowe/stare zajęcie. Kiedyś bardzo to lubiłam ale poszło w niepamięć - teraz postanowiłam ćwiczyć koncentrację i cierpliwość i dziś na allegro zakupiłam....puzzle - 1500 części, takie oto: Zaś na te zachorowałam przed chwilką - będą moje, za miesiąc jak kasa się pojawi
-
margat, hmm obowiązkowo przy łóżku butelka z wodą mineralną, przy sobie w ciągu dnia też butelka z wodą, gumy do żucia, częstsze mycie zębów..... wszystko to raczej doraźne sposoby.... mi suchość w ustach przechodzi po jakimś miesiącu na antydepresantach.
-
c.d. Inicjacji z prostytutką
linka odpowiedział(a) na tracący sens życia temat w Problemy w związkach i w rodzinie
No tak, może tamto stwierdzenie ma złą sławę, ale mi chodziło dokładnie o to co napisałeś powyżej -
c.d. Inicjacji z prostytutką
linka odpowiedział(a) na tracący sens życia temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Są sposoby na rozładowanie napięcia seksualnego - i nie, nie piszę tu tylko o masturbacji. Co nie zmienia faktu, że nie wiem jak to traktować - bo są ludzie, którzy po prostu nie odczuwają potrzeby uprawiania z kimś seksu, nie stanowi to dla nich atrakcji itd. Tyle, że to zwykle wynika albo ze złych doświadczeń albo z braku doświadczeń i przekonaniu o swojej beznadziejności.......jestem najgorszy/a, i tak nigdy z nikim nie pójdę do łóżka więc wmówię sobie, że tego nie chcę, nie lubię, nie potrzebuję.......albo jeśli stało się coś niemiłego, za każdym razem tak będzie więc sobie daruję.... generalnie każdy z nas dąży do zaspokojenia swojego popędu ot co..... Z drugiej strony to odróżnia nas od zwierząt - potrafimy kontrolować swoje popędy, więc lepsza pierwsza niż pierwsza lepsza - pasuje tu jak ulał. Czy lepiej puścić się (odnosi się to i do kobiet i mężczyzn) z kimkolwiek i mieć to za sobą czy lepiej poczekać i mieć do siebie szacunek, że się nie zeszmaciło...... to kwestia do rozstrzygnięcia w sumieniu każdego z nas. Są to na szczęście decyzje które mało wpływają zwykle na życie osób postronnych i krzywdy się tym nikomu nie robi. -
c.d. Inicjacji z prostytutką
linka odpowiedział(a) na tracący sens życia temat w Problemy w związkach i w rodzinie
tracący sens życia, jeśłi to co pisze Magda to prawda ......to wymagasz opieki specjalisty....dobrego psychologa..... Nie może być...podała ci swój adres...potraktowała nie jak psychopatycznego gwałciciela mordercę.....no nic tylko rozwiązła dziewucha by tak zrobiła.....ehhh leczenie leczenie leczenie..... Ps. Co czy Ty nie robisz z siebie ofiary przypadkiem? -
magdalenabmw, kurcze, wiem o czym piszesz....na dziąśle przy zębie do wyrwania robi się bańka wypełniona ropą....tzw przetoka zębowa, http://www.superdentysta.com.pl/abcstomatologii/opisy/ropien.htm tu masz opisane, miałam to samo dokładnie. Generalnie nie umrzesz od tego ale dentysta powinien się tym zajać, narazie - szałwia, woda z solą, dentosept.
-
psychoterapia-dziala-czekam-na-ka-dego-posta-z-wasza-opinia-t4853.html
-
Musisz mu uświadomić, że stacza się po równi pochyłej....porozmawiaj z jego rodzicami....nie jest lepiej i samo to nie przejdzie, namów go do wizyty u psychiatry..... ludzie w depresji nie myślą "normalnie" i nawet jeśłi jakieś tam wyjście z sytuacji jest, a jest zawsze to osoba pogrążona w depresji nie jest w stanie go dostrzec.......często nie chce się żyć. Ja cię broń Boże nie straszę - ale mogą się zdarzyć różne rzeczy.
-
c.d. Inicjacji z prostytutką
linka odpowiedział(a) na tracący sens życia temat w Problemy w związkach i w rodzinie
To tylko seks ...... fajnie gdy wiąże się z wielkim uczuciem, wtedy jest super przeżyciem, wspomnienia zostają itd. Z drugiej strony jak napisałam, to tylko akt który ma dostarczyć przyjemności tak - trzeba się zabezpieczyć, być gotowym na ewentualne konsekwencje - ale na płatny seks zawsze był, jest i będzie popyt. Lepsze chyba to niż celibatowanie do końca życia ..... Aczkolwiek nie wydaje mi się, żeby to cokolwiek zmieniło w jego życiu........tak jak pisze Magda. -
Mash, witam serdecznie na naszym forum
-
Z tego co opisujesz to jak najbardziej może być depresja....i to dość poważna sprawa....co możesz zrobić? Najpierw postarać się przekonać go do wizyty u psychiatry i to jak najszybciej, jeśłi to nic nie da.....na siłę, kazać, zaprowadzić, zamówić wizytę lekarza do domu....musi zacząć się leczyć. Widać, że się o niego martwisz, a on jest w coraz gorszym stanie - niewykluczone, ze potrzebny będzie szpital żeby postawić go na nogi, musisz być blisko niego, żeby coś głupiego nie wskoczyło mu do głowy.....
-
Nie trzeba, można iść do psychologa na NFZ. Teraz od ciebie zależy decyzja czy będziesz dalej się z tym męczyć czy poprosisz o pomoc.....a i zaufaj nam, 90% osób tutaj nie miało żadnego wsparcia i trzeba było znaleźć w sobie siłę, że samemu wybrać się do psychiatry, psychologa....i chyba nikt tego nie żałuje. Poza tym, czego twoi rodzice by nie poparli? Że masz problem i chcesz go rozwiązać? To w końcu nie ich życie, nie ich matura itd........zaczynasz być powoli dorosłą osobą, trzeba brać za siebie odpowiedzialność. Mam wrażenie, ze uważasz, ze jeśłi ktoś chodzi do psychologa to jest świrem itd.....skąd takie przekonanie? Dlaczego tak bardzo nie chciałaś iść do psychologa gdy proponował ci to tata? Rodzice robią awanturę bo nie wiedzą co się dzieje.....porozmawiaj z nimi, szczerze, powiedz czemu nie wychodzisz z domu ....wcale bym się nie zdziwiła gdyby sami zaproponowali wizytę u psychologa.....
-
Ja jestem modem i pojęcia nie mam jaka jest odpowiedź na choćby jedno pytanie
-
Najlepszy jest motyw z bajkami - mam np Epokę lodowcową z dubbingiem i oddzielnie bez, tak samo jak wszystkie części Shreka itd - okazuje się, że i jedno i drugie jest wyśmienite (tu akurat dubbing im się udał) ale w różnych językach są różne konteksty zdarzeń, idiomy, związki frazeologiczne i z czego innego można się uśmiać
-
Jadis, nic nie mów, pamiętam jak się z chłopakiem najeździłam po kinach żeby obejrzeć The Simpsons - wersja kinowa bez dubbingu za to z napisami.........to samo mam teraz, na szczęście Alicja w krainie czarów na wieczornych seansach jest z napisami...bo dubbing mnie zabija. (może to z czasów dzieciństwa gdzie Cartoon network było po angielsku a muzyczne kanały tylko po niemiecku lub angielsku i się tak patrzyło, może nie rozumiałam zbyt wiele ale osłuchanie z językiem wiele daje) Kiedyś na HBO często filmy leciały z napisami, teraz nawet tam chyba nie ma.....zawsze mnie dobija jak ktoś ode mnie chce pożyczyć filmy i tekst : ojej a to trzeba czytać...??
-
Nie koniecznie.....
-
Nie bo równie dobrze kobieta w wieku lat 30 wcale może nie chcieć rodziny, dziecka i może być dojrzała. Tu raczej chodziło o pewną samodzielność - człowiek dojrzały emocjonalnie (oczywiście moim zdaniem) będzie dążył do niezależności i samodzielności - czyli w ramach istniejących norm społecznych - będzie starał się wyprowadzić od rodziców, w miarę możliwości będzie chciał żyć na własne konto......dojrzałość dla mnie wiąże się też ze stabilizacją, chęcią określenia swoich celów w życiu, priorytetów, odpowiedzialnością za własne czyny......
-
Jadis, pamiętam jak byłam w Szwecji u rodziny na wakacjach- byłam mega zdziwiona, że tam nie ma czegoś takiego jak "instytucja lektora" - jedynie bajki dla małych dzieci były pozbawione napisów. Tak normalnie szwedzkie filmy miały angielskie napisy a angielskie filmy - szwedzkie napisy - dzięki temu ja mogłam pooglądać tv a i ćwiczyłam język angielski. Później przyjechałam do Polski i tylko wkurzał mnie lektor który mi zagłuszał......kiedyś był jakiś projekt, żeby był blok filmów w państwowej tv z napisami....ale jak sama napisałaś....to zbyt męczące....