Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 625
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. mikamika, dużo osób w moim wieku - znaczy 20+, większość koło 40-50, kilka starszych osób koło 70. Zupełnie jak do każdego innego specjalisty, jak dla mnie, czasem ludzie w poczekalni są bardziej skryci a czasem jak u lekarza ogólnego - nawiązuje się rozmowa o chorobie. Raz nawet byłam podrywana w kolejce do psychiatry przez bardzo miłego chłopaka a zwykle i tak chodzę do psychiatry z przyjaciółką (obie leczymy się u jednego) i zawsze jest fajniej. Bo nie lubię siedzieć i czekać na swoją kolejkę.....
  2. Krwiopij, przez tą pogodę wszyscy mają dziś chyba naje*ane w bani....., nawet ja z moją bezsennością spałam dziś do 8.30 Jakaś taka śnięta jestem, ale zjadłam śniadanie i coś by porobić.....jakiś dobry film sobie zarzucę...dziś bez procha, a jutro wizyta u psycha, ja mu powiem co sądzę o tym, że powiedział, żebym leki odstawiła...po pół roku..... przy 3 epizodzie choroby....
  3. koszatniczka, ja wychodzę z założenia, ze po to zostały "wynalezione" żeby pomagać, odpowiednio dobrane, w odpowiedniej dawce, brane w odpowiednim czasie - mają leczyć. To nie jest najgorsze zło tego świata....bo czasem dla organizmu ( nie mówiąc już o psychice) jest gorszy strach i lęk niż wzięcie tabletki. Benzodiazepiny pomagają przy atakach, nagłych sytuacjach stresowych, ale także gdy zaczyna się brać inne leki długofalowo i efekty uboczne są nieprzyjemne - są przecież środki o powolnym uwalnianiu SR i służą do dłuższego brania (kilka tygodni). Oczywiście przy tym powinno się dobrać leki (natydepresyjen) które na dłuższą metę ale powoli wyeliminują te objawy które doraźnie mają tłumić benzo.
  4. No to radzę bardzo często radzić się psychologa, bo ja jestem dzieckiem znerwicowanej matki....i zaufaj mi, to nie jest takie łatwe.....
  5. Było biuro podróży......i wycieczka zakupiona, 4 września, z Łodzi wylatuję z M na Cypr Zostawiam nerwicę w Polsce na lotnisku, niech zdycha tutaj
  6. Mallena, Ty się tak nie bulwersuj obrazu i nie unoś. Masz problem z agresją? Nie lubisz jak ktoś się z tobą nie zgadza? Wątpię czy medytacja, autosugestia i hipnoza mogą rozwiązać problemy bycia DDA, mieszkania z alkoholikiem, lub gdy jest się wykorzystywanym, molestowanym psychicznie czy fizycznie. Wątpię czy to pomoże na PTSD..........tutaj trzeba analizy własnego zachowania, dzieciństwa, problemów a nie wmawianie sobie jaka jestem zajebista i dam radę! Na co dzień, owszem to bardzo pomaga, sprawia, że wykonujemy pewne rzeczy na które byśmy się nie odważyli....ale na dłuższą metę....Ty naprawdę wierzysz, że to da radę wyleczyć kogoś z nerwicy lękowej czy depresji?? Dla ciebie jak widzę leki to całe zło, to powiedz niedoszłemu samobójcy, ze jak sobie poćwiczy autohipnozę to mu się polepszy, albo osobie która od kilku miesięcy nie wychodzi z domu bo ma takie lęki......... W takich wypadkach tylko leki mogą uratować życie.... Ja nigdzie nie napisałam, ze farmakoterapia to jedyny dobry sposób - ale psychoterapia, rozmowa z terapeutką, cotygodniowe sesje trwające niekiedy rok..... Chcesz to możesz się hipnotyzować i za 300zł za godzinę - twoja sprawa - tylko nie wmawiaj mi, ze jest to metoda 100% skuteczna, bo takiej jeszcze nie wynaleziono.....
  7. dominika92, sama wiesz o tym dobrze, unikanie sytuacji stresogennych to świetna droga na karmienie naszych lęków.
  8. PhilosophyOfLife, hmm, a możeby tak wprowadzić jakiś inny lek zamiast tego, delikatniejszy...może hydroxizin? No tak ale za granicą to ciężko czasem się dogadać....
  9. No jak dla mnie to bania.........relaksacja, owszem, pomaga, bo czasem potrzeba jest chwili spokoju...ale czy to ma leczyć nerwicę? W jaki sposób? To nie rozwiąże żadnych problemów....
  10. linka

    asertin

    kochanie, naprawdę? To super, cieszymy się razem z tobą. KOSZ!
  11. gusia, jeju, ciebie też daawno nie było, nie zauważyłam wcześniejszych postów witamy po przerwie
  12. DarkAngel, oj tam, oj tam. Najnormalniej w świecie się cieszymy, ze powróciłeś w nasze skromne progi, mam tylko nadzieję, ze nie choróbsko cię tu przygnało
  13. PhilosophyOfLife, wiesz co kiedyś lekarz zapodał mi stilnox.....ale to było złe dla mnie, no generalnie haj i to taki nie najlepszy, bad trip tak zwany, podwójne widzenie, falujące ściany, kolory tęczy i jakby mnie ktoś młotem jebnął, po 10 minutach od podania leku upadłam i usnęłam......teraz, nie wiem, może Chlorprothixen, sama nie wiem, zobaczymy co mi da... Znaczy z tym spaniem to mam tak, że usypiam, jest cacy, koło 24 ale budzę się o 6 ni zero snu więcej.......niby 6h powinno starczyć, ale ja usypiam w dzień, a nie cierpię spać za dnia, bo jak wstaję to mnie derealka lekka chwyta.....
  14. Balbina^^, no tak, na leki chcę wejść dopiero jak wrócę....i tak też zrobię, jak piszecie, poproszę psychiatrę o coś doraźnego, a może uda się i bez
  15. El Chupacabra, O ile się nie mylę to chodzi o Kraków.
  16. linka

    Mowie do siebie

    Do psa, do kwiatków, czasem stosuję monologi do komputera ( niezbyt cenzuralne), do siebie czasem, teraz już nie ale jak byłam młodsza to nagminnie. Ja byłam zawsze rozgadana i jak się bawiłam to cały dom mnie słyszał, tak samo jak szłam spać, śpiewałam gadałam do siebie itd. Coś mi zostało bo jak się uczę łatwiej mi kiedy czytam sobie materiały na głos.
  17. linka

    zadajesz pytanie

    Obudziłam się o 6 a wstałam przed 9. Byłam ze staruszkami na grzybach...:) Lubisz chodzić na grzyby albo wędkować?
  18. shadow_no, ja mogę chętnie....ale jak tylko stanę na nogi, co planuję za jakieś 2 miesiące, bo chyba wracam na stare śmieci.....
  19. Krwiopij, no to jest lęk wolnopłynący.... niestety, ja mam tak, ze do południe zdycham, a później już jakoś daje się żyć....... to tylko 7 dni więc myśłę, ze może dam radę....a wiem wiem, trzeba uwalić to jak najszybciej, do lekarza chyba w środę, a leki zacznę jak wrócę, bo kiepskawo się czuję jak wchodzę na SSRI, chyba, ze mi da coś innego..no i co, jak sobie sama "zakończyłam" terapię to teraz mam efekty - ależ ja przecież jestem mądrzejsza od wszystkich nie? Coś czuję, ze jak pójdę do terapeutki to będzie taka ojebka że ho ho, ale co...należy się...
  20. emb220, o widzisz, nie pomyślałam o tym poproszę psycha o sr, bo na razie łykam (od wielkiego dzwonu, ten zwykły i to 0,25). No ale rację masz, ja się zawsze czułam lepiej w upale, słoneczku, popływam, ponurkuję, nie dam się tej qrffie Dzięki za wsparcie :*
  21. Pomocy...może wy mi coś poradzicie.... mam nawrót (tak mi się wydaje....lek był brany za krótko...tylko pół roku) i szykuje się na wakacje....za granicę. Bardzo czekałam na ten wyjazd, chłopak też......i nie chcę go odkładać, nie chcę go zawieść.......wyjeżdżamy na początku przyszłego tygodnia....co robić.... Poprosić go o przełożenie wyjazdu, na dajmy na to np grudzień? Czy jechać, a może jak tam wypocznę poczuję się lepiej? Kuźwa...dlaczego chytneło mnie teraz....do psychiatry idę w środę albo w piątek, dostanę pewnie znowu fluo, jak działało poprzednio i teraz powinno, xanax na wejście w SSRI i pewnie coś na lulanie.......ale to zacznie działać za miesiąc, półtora....
  22. linka

    zadajesz pytanie

    Nie gniewam się, jestem zła...na siebie...... Ulubiony język obcy ( taki który wpada ci w ucho).
  23. kochanie, nie wszystko musi być po twojej myśli....pomyśl jak poczuli się ci których ty obraziłaś nazywając rozpieszczonymi nastolatkami i wyśmiewając ich problemy......staramy się tu wystrzegać takich reakcji i nawet jeśłi tak sądzisz, do czego masz pełne prawo - to kulturą byłoby zachowanie tego dla siebie......... Z racji tematyki tego forum staramy się być wyrozumiali.... Poza tym nikomu się nie dogodzi, część użytkowników twierdzi, ze jesteśmy zbyt restrykcyjni, część osób twierdzi, że zbyt pobłażliwi...ehhhh
×