-
Postów
11 625 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
No no, to zupełnie jak z architektami wnętrz....dokładnie tak samo.......
-
circ, no jasne, że nie...tyle, ze najlepiej skupić się na czymś o czym ma się jednak pojęcie - wiec może ogranicz swoje pole walki do działań związanych z twoim zawodem Znasz w ogóle kogokolwiek kto był/jest chory na nerwicę i/lub depresję? certyfikaty są wydawane w związku z ukończeniem kursów/studiów podyplomowych..........to tak jak z każdym zawodem, myślisz, ze każdy kto skończył kierunek dajmy na to nauczycielski będzie świetnym pedagogiem? Do tego trzeba ( jak mi mówiła ostatnio moja terapeutka) minimum 10 lat doświadczenia......
-
Stary Góral, jak widać pojęcia nie masz o zaburzeniach odżywiania......a wiesz, jak się nie ma o czymś pojęcia to się nie wypowiada.....jak już napisała Panna_Modliszka, zastanów się dwa razy zanim coś napiszesz a później nie pisz......bo słowa bolą bardziej niż uderzenia...... A to tak jakbyś mówił osobie z depresją, eee wmawiasz sobie, weź się w garść bo przesadzasz........ [Dodane po edycji:] debil, ano - my przeca lubimy być chorzy na nerwice i depresje
-
El Chupacabra, tylko pic polega na tym, ze nie da się obiektywnie pracy terapeuty ocenić. To czy komuś pomoże nie zależy tylko od niego, a nawet powiedziałabym, że w małym stopniu zależy od niego. Większość pracy do wykonania w terapii ma osoba leczona. No i teraz zostaje jeszcze kwestia dopasowania - jeden terapeuta dla 10 osób może okazać się ideałem, przewodnikiem który pomoże wydostać się z choroby a kolejnych 5 osób powie, ze jest najgorszy, nic nie potrafi i w ogóle jest do dupy...... Oczywiście jest jakiś zestaw czynników po którym da się ocenić już na początku czy terapeuta jest do rzeczy czy kompletnie się nie zna........ale jeśłi pacjenci będą oczekiwać, ze pójdą na terapię, wrócą do domu, nic nie będą robić a nagle im się poprawi.....no to nie dziwota, ze napsioczą na psychologa.....
-
Psychoterapia online - zawsze mnie to bawiło, jak dla mnie to kupa. Stary Góral, co do twojego podejścia - cieszę się, że Ty wiesz już wszystko o wszystkich i wiesz jak na każdego z nas wpłynie ( a racze nie wpłynie psychoterapia) ale zamiast wszystkich zniechęcać już na wejście może lepiej zachowaj postawę neutralną. Tobie nie pomogło - ok, zrozumieliśmy - ale nie możesz mieć ŻADNEJ pewności, że komuś innemu nie pomoże. Nie każde odchylenie od normy trzeba "terapiować" a kompetentny specjalista powinien sam to ocenić. No i po raz kolejny.....nie każdy psychoterapeuta to patologiczny miłośnik pieniędzy który ma na celu uzależniać od siebie pacjentów żeby tylko płacili...płacili..płacili.... Ja mogę potwierdzić, ze terapia działa. Uczęszczam na behawioralno poznawczą i jest to ciężka praca nad sobą...ale efekty widać...a za trapię nie płacę ani grosza...da się? Jak widać da.....
-
El Chupacabra, ja w sumie nie wiem, czy moja terapeutka należy do PTP.......wiem, ze na 100% jest licencjonowanym terapeutą poznawczo behawioralnym, posiada atest PTTPB ( Polskie Towarzystwo Terapii Poznawczej i Behawioralnej im. prof. Zdzisława Bizonia) i jest świetna w tym co robi..... Także przynależność do PTP czy też jej brak nie gwarantują chyba do końca profesjonalizmu terapeuty....
-
circ, ale w ogóle o czym Ty piszesz? My tu o nerwicy, depresji, psychiatrach, psychologach a Ty o Hitlerze, faszyzmie, papieżu.... chyba nie dojdziemy do porozumienia..... Rozumiem, że dajmy na to przy schizofrenii - psychiatria nie na wiele się zdaje? Tak samo jak przy dajmy na to ADHD u dzieci - terapia nie pomoże? Wszyscy powinni zawierzyć Bogu i modlitwie i nie robić nic poza tym, czekając na uzdrowienie??
-
El Chupacabra, zarzuca sie specjalistom psychiatrom i psychologom, że tylko wyciągają kasę i nie leczą a uzależniają od siebie, żeby pacjenci przychodzili i dawali im zarabiać, tak? To co w takim razie sądzić o psychologach, psychiatrach którzy są dobrymi specjalistami, leczą za darmo, na NFZ, a do tego (uwaga szok!) potrafią leczyć i widać efekty Co z nimi?
-
Zachmurami, a jak dla mnie to jest nielogiczne bo prawidłowo jest : 10 kwiecień 2010 jak i 10 Kwietnia 2010 - w zależności od przypadku w jakim będzie zastosowany w zdaniu. Tak samo jak z tą depresją Forma "tę" jest używana w bierniku, a forma "tą" w narzędniku - więc nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi - chyba że zastrzegasz sobie odpowiedni przypadek.
-
Dean, konował znaczy inaczej kiepski lekarz - nie porównuj tego do nazwania kogoś debilem..... Nie uważam, żeby był to powód do bana ( debil) ale i tak świadczy to o ograniczeniu i minimalnej kulturze osobistej osoby która w inny sposób nie umie wyrazić swej niechęci do czegoś, kogoś.
-
Paranoja, ej no, bez przesady, jest lepiej...choć nie znam cię prywatnie, to po rozmowach i w ogóle jakoś tak....już ci pisałam, że nie dość, że się wylaszczyłaś - to z twarzy uderza nadzieja , że jest lepiej a będzie jeszcze lepiej
-
Hmmmm a mnie interesują przyczyny tak ogromnej nienawiści, Cica nie dostałą się na psychologię? Psychiatrię? i się mści? Czy jakiś lekarz konował zaszkodził komuś w rodzinie? Czy może Bóg ją nawiedził i powiedział, że ma szerzyć światu prawdziwą prawdę?
-
Krwiopij, oh, już nie przerwę za skarby świata - sam dostałam po dupsku za to już raz.....chcę wytrwać.... brokenwing, poprawę zauważyłam gdzieś tak po....3 miesiącach, jedna godzina - raz w tygodniu, później chodziłam jeszcze ze dwa miesiące i czułam się tak zajebiście, że...no wiadomo co i jak - 99% z nas to przeżyło, byłam mądrzejsza od wszystkich i sama przerwałam. Teraz wróciłam po 3 miesiącach, na razie miałam 1 sesję....ale dużo dała, zaczynam przypominać sobie wszystkie wyuczone schematy, znowu dostaję prace domowe, będziemy analizować co, jak, dlaczego znów nie radzę sobie ze stresem.... Jutro wracam do pracy po 3 tygodniach....kuźwa, no i pierwsza moja praca domowa - skupiać sie na wykonaniu zadania a nie na tym co będzie jak mi się nie uda....fuck....
-
A ja mam na to wy...biegane Za terapię nie płacę ani grosza, tak samo jak za wizyty u psychiatry i wiem, że pomaga.....
-
Hmm, sama nie wiem....chyba jest troszkę lepiej.. ale raczej nie za sprawą leków, tylko terapii....jednak behawioralno-poznawcza daje rezultaty, przynajmniej w moim przypadku. Jak wiele można się o sobie dowiedzieć....to takie dziwne, że to od nas wszystko zależy....że to ja i moje kompletnie nierealne przekonania robią mi kuku......
-
Od 7 do 13 na grzybach z rodzicami, nogi mi chyba w dupsko wejdą...teraz obrałyśmy te zdobycze i chwila wytchnienia........ W ogóle, qrffa........to chyba skutek uboczny leków, mam nadzieję, że przejdzie za kilka dni......nie mogę spać...zasypiam w nocy na 2-3 godziny i się budzę...jak mnie to irytuje....a psych nie chce dać nic nasennego, prosi żeby poczekać aż przejdzie.... nie chce mnie uzależnić....grrr
-
eldruto, hmm my ci po prostu staramy uświadomić co możesz osiągnąć takim wybrykiem. No i zaufaj nam, kobietom.......nic dobrego. Nawet patrząc na to z przymrużeniem oka, dla jaj - wątpliwa sprawa, żeby jakaś dziewczyna się z tobą umówiła jak będziesz miał taki kolorex na głowie. Tylko nie pisz, że wiesz lepiej od nas jak zrobić na nas wrażenie
-
Wybór szkoły, kilka poważnych problemów.
linka odpowiedział(a) na Damiano18 temat w Pozostałe zaburzenia
Damiano18, Ty się poprostu boisz iść do szkoły bo od niej odwykłeś i nic w tym dziwnego. Tyle, ze twoje obawy są wyolbrzymione, zapewniam cię szkoła średnia to jednak nie jest już podstawówka gdzie na przerwach dzieciaki popychają się i ganiają.........więc nie wydaje mi się, żeby była jakaś specjalnie ogromna szansa żebyś złamał nogę.....pewnie jest zupełnie tak duża jak u zdrowego ucznia........ Co do niepełnosprawności, jak ja bym zareagowała? Zależy, jak z każdym - gdyby ten ktoś był miły i pozytywnie nastawiony normalnie bym się z nim zakolegowała a później zapytała delikatnie co to za choroba, czy trzeba na coś uważać itd - z ciekawości :) A gdyby ta osoba mi nie podpasowała z charakteru najnormalniej w świecie przeszłabym do dalszego "planu dnia". Wydaje mi się, mam taką nadzieję, że minęły już te czasy gdy odrzucało się kogoś tylko z powodu niepełnosprawności itd..... Daj szanse dziennej szkole......może będzie fajnie i będziesz wolał tam zostać, nie wiesz co się stanie, możesz sobie jedynie to wyobrażać a zwykle ma to niewiele wspólnego z rzeczywistością -
Nieśpiąca, chodzisz na terapię?
-
jacas, a co w tym takiego dziwnego? Mi też zdarza się robić porządki w torbie jak soję w kolejce na poczcie czy w sklepie a później pakuję śmieciuchy do najbliższego kosza
-
Misiek_NL, hmm a może prywatna wizyta?
-
Krwiopij, trafiłaś w dechę....Adriana Lima......razem z ALEKS*OLO, się w niej koffamy od laat
-
kochanie, rozumiesz słowo KONIEC KŁÓTNI??
-
Dziewczynki, prywatne sprawy na priv. Lola mnie ubiegła Poza tym, no spójrzmy prawdzie w oczy - każdy ma prawo lubić co chce i nie lubić czegoś innego. Mnie obrzydzają faceci z wąsami włosami na plecach a Magdę grubsze osoby - i to jest ok. I żadna z nas nikogo nie obraża, wyrażamy własne zdanie.....
-
Ja tam uważam, że każdy ma prawo czuć się dobrze we własnej skórze, Mi pasuje 60 kg, Magdzie 55 - i cacy a jeszcze komjuś 80 ( choć tu pojawia się kwestia otyłości jako zagrożenia dla zdrowia) Ważne, żeby być zadbaną i tyle. Bo tak samo źle wygląda zapuszczony chudzielec jak i kobieta/facet z nadwagą w nieumytych włosach i wymiętym ubraniu Za to wkurza mnie, ze z otyłymi ( nie z nadwagą) osobami trzeba obchodzić się jak z jajkiem. Nikogo nie dziwi jak się kogoś ochrzani, że np. pali papierosy i niszczy sobie zdrowie a podatnicy za to płacą....ale spróbujcie powiedzieć coś takiego komuś z otyłością.....i będzie awantura...