-
Postów
11 568 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
_asia_, no to nie zostaje nic jak próbować po trosze wszytskiego i czasem się zastanowić w trakcie albo po - czy fanie mi się to robiło? Czy było ok? Jak nie - olać - zacząć coś innego. Masz od tego święte prawo.
-
_asia_, no weź..... to jak ty nie umiesz sobie tego wyobrazić.....to nawet się nie zorientujesz jak będziesz już śmigać i będziesz zdrowa To proste, zalegasz sobie w wyrku i myślisz....gdzie byś pojechała...co zrobiła.....nie JAK/JEŚLI będę zdrowa tylko KIEDY JUŻ BĘDĘ ZDROWA !!
-
Pewnie że mogę.......bardzo często sobie to wizualizuję....nie jako coś równie realnego jak UFO ale jako prawdziwy cel do osiągnięcia
-
Bo nie pracujesz na terapii, odstawiasz sobie leki....nie radzisz sobie z sobą na tyle że w ten sposób NIGDY nie będzie lepiej. Nie żeby wyszło, że cię za to winię, czy myślę, że robisz to celowo - steruje tobą lęk i zaburzenia osobowości, ciebie w tym wszystkim już prawie nie widać ...... a szkoda bo zapewne fajna i mądra z ciebie dziewczyna. Ile lat to już trwa? Czy przez ten czas był taki okres kiedy choć kilka dni czułaś się dobrze ? Może czas na konkretne, porządne pierdolniecie w układ nerwowy, izolację od środowiska, kontrolę.....
-
powinnaś iść do szpitala...nie na oddział dzienny ale na oddział - byłaś kiedyś - i siedzieć tam do oporu aż by cię postawili na nogi.......
-
Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F
linka odpowiedział(a) na mała defetystka temat w Psychiatria
Vi., obawiam sie, że to mogłoby przynieść odwrotny skutek..... -
NN sama nie przechodzi......
-
nervka, ....ale 10 lat taki stan?? Ilu lekarzy? Ile leków? Byłaś na oddziale leczenia nerwic?
-
Zdarza się.......i wnętrze ust.....i nabłonek wyściełający wewnętrzną stronę policzków - autoagresja.
-
jak wyglada wizyta u psychologa, psychiatry, psychoterapeuty
linka odpowiedział(a) na temat w Psychoterapia
Połączyłam i przenoszę do odpowiedniego działu. -
Rodzice, bo studiuję, ale już za kilka miesięcy trzeba będzie się samemu ogarniać :)
-
Nie wiem o co chodzi, to nie forum o resocjalizacji....kosz.
-
Na totalną zmianę wizerunku....... co zaczynam uskuteczniać od piątku
-
A to by się zgadzało...Korba mówiła, że poprzedni szef "musiał" odejść...wiemy jak się tam sprawy załatwia...... grand protestant, to twój drugi komentarz w ciągu 10 minut który oscyluje dookoła womitów....jakiś fetysz masz?
-
LitrMaślanki, Cosa nostra? Corleone? Barzini? Tattaglia?
-
Przeglądam zdjęcia fryzur bo muszę coś zmienić, i to diametralnie!!
-
Czy prowadzisz pojazdy po lekach , a nie powinnaś/powinieneś
linka odpowiedział(a) na GG7 temat w Uzależnienia
Allah, Kwestia jest tego typu, że: - znasz swoje reakcje na ten lek - bierzesz naprawdę minimalną dawkę - nie zapijasz go alkoholem ( co mogłoby powodować fazy) - jesz go przed snem a jeździsz rano Gorzej by pewnie było, jakbyś xanaxu nie wziął, nie wyspał się, miał lęki i musiał jechać autem..... prawda? Tak naprawdę często jest tak, że, rozważni, "normalni" ludzie jedzą te leki właśnie po to żeby się uspokoić, skupić, ogarnąć - i po rozsądnej dawce są bezpieczniejsi na drodze. Nikt przy ( w miarę) zdrowych zmysłach nie nażre się np 2mg xanaxu/sedamu czy czego tam i nie postanowi "se pojeździć" ........o takich przypadkach nie wspominam. Natomiast nie ma co tego porównywać do picia alkoholu za kierownicą........ moim zdaniem przynajmniej./ -
a mnie to rozbawia...szczerze rozbawia...... infantylizm ludzi mnie powala na łopatki ..... Poza tym ładna pogoda dziś i gdyby nie te -10 stopni to bym na spacerek poszła... A tak zapijam się Earl Greyem ze świeżym imbirem i cytryną i jest mi dobrze :)
-
ksiezycowa ola, To czas zacząć "dorośleć" - znajdź poradnię psychologiczną w swoim mieście lub gdzieś obok, zadzwoń i wszystkiego się dowiesz.
-
Czy prowadzisz pojazdy po lekach , a nie powinnaś/powinieneś
linka odpowiedział(a) na GG7 temat w Uzależnienia
Allah,alprazolam ma okres półtrwania w organizmie rzędu 12–15 godzin ale 0,25 to maleńka dawka myślę, że raczej nic by ci nic by ci nie wykryło....ale na 100% to nikt tego nie potwierdzi. -
Troszkę ponad rok - w tym momencie skończyłam z cotygodniowymi wizytami, ale terapeutka powiedziała, że jakby co, to drzwi mam otwarte i żebym się raz na miesiąc pojawiła powiedzieć czy wszystko ok :)
-
Thazek, nie, zdecydowanie jestem pewna że to terapia mi pomogła Leki - owszem - w pierwszej fazie choroby, gdy myślałam, że zwariuję, dzięki nim w gorszych okresach nie zawaliłam studiów - i wiem, że jeśłi kiedyś będę bardzo źle się czuła pewnie wrócę do nich, jedyny błąd jaki zrobiłam to taki, że zwlekałam z terapią kilka lat...bo nie wierzyłam, że coś mi to da...... Agnieszka_1988, nie czuję się tak w 100% zdrowa - chyba nigdy nie będę - ale nie przeszkadza mi to już Odczuwam stres wtedy kiedy trzeba, a jak nie trzeba i do mnie "przyłazi" to nauczyłam się już jak się go pozbyć, jestem przygotowana emocjonalnie także na nawroty - zdaję sobie sprawę, że w gorszych momentach życia choroba może wrócić a wtedy wiem od początku jak z nią walczyć. Dzięki terapii pierwszy raz od 3 czy czterech lat "przeżyłam" święta bez leków...... i fajnego sylwestra .......
-
Agnieszka_1988, już nie, odstawiłam leki w listopadzie jakoś....
-
Ale benzo to nie jedyne leki Czasem nie da się bez nich.....aczkolwiek, po własnych doświadczeniach wiem, że same leki sprawy nie załatwią....przynajmniej tak było u mnie....