Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 568
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. _asia_, no to nie zostaje nic jak próbować po trosze wszytskiego i czasem się zastanowić w trakcie albo po - czy fanie mi się to robiło? Czy było ok? Jak nie - olać - zacząć coś innego. Masz od tego święte prawo.
  2. _asia_, no weź..... to jak ty nie umiesz sobie tego wyobrazić.....to nawet się nie zorientujesz jak będziesz już śmigać i będziesz zdrowa To proste, zalegasz sobie w wyrku i myślisz....gdzie byś pojechała...co zrobiła.....nie JAK/JEŚLI będę zdrowa tylko KIEDY JUŻ BĘDĘ ZDROWA !!
  3. Pewnie że mogę.......bardzo często sobie to wizualizuję....nie jako coś równie realnego jak UFO ale jako prawdziwy cel do osiągnięcia
  4. Bo nie pracujesz na terapii, odstawiasz sobie leki....nie radzisz sobie z sobą na tyle że w ten sposób NIGDY nie będzie lepiej. Nie żeby wyszło, że cię za to winię, czy myślę, że robisz to celowo - steruje tobą lęk i zaburzenia osobowości, ciebie w tym wszystkim już prawie nie widać ...... a szkoda bo zapewne fajna i mądra z ciebie dziewczyna. Ile lat to już trwa? Czy przez ten czas był taki okres kiedy choć kilka dni czułaś się dobrze ? Może czas na konkretne, porządne pierdolniecie w układ nerwowy, izolację od środowiska, kontrolę.....
  5. powinnaś iść do szpitala...nie na oddział dzienny ale na oddział - byłaś kiedyś - i siedzieć tam do oporu aż by cię postawili na nogi.......
  6. Vi., obawiam sie, że to mogłoby przynieść odwrotny skutek.....
  7. NN sama nie przechodzi......
  8. linka

    Prozaiczne pytanie+za co jesz?

    nervka, ....ale 10 lat taki stan?? Ilu lekarzy? Ile leków? Byłaś na oddziale leczenia nerwic?
  9. linka

    Skubanie ust..

    Zdarza się.......i wnętrze ust.....i nabłonek wyściełający wewnętrzną stronę policzków - autoagresja.
  10. Połączyłam i przenoszę do odpowiedniego działu.
  11. linka

    Prozaiczne pytanie+za co jesz?

    Rodzice, bo studiuję, ale już za kilka miesięcy trzeba będzie się samemu ogarniać :)
  12. linka

    państwo w państwie

    Nie wiem o co chodzi, to nie forum o resocjalizacji....kosz.
  13. linka

    Na co masz ochotę?

    Na totalną zmianę wizerunku....... co zaczynam uskuteczniać od piątku
  14. linka

    Wkurza mnie:

    A to by się zgadzało...Korba mówiła, że poprzedni szef "musiał" odejść...wiemy jak się tam sprawy załatwia...... grand protestant, to twój drugi komentarz w ciągu 10 minut który oscyluje dookoła womitów....jakiś fetysz masz?
  15. linka

    Wkurza mnie:

    LitrMaślanki, Cosa nostra? Corleone? Barzini? Tattaglia?
  16. linka

    Co teraz robisz?

    Przeglądam zdjęcia fryzur bo muszę coś zmienić, i to diametralnie!!
  17. Allah, Kwestia jest tego typu, że: - znasz swoje reakcje na ten lek - bierzesz naprawdę minimalną dawkę - nie zapijasz go alkoholem ( co mogłoby powodować fazy) - jesz go przed snem a jeździsz rano Gorzej by pewnie było, jakbyś xanaxu nie wziął, nie wyspał się, miał lęki i musiał jechać autem..... prawda? Tak naprawdę często jest tak, że, rozważni, "normalni" ludzie jedzą te leki właśnie po to żeby się uspokoić, skupić, ogarnąć - i po rozsądnej dawce są bezpieczniejsi na drodze. Nikt przy ( w miarę) zdrowych zmysłach nie nażre się np 2mg xanaxu/sedamu czy czego tam i nie postanowi "se pojeździć" ........o takich przypadkach nie wspominam. Natomiast nie ma co tego porównywać do picia alkoholu za kierownicą........ moim zdaniem przynajmniej./
  18. a mnie to rozbawia...szczerze rozbawia...... infantylizm ludzi mnie powala na łopatki ..... Poza tym ładna pogoda dziś i gdyby nie te -10 stopni to bym na spacerek poszła... A tak zapijam się Earl Greyem ze świeżym imbirem i cytryną i jest mi dobrze :)
  19. linka

    straszny dzień

    ksiezycowa ola, To czas zacząć "dorośleć" - znajdź poradnię psychologiczną w swoim mieście lub gdzieś obok, zadzwoń i wszystkiego się dowiesz.
  20. Allah,alprazolam ma okres półtrwania w organizmie rzędu 12–15 godzin ale 0,25 to maleńka dawka myślę, że raczej nic by ci nic by ci nie wykryło....ale na 100% to nikt tego nie potwierdzi.
  21. linka

    straszny dzień

    Troszkę ponad rok - w tym momencie skończyłam z cotygodniowymi wizytami, ale terapeutka powiedziała, że jakby co, to drzwi mam otwarte i żebym się raz na miesiąc pojawiła powiedzieć czy wszystko ok :)
  22. linka

    straszny dzień

    Thazek, nie, zdecydowanie jestem pewna że to terapia mi pomogła Leki - owszem - w pierwszej fazie choroby, gdy myślałam, że zwariuję, dzięki nim w gorszych okresach nie zawaliłam studiów - i wiem, że jeśłi kiedyś będę bardzo źle się czuła pewnie wrócę do nich, jedyny błąd jaki zrobiłam to taki, że zwlekałam z terapią kilka lat...bo nie wierzyłam, że coś mi to da...... Agnieszka_1988, nie czuję się tak w 100% zdrowa - chyba nigdy nie będę - ale nie przeszkadza mi to już Odczuwam stres wtedy kiedy trzeba, a jak nie trzeba i do mnie "przyłazi" to nauczyłam się już jak się go pozbyć, jestem przygotowana emocjonalnie także na nawroty - zdaję sobie sprawę, że w gorszych momentach życia choroba może wrócić a wtedy wiem od początku jak z nią walczyć. Dzięki terapii pierwszy raz od 3 czy czterech lat "przeżyłam" święta bez leków...... i fajnego sylwestra .......
  23. linka

    straszny dzień

    Agnieszka_1988, już nie, odstawiłam leki w listopadzie jakoś....
  24. linka

    straszny dzień

    Ale benzo to nie jedyne leki Czasem nie da się bez nich.....aczkolwiek, po własnych doświadczeniach wiem, że same leki sprawy nie załatwią....przynajmniej tak było u mnie....
×