-
Postów
11 599 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
Umarło jej dziecko...... myślisz, że obchodziło ją to co pomyślą o niej ludzie? Jak im się wryje w pamięć?
-
Szukaj na forum, zapewne coś znajdziesz. Tutaj akurat nie brakuje ludzi którzy ledwo wiążą koniec z końcem i coś poradzą. Poznań to duże miasto, gdzieś znajdziesz terapeutę, psychiatrę, terapię grupową :)
-
Naturalne metody? Na ostrą nerwicę? A to zdiagnozowane - czy sam sobie postawiłeś diagnozę? łatwo powiedzieć psychologowie są do dupy chodze i nic mi to nie pomaga Bo trzeba znaleźć jednego, kompetentnego psychoterapeutę i solidnie pracować nad sobą a po kilku miesiącach zaczyna być widać efekty :)
-
To, że w sklepie się płaci to nie jes konwenans tylko prawo, więc tutaj ci się nie udało porównanie.... konwenans jest taki że się nie beka przy stole, nie dłubie w zębach - ale wystarczy wylądować w innym kraju i możemy się zdziwić Może i na pogrzebie nie wypada - ale wystarczy spojrzeć na kulturę romską, oni piją, jedzą przy grobie, śmieją się i wspominają dobre czasy - czy to źle? Pamiętam jak na pogrzebie kolegi, a mieliśmy po kilkanaście lat po pogrzebie siedzieliśmy całą klasą i rozmawialiśmy o tym jak kiedyś było fajnie, o śmiesznych historiach i płakaliśmy - ze śmiechu Jego mama dziękowała nam, bo powiedziała że łez już starczy a jej syn był taki zawsze roześmiany..... gdzie tu brak szacunku? -- Śr lip 10, 2013 5:40 pm -- w którym konkretnie miejscu brak szacunku dla religii . Jawne krzywoprzysięstwo, obiecywanie, że potomstwo będzie się wychowywać w duchu kościoła, nauczając o Bogu, że będzie się przestrzegać zasad - obiecywanie czegoś, choć z góry wiemy że to kłamstwo.... dla mnie brak szacunku dla cudzej religii :/
-
carlosbueno, dla mnie to brak szacunku do cudzej religii ....... ale z drugiej strony zgodnie z konwenansami. Śluby, pogrzeby - jakbym miała koleżankę muzułmankę, żydówkę czy buddystę, jeśli zostałabym zaproszona na uroczystości religijne związane ze ślubem bardzo chętnie bym w nich uczestniczyła :)
-
Nie wiem czy większość czy mniejszość, ja otaczam się ludźmi na których nie robi to kompletnie żadnego wrażenia. Generalnie jestem na tyle zajęta i mam na tyle ciekawe życie, że nie wnikam kto z kim i co inni robią we własnym łóżku i troszkę żal mi ludzi którzy zajmują się takimi rzeczami.... Inaczej widzimy łamanie konwenansów ...... i na tym pic polega, kiedyś gdy faktycznie wszystko kręciło się wokół zasad i norm społecznych łamanie konwenansów było szokujące.... w dzisiejszych czasach, ciężko określić co jest a co nie jest konwenansem. Zależy to od miejsca, czasu, okoliczności ..... czasem człowiek nawet chciałby złamać takie zasady, ale ich brakuje...
-
No to niniejszym uświadamiam cię że dla osób niehomoseksualnych lub niebiseksualnych - jest to odejście od konwenansu. Jak nie postrzegasz tego w takiej kategorii to cóż, dużo to o tobie świadczy. Jakbyś wiedział wszystko o wszystkich, wypowiadaj się może następnym razem za siebie bo nie życzę sobie żeby w moim imieniu tak pisano..... jestem heteroseksualna i nie uważam innej orientacji za jakiekolwiek "łamanie konwenansu" . Po drugie - nie wierząc - idziesz do kościoła - ok, ale co? Klękasz? Modlisz się? Wiesz co to - to hipokryzja a nie okazywanie szacunku. Pomijam fakt, że na pogrzeby chodzi się z chęci serca, a nie po to żeby nie łamać konwenansów... a tak, plujesz na krzyż, na symbol do którego modlą się inni...... ja tak nie umiem. Zgadzam się po całości z Rotten Soul - ja też na pogrzebach bywam ale nigdy w kaplicy, przy trumnie, jako ateistka w kościele też nie uprawiam aerobiku i nie śpiewam..(tak samo z całą tą żałobną garderobą- jak ktoś czuje że musi - ok, ale wytykanie kogoś paluchem bo się na czerwono ubrał w tydzień po śmierci babci....idiotyzm).. a jeśli ktoś myśli, że w ten sposób okazuje brak szacunku to.... kij mu w oko. Bo jedyne na czym mi zależy to opinia osób mi bliskich a one mnie znają na tyle dobrze, że wiedzą co we mnie siedzi. Wolę ze sobą w zgodzie okazać szacunek stojąc na uboczu lub iść na cmentarz gdy nie ma tam już ludzi, niż na pokaz pchać się na front konduktu pogrzebowego.....
-
Wiedźmina Sapkowskiego znam niemal na pamięć, z Władcy Pierścieni pisałam magisterkę, Pratchetta też bardzo lubię. Często wracam do antologii sci-fi Dona Wollheima. Do tego jeszcze horrory Kinga ..... i Harry Potter . Dla dzieci? A w życiu, znaczy, nie że tylko dla dzieci.....
-
Tutaj też jest pewna przewaga ....... dla osoby dotkniętej zaburzeniami nie jest wstydem/fanaberią przyznanie się do choroby, nerwica to nie wymysły a depresja to nie lenistwo, do psychiatry nie chodzą tylko "czubki" .... i wiele innych stereotypów jakie są zakorzenione głęboko w teoretycznie zdrowych rodzinach. To wszystko oraz usprawiedliwianie i tłumaczenie objawów chorobowych sprawia, że pomoc dla chorego dziecka przychodzi późno, czasem za późno...... bo wstyd, co sąsiedzi pomyślą...
-
ania_taka, uważam, że dużo bardziej niż geny toksyczne jest otoczenie - dziecko, choćby najbardziej zdrowe gdy widzi chorobę z którą rodzić nic nie robi, nie walczy, nie stara się by było lepiej jest bardziej narażone na zachorowanie.
-
ania_taka, ale z drugiej strony Ty jako rodzic - sam chory- będziesz zwracać większą uwagę na córkę. Ona ma więcej szans na to, że przy takiej wrażliwości nie zachoruje niż gdyby urodziła się z takim charakterem w rodzinie kompletnie nie dotkniętej tymi zaburzeniami. Znasz objawy, obserwujesz i zapewne zareagujesz odpowiednio wcześnie gdy rozpoznasz pewne mechanizmy zachowań. Otoczysz opieką, troską i co najważniejsze zrozumieniem - a wiesz jak to potrzebne przy takich zaburzeniach....
-
Obrałam bób i polałam oliwą z oliwek w której podsmażyłam czosnek .....CUDO!! (myślę, że na zimno taka pasta do grzanki byłaby w sam raz!!) szkoda, że młode warzywa jeszcze takie drogie....
-
Dziewczyny, wy zapewne znacie jakiś dobry przepis na bób, właśnie mi się gotuje i myślę co by tu z nim zrobić :)
-
Wodzianka - pyszna zupka ze Śląska :) http://www.plastmed.pl/wodzianka.html
-
Zalewajka z kiełbasą
-
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
linka odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
qwertyxxx, jeśli ktoś potrzebuje specjalnych ciuchów i makijażu by czuć się atrakcyjnie to jest spaczone ........ i świadczy o niskiej samoocenie, niepewności.... -
Nienawiść do miesiączki - czy to się leczy?
linka odpowiedział(a) na ewelka91 temat w Nerwica natręctw
Brzmi to wszystko jak jakaś specyficzna forma autoagresji, nienawidzisz czegoś w sobie tak bardzo aż nie daje ci to spokoju.... być może nadaje się to na terapię, może warto się tym zająć. -
Nienawiść do miesiączki - czy to się leczy?
linka odpowiedział(a) na ewelka91 temat w Nerwica natręctw
Przynajmniej rzadziej niż częściej Tak poważnie, może to chodzi o bak kontroli nad własnym ciałem? Wystarczy używać tamponów i często się podmywać i wszystko o czym piszesz jest do uniknięcia. -
Nienawiść do miesiączki - czy to się leczy?
linka odpowiedział(a) na ewelka91 temat w Nerwica natręctw
ewelka91, zacznij brać tabletki antykoncepcyjne (jeśli generalnie możesz) w ten sposób możesz mieć krwawienie co 3 miesiące ( bo tyle opakowań wolno brać ciurkiem). -
( Dean )^2, co znaczy brak zdolności? Rozwiń ten termin. Ja nigdy nie brylowałam w niczym ale zdecydowanie łatwiej szła mi nauka języków, historii niż matematyki i fizyki. Ale o żadnych wybitnych zdolnościach mówić nie można ....... a jednak uważam, że jestem humanistką
-
inny, nie nic - to się nazywa wszechstronność i jest bardzo, bardzo pożyteczną cechą. To znaczy że wszystkie kierunki kształcenia się stoją przed tobą otworem - przy odrobinie chęci, dobrej woli i pracy możesz iść "w którą stronę chcesz" - ja- choćbym nie wiem jak chciała zostać inżynierem - nie realne .
-
Nie mogę mieć drugiego dziecka- depresja?
linka odpowiedział(a) na capranera temat w Depresja i CHAD
capranera, a może czas odwiedzić dobrego psychiatrę który zmieni ci leki na inne? Może czas odwiedzić dobrego terapeutę który powolutku wyciągnie cię z tego bagna? -
To zależy o co chodzi, czy o dzisiejsze znaczenie słowa humanista w kontekście ogółu nauczania i przedmiotów wykładanych w szkołach ? Bo na dziś dzień humanista = jestem matematyczno/fizycznym idiotą a nie koniecznie znam się na przedmiotach humanistycznych Generalnie humanista to dla mnie człowiek wrażliwy na kulturę, sztukę, lubiący literaturę ( nie koniecznie akurat poezję), teatr, kino,muzykę, potrafiący składnie i z sensem się wypowiedzieć, napisać list, taki człowiek renesansu - i nie kojarzy mi się absolutnie z żadnym fajtłapą w tureckim sweterku
-
tomek83, skazanych tylko na cierpienie? Nie znasz żadnych szczęśliwych ludzi?
-
ania_taka, moja rada, znaleźć dobrego psychologa-terapeutę i porządnie przepracować to na sesjach. Być może da się uratować twoje małżeństwo ale nie tak, ze Ty sobie wmówisz, że zapomnisz, nie będziesz myśleć o tym co było, tak się nie da. Musisz otworzyć rany, wyczyścić je i zabliźnić.... idealnie by było gdyby udało ci się namówić męża na terapię..... Z drugiej strony.... ile twoja córka ma lat?