-
Postów
11 608 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
Nom, prawda tylko chodzi o to, żeby nie przejmować się ludźmi którzy nie mają dla nas znaczenia a my dla nich .... opinia ludzi których kochamy, którzy są dla nas ważni, tych którzy naprawdę nas znają, nasze lęki, radości, wzloty i upadki - to ich opinia powinna się dla nas liczyć :)
-
likerto, myślę, że pomógłby tu dobry terapeuta :)
-
Heh jestem genialnym aktorem, nikt kto mnie nie zna (czytaj dwie, może trzy osoby) nie wiedziały, że choruję i się leczę.... ludzie postrzegają mnie jaki pyskatą i energiczną osobę potrafiącą walczyć o swoje - i w sumie taka jestem, a przynajmniej jestem na dobrej drodze do tego. Często ludzie biorą mnie za zarozumiałą, co kompletnie mija się z prawdą, mam ciężki charakter, często piszę/mówię co myślę bez ogródek i stąd taki wynik. Usłyszałam też kiedyś, ze jestem okrutna i brakuje mi empatii - a to przez to, że nauczyłam się "dystrybucji" uwagi, zaangażowania emocjonalnego w rzeczy/sytuacje/osoby na które nie mam wpływu i vice versa. Poza tym, nie interesuje mnie co myślą o mnie ludzie, poza tymi których kocham
-
amelia83, mamy podobny gust muzyczny -- Wt maja 28, 2013 4:57 pm -- [videoyoutube=llRTFhSuuiU&list=PLF1A38063A28BD861&index=18][/videoyoutube]
-
Zastrzyki antykoncepcyjne, tabletki, plastry, krążki nie "gryzą się" z lekami psychoaktywnymi - wręcz radzi się, żeby w trakcie terapii nimi zabezpieczać się w ten najskuteczniejszy sposób. Masz obawy że jesteś w ciąży? Jakieś podstawy? Test wykonałaś?
-
Nie dublujemy tematów !!
-
Absinthe, [videoyoutube=v0aRb4rAq0I][/videoyoutube]
-
Oddałam dziś pierwszy raz krew, jestem z siebie dumna
-
wykończony, ja tylko dodam, że podczas stosowania antykoncepcji hormonalnej może dojść do zapłodnienia ( więc jest i budowa odpowiednia i potencjał) hormony mają nie dopuścić do implantacji poprzez zagęszczenie śluzu i stworzenie wrogich warunków dla tej zapłodnionej komórki jajowej - co prawie zawsze się udaje. Co Ty na to? To też podchodzi pod twój schemat?
-
Może TY możesz bez tego żyć - ale nie każdy. I co to za bzdura że chęć uprawiania seksu=chęc posiadania dziecka...... Można nie chcieć mieć dzieci i nie jest to żadne zaburzenie..... Na szczęście istnnieją kraje w pobliżu gdzie jest legalna ..... To chyba tylko twoim zdaniem zapłodniona komórka jajowa, zygota czy zarodek to już żyjące "stworzenie" ..... dla mnie to cały czas jednak kilkumilimetrowy zlep komórek.
-
zmienny, nie, jedno i drugie mogą mieć poważne konsekwencje zarówno krótko jak i długofalowe, mogą wpływać tak samo na psychikę, mało tego osoba wybierająca takie losowanie, liczy się także z tym, ze nawet znalezienie takiej osoby kiedyś w przyszłości może skończyć się rozstaniem, a więc i cierpieniem i bólem a mimo to decyduje się na takie losowanie bo warto jest poczuć takie szczęście w swoim życiu. Dla mnie niewspółmierne jest porównywanie masażu do pobicie bo to jest jak .
-
zmienny, ale większość ludzi poprawki nie bierze? Bo są zaburzeni? Głupi? Dlaczego? Dajmy porównanie - losowanie masz 50 % szans na to że zostaniesz pobity i 50 % szans na to, ze znajdziesz osobę którą pokochasz z wzajemnością. Wiesz ile osób wzięłoby udział w takim losowaniu? Bo ja ze swoich obserwacji ludzi którym długi czas przyszło żyć samemu stwierdzam, ze większość, bez mrugnięcia okiem, i to nie raz....
-
Dla mnie to żaden przykład bo porównałeś dwie absolutnie nieadekwatne rzeczy .......
-
Nie wiem co dobrego i dla kogo może mieć sprowadzanie na świat np. nieuleczalnie chorego dziecka które jedyne co może odczuwać przez swoje krótkie życie to cierpienie i ból a później powolną agonię.....
-
picalm, potrzeba o wiele więcej spotkań i sporego zaangażowania i wysiłku dwóch stron w terapię. Ważne jest też, żeby psycholog był wykwalifikowanym terapeutą a nie tak najzwyczajniej absolwentem kierunku "psychologia".
-
Na szczęście jesteśmy na niskim poziomie etnicznym i dzieci się rodzą. Można też podjąć inną tezę - jeśli byśmy ewoluowali na ten "hajer level" i wyeliminowalibyśmy cierpienie, lub chociaż je zminimalizowali ludzie wprost proporcjonalnie przestaliby odczuwać przyjemność i szczęście, przestaliby je doceniać .... więc też nie jest to najlepsze wyjście.
-
Nie widzę w tum nic okrutnego ani chorego żartu. Realizm. Uważam, że nie jesteś w stanie prawidłowo ocenić skali cierpienia ludzkiego, wydaje ci się, ze możesz to przeliczyć, przełożyć na jakieś dziwne wartości - cierpienie jest bardziej bolesne niż szczęście szczęśliwe - nie da się tego porównać....bo każdy inaczej to odczuwa. Ty z obserwacji siebie wynosisz takie wnioski i przekładasz je na swoje otoczenie, dopatrujesz się wszędzie krzywdy więc ją tylko dostrzegasz nie widząc ludzkiego szczęścia które nas otacza. Ja tak to widzę. zmienny, masz depresję?
-
Jedyne źródło wikipedia ...... cytat za cytatem, link za linkiem, boże jak od ciebie bije elokwencja ...... zmienny, więc inaczej, popierasz ruch który dla ciebie nie ma sensu ani celu?
-
Bree, a brałaś kiedyś hydro?
-
Ale to ten sam zabieg, ta sama procedura, tylko inne okoliczności .... morderstwo to morderstwo.... No ale traktowanie usuwania ciąży jako środka antykoncepcyjnego jest nie do końca normalne...
-
Pytałam się jasno i wyraźnie jaki jest sens popierania takiego ruchu nie jaki jest jego cel, bo to już napisałam.... czytaj ze zrozumieniem. No chyba, że uważasz tak - bo ponieważ. proszę napisz, dlaczego twoim zdaniem chyba ( bo w końcu nie wiesz czy chcesz czy nie) powinna się rozlecieć?
-
vifi, wsparcie .... jakie wsparcie? Jeśłi dzień w dzień nosisz w sobie dziecko gwałciciela, przypomina ci się cały czas ten jeden moment ...... jakie wsparcie jest w stanie to ogarnąć? Myślę, ze jeśli prawo nakazywałoby kobiecie donosić ciążę z gwałtu coraz częstsze byłyby przypadki samobójstw....
-
Hans, nie dolewaj oliwy do ognia forum by nie było
-
zmienny, nie jestem zaburzona emocjonalnie, więc to raz, odpada. Ty pisałeś wcześniej o jabłkach - więc z jakiego powodu odnosisz się nagle do polityki? Często nie jest w stanie i potwierdzi to wiele osób z tego forum zarówno chorych jak i tych którzy przeszli już najgorszy okres w swoim życiu. Niczego nikomu nie odmawiam, to o czym piszę to fakt udowodniony naukowo i nie ma się tu o co sprzeczać. Powiesz mi, że dziewczyna z anoreksją ważąca 40 kilo która patrzy w lustro i widzi sam tłuszcz a dookoła same super szczupłe laski - potrzega świat realnie? Albo osoba 80 raz myjąca dziś swoje nadal brudne dłonie? Czy może ktoś ze stanami depresyjnymi kto nie wychodzi od kilku tygodni z domu, nie myje się, nie je ........ Jakże śmiałam urazić jego ekscelencję takim ulicznym powiedzonkiem, którego źródeł w starożytnej filozofii dopatrywać się zaiste nie można..... Już mnie nie bawisz, nudzi mnie to co piszesz, a jak widać nie dotrze do ciebie że nie jesteś oświeconym posiadaczem jedynej i najprawdziwszej prawdy życiowej. Tylko chcę zapytać o jedno - jaki jest dla ciebie sens popierania ruchu który na celu, długofalowo prowadzi do wyginięcia gatunku?
-
Więc ty "znajdujesz sobie" poglądy? Tak cię kiedyś oświeciło? Czy przez drogę w cierpieniu przezwyciężyłeś swój zaprogramowany przez geny rozum? Czy tak od urodzenia miałeś pretensje do rodziców, ze mieli czelność sprowadzić cię na świat? W moich realiach ludzie nie doświadczają więcej cierpienia i bólu w życiu niż radości - więc cała twoja teoria legła w gruzach.