-
Postów
11 608 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
TAO, najpierw odgadnij tytuł
-
Żaden związek nie jest idealny..... a jak myślisz, jak twój bezpodstawny lęk może wpłynąć na związek? Czy lęk jest w stanie cię przed czymś uchronić?
-
Droga Nindża. Dziennik Pokładowy.
linka odpowiedział(a) na NieznanyShinobi temat w Kroki do wolności
NieznanyShinobi, to znzy Shinobi? -
Psychotropka`89 boisz się powtórki z domu rodzinnego?
-
Nie. Z tego samego filmu:
-
Nie Boże jak ja się Piszczałki bałam.... brrrr
-
Mega obciachowy oldschool [videoyoutube=zy-wcZTcfBY][/videoyoutube]
-
deader, no jest jest fakt, ale znak równości i tu i tu wzbudza podejrzenia
-
Ściśle tajne?
-
Było już tyle razy .... 1.klikasz na odnośnik w okienku powyżej pola odpowiedzi videoyoutube= 2. pokazuje się takie coś: (videoyoutube=][/videoyoutube) (nie używam kwadratowych nawiasów celowo) 3. w miejsce po znaku równości "=" wklejasz skopiowaną z linka który podałeś część po takim samym znaku równości czyli: fQ5GdigqMgc 4 czyli: (videoyoutube=fQ5GdigqMgc][/videoyoutube) GOTOWE :) [videoyoutube=fQ5GdigqMgc][/videoyoutube]
-
Psychotropka`89, miałam dokładnie to samo.... nie będę nigdy wystarczająco dobra - tak często bywa gdy człowiekowi całe życie tak wmawiano. Ciągłe nakładanie na siebie masy obowiązków i paraliżujący strach, co będzie jeśli nie będę najlepsza? Musisz zadać sobie kilka pytań, dlaczego chcesz być najlepsza? Znasz kogoś kto jest idealny? Co stanie się gdy zawiedziesz? Co czujesz do siebie? Co o sobie sądzisz? Czemu tak zależy ci na opinii innych? Co cię definiuje? Myślę, ze świetnie zrobiłaby ci psychoterapia w nurcie behawioralno-poznawczym :)
-
[videoyoutube=HtBJ94Alvh0][/videoyoutube] [videoyoutube=dZWM6PNVvqo][/videoyoutube]
-
Ja też bym uciekała,gdybym nie była zaangażowana w związek, przykro mi ale tak jest.
-
Ja dla swojej przyjaciółki ubrałabym się w worek po ziemniakach gdyby mnie poprosiła i wydała na nią ostatnią kasę - ale jak kto woli. Każdy ma inne priorytety, dla mnie płyty i koszulki to zwykłe rzeczy, stają się po czasie śmieciami......
-
To słabi ci znajomi a i Ty nie dałeś szans na kompromis :) ps. wcale nie trzeba w garniaku - przecież wystarczy ładna koszula i spodnie materiałowe :)
-
Umarło jej dziecko...... myślisz, że obchodziło ją to co pomyślą o niej ludzie? Jak im się wryje w pamięć?
-
Szukaj na forum, zapewne coś znajdziesz. Tutaj akurat nie brakuje ludzi którzy ledwo wiążą koniec z końcem i coś poradzą. Poznań to duże miasto, gdzieś znajdziesz terapeutę, psychiatrę, terapię grupową :)
-
Naturalne metody? Na ostrą nerwicę? A to zdiagnozowane - czy sam sobie postawiłeś diagnozę? łatwo powiedzieć psychologowie są do dupy chodze i nic mi to nie pomaga Bo trzeba znaleźć jednego, kompetentnego psychoterapeutę i solidnie pracować nad sobą a po kilku miesiącach zaczyna być widać efekty :)
-
To, że w sklepie się płaci to nie jes konwenans tylko prawo, więc tutaj ci się nie udało porównanie.... konwenans jest taki że się nie beka przy stole, nie dłubie w zębach - ale wystarczy wylądować w innym kraju i możemy się zdziwić Może i na pogrzebie nie wypada - ale wystarczy spojrzeć na kulturę romską, oni piją, jedzą przy grobie, śmieją się i wspominają dobre czasy - czy to źle? Pamiętam jak na pogrzebie kolegi, a mieliśmy po kilkanaście lat po pogrzebie siedzieliśmy całą klasą i rozmawialiśmy o tym jak kiedyś było fajnie, o śmiesznych historiach i płakaliśmy - ze śmiechu Jego mama dziękowała nam, bo powiedziała że łez już starczy a jej syn był taki zawsze roześmiany..... gdzie tu brak szacunku? -- Śr lip 10, 2013 5:40 pm -- w którym konkretnie miejscu brak szacunku dla religii . Jawne krzywoprzysięstwo, obiecywanie, że potomstwo będzie się wychowywać w duchu kościoła, nauczając o Bogu, że będzie się przestrzegać zasad - obiecywanie czegoś, choć z góry wiemy że to kłamstwo.... dla mnie brak szacunku dla cudzej religii :/
-
carlosbueno, dla mnie to brak szacunku do cudzej religii ....... ale z drugiej strony zgodnie z konwenansami. Śluby, pogrzeby - jakbym miała koleżankę muzułmankę, żydówkę czy buddystę, jeśli zostałabym zaproszona na uroczystości religijne związane ze ślubem bardzo chętnie bym w nich uczestniczyła :)
-
Nie wiem czy większość czy mniejszość, ja otaczam się ludźmi na których nie robi to kompletnie żadnego wrażenia. Generalnie jestem na tyle zajęta i mam na tyle ciekawe życie, że nie wnikam kto z kim i co inni robią we własnym łóżku i troszkę żal mi ludzi którzy zajmują się takimi rzeczami.... Inaczej widzimy łamanie konwenansów ...... i na tym pic polega, kiedyś gdy faktycznie wszystko kręciło się wokół zasad i norm społecznych łamanie konwenansów było szokujące.... w dzisiejszych czasach, ciężko określić co jest a co nie jest konwenansem. Zależy to od miejsca, czasu, okoliczności ..... czasem człowiek nawet chciałby złamać takie zasady, ale ich brakuje...
-
No to niniejszym uświadamiam cię że dla osób niehomoseksualnych lub niebiseksualnych - jest to odejście od konwenansu. Jak nie postrzegasz tego w takiej kategorii to cóż, dużo to o tobie świadczy. Jakbyś wiedział wszystko o wszystkich, wypowiadaj się może następnym razem za siebie bo nie życzę sobie żeby w moim imieniu tak pisano..... jestem heteroseksualna i nie uważam innej orientacji za jakiekolwiek "łamanie konwenansu" . Po drugie - nie wierząc - idziesz do kościoła - ok, ale co? Klękasz? Modlisz się? Wiesz co to - to hipokryzja a nie okazywanie szacunku. Pomijam fakt, że na pogrzeby chodzi się z chęci serca, a nie po to żeby nie łamać konwenansów... a tak, plujesz na krzyż, na symbol do którego modlą się inni...... ja tak nie umiem. Zgadzam się po całości z Rotten Soul - ja też na pogrzebach bywam ale nigdy w kaplicy, przy trumnie, jako ateistka w kościele też nie uprawiam aerobiku i nie śpiewam..(tak samo z całą tą żałobną garderobą- jak ktoś czuje że musi - ok, ale wytykanie kogoś paluchem bo się na czerwono ubrał w tydzień po śmierci babci....idiotyzm).. a jeśli ktoś myśli, że w ten sposób okazuje brak szacunku to.... kij mu w oko. Bo jedyne na czym mi zależy to opinia osób mi bliskich a one mnie znają na tyle dobrze, że wiedzą co we mnie siedzi. Wolę ze sobą w zgodzie okazać szacunek stojąc na uboczu lub iść na cmentarz gdy nie ma tam już ludzi, niż na pokaz pchać się na front konduktu pogrzebowego.....
-
Wiedźmina Sapkowskiego znam niemal na pamięć, z Władcy Pierścieni pisałam magisterkę, Pratchetta też bardzo lubię. Często wracam do antologii sci-fi Dona Wollheima. Do tego jeszcze horrory Kinga ..... i Harry Potter . Dla dzieci? A w życiu, znaczy, nie że tylko dla dzieci.....
-
Tutaj też jest pewna przewaga ....... dla osoby dotkniętej zaburzeniami nie jest wstydem/fanaberią przyznanie się do choroby, nerwica to nie wymysły a depresja to nie lenistwo, do psychiatry nie chodzą tylko "czubki" .... i wiele innych stereotypów jakie są zakorzenione głęboko w teoretycznie zdrowych rodzinach. To wszystko oraz usprawiedliwianie i tłumaczenie objawów chorobowych sprawia, że pomoc dla chorego dziecka przychodzi późno, czasem za późno...... bo wstyd, co sąsiedzi pomyślą...