Skocz do zawartości
Nerwica.com

Hooded Spirit

Użytkownik
  • Postów

    1 522
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Hooded Spirit

  1. Hooded Spirit

    NOWE Czy masz?

    mam, na widelec łowię Nie mam. Masz coś w domu z innej epoki?
  2. a no ja to tylko doraźnie brałem alprę. Taka optymalna dawka wyjściowa dla mnie rozluźniająco-terapeutyczna to 1.5 mg, myślę że 2 nawet. Z tym, że przy 2 już toważyszyła większa sedacja co bardziej przeszkadzało troszkę w "mobilnej komunikacji", dlatego mimo może nie w pełni optymalnego działania terapeutycznego, to te 1,5 mg było bardziej dla mnie odpowiednie. Tak z grubsza, nie pamiętam dokładnie. Ale nie sugeruj się tym, to już można uznać za wysokie/b.wysokie dawkowanie
  3. Hooded Spirit

    zadajesz pytanie

    Jak coś zostanie na talerzu to dam znać czym się popisałem a Ty?
  4. Hooded Spirit

    Czy masz?

    bieganie, muzyka (m.in podgatunek dubstepu - chillstep), natura. masz jakąś pasję?
  5. Hooded Spirit

    NOWE Czy masz?

    tak Palisz papierosy?
  6. no bo to jest "dopalacz", to może być dobre na uliczną "mewę" - mefedron, ale nie do nauki. Niech spróbuję adrafinil, modafinil, noopept czy fenylopiracetam - to ostatnie już bardziej doraźnie, bo szybko się tolerancja wyrabia - ale moc ma sporą. Z tym, że adrafinil i/lubmodafinil może być rakotwórczy z tego co kiedyś czytałem. No ale już chyba lepiej to, niż klasyczne dopki.
  7. fluoksetyna jest bardzo delikatnym antydepresantem, możesz spróbować jeżeli paro robiło z Ciebie zombie.
  8. Hooded Spirit

    Spamowa wyspa

    w okresie zimowo-jesiennym może i coś działa, ale na pewno to nie jest nic dobitnego, że tak to nazwę. Miałem to na psychiatryku 2 razy w tygodniu jakoś przez 2 miesiące. Nie odczułem żadnego działania, najlepsza była dla mnie kawoterapia
  9. Lusesita Dolores, z odstawianiem antydepresantów jest różnie. Jedni mówią, że nie uzależnia - drudzy, że tak. Wg. mnie jak najbardziej. Przykład dzisiejszy, gdzie niepotrzebnie wypiłem kawę. Działanie kawy zeszło, plus do tego wypkłukało mi z organizmu mirtazapinę - i zaczęła mi się psychika łamać.. także ratowałem się kolejną tabletką mirty, w południe. Nie wiem ile brałaś czasu escitalopram, swoją drogą to przy takich dawkach neuroleptyków, jak i ich ilości załamanie nastroju nie powinno nastąpić po odstawieniu - ale w razie czego ratuj się benzodiazepinami doraźnie, najlepiej to skontaktuj się z lekarzem.
  10. czasem podbierałeś/aś babci tabletki ?
  11. ja po miesiącu zwiększałem z 15 do 30 mg z polecenia lekaża, także tak. -- 27 sie 2017, 21:39 -- ja po miesiącu zwiększałem z 15 do 30 mg z polecenia lekaża, także tak.
  12. Hooded Spirit

    Skojarzenia

    jeden problem z głowy
  13. iMAO możesz spróbować, jak moklobemid. Z różnicą taką z SNRI, że zwiększa poziom także i dopaminy.
  14. ernest00 , to jest kwestia ludzkiej głupoty, i podatności do nadużywania substancji psychoaktywnych. Także te 90% to brałbym w cudzysłów, i odjął od tego mimo wszystko ludzką głupotę, niewiedzę. A to spora różnica. Swoją drogą - podatność do nadużywania substancji psychoaktywnych to też głupota, kiedy zdecydujemy się do ich używania "po spróbowaniu". Zresztą, ilu miało takie myślenie: "uzależnia? uzależnia. aaaa chuuu.j, to tylko lek - dam rade, wpier.dolę się od niego, uzależnię - a później z tego wyjdę", a później jest płacz. Także to już jest świadomy wybór, no ale też głupota. A tych świadomych, świadomych siły uzależnienia, jej konsekwencji, tych co na to zdecydowali się i zweryfikowali - wszystkie za, i przeciw do zdecydowania się w leczeniu, i siłą rzeczy uzależnieniu benzodiazepinami, ba najlepiej przy pomocy lekarza - jest mała garstka, bardzo. I to też często wina lekarzy, którzy nie są dobrze wykfalifikowani. No i ulotek, na których często nie ma nic napisane, tak z grubsza.
  15. Jak wiesz, że masz na tyle silną siłe wolę, i psychikę żeby się nie uzależnić - to dobra rzecz. Ja aktualnie z alpry przeżuciłem się na baklofen - bardzo fajna sprawa. Jakby człowiek był świadomy, że bardzo dobre "doraźnie medycznie" sprawy można znaleźć w aptece, to nigdy bym ścierwa nie ruszał. No a przy moich zaburzeniach, życie bez "doraźnego umilenia" jest trochę aktualnie żmudne, i się leczę. Taki jest system, że w mediach bardziej rozpowszechniane są dopalacze, a nie leki... a nazwa "psychotrop" - powszechnie jest uważana za przywilej/wymóg, dla tylko i wyłącznie za przeproszeniem dziwaków.
  16. Pogorszył się nastrój, ale obniża stan psychotyczny. Coś za coś. Leczenie schizofrenii zawsze jest bardziej ważne od np. pożądanego samopoczucia. Nie schodź z tego leku, ewentualnie spytaj się o zamianę na np. amisulpryd, ale daj się przyzwyczaić do tego leku pierw, daj mu czas.
  17. Hooded Spirit

    Skojarzenia

    nagła potrzeba przy piwku
×