turcotte, Mi chodziło raczej o coś takiego jak malowanie dla relaksu, a przelewanie bólu. Pewnie i na to i na to pomaga, choć tworzenie czegoś nie powtarzalnego w błogostanach jest dość dyskusyjne, ogólnie to dziwny temat i ile osób tyle opinii.
To ma u mnie inny wydźwięk, jak się coś realizuje, coś co komuś się podoba, robisz to, kończysz, widzisz efekt, masz podwójną satysfakcje. To nie jest kolejny obrazek porzucony w kąt, to jest praca twojej wyobraźni i mózgu, za która dostajesz profity.