Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kontrast

Użytkownik
  • Postów

    4 277
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kontrast

  1. Kontrast

    Cześć:))

    Witam wszystkich forumowiczów/czki, jaki i administracje/osoby prowadzące. Więc tak, Mam na imię Rafał, jestem z wieku 25+. Niezła ze mnie dupa i to nie opina mojej mamy, więc dziewczyny uważać;d A teraz serio. Patrząc na dzieł ,,zaburzenia,, chyba się będę łapał do prawie każdego tematu, do tego paru tu brakuje. Jestem z tej grupy która wszystko w sobie wewnętrznie gniecie, od niej się wymaga i nie może sobie pozwolić na słabości. Więc izoluje uczucie i tak naprawdę nie wie kim jestem. To tyle na początek czeka nas wiele przygód,tych smutnych, ale też myślę wesołych, bo niema to jak pośmiać się z samego siebie, a jest z czego, oj jest.
  2. Kontrast

    Samotność

    Ogólnie to jest straszne. Miewam okresy w których się odizolowuje od społeczeństwa. Mieszkam w domu, więc nikt nie wie, czy ja wychodzę i gdzie ja jestem. Nikt mnie nie kontroluje. Więc sam robię sobie świadome wycieczki na świat, szarże, najazdy na społeczeństwo z przymusu, aby nie zwariować. Dość nieciekawa sprawa po pewnym czasie izolacji to jest i wymaga przyzwyczajenia, które nie zawsze jest przyjemne, bo i tak jak się człowiek gdzieś wybiera to raczej z musu. Mam lekka nerwice w pewnych sytuacjach i nie da się jej pojawienia uniknąć, ale jakoś sobie z tym radzę. Na pocieszenie dodam, ze można spotkać czasami fajne osoby, w jakiś mniej ofensywno-komercyjnych miejscach. Spotkałem ostatnio przemiła dziwaczne, gadaliśmy o filmach, nawet się śmiała z moich żartów(chyba szczerze);dd
  3. Ja napisze tak, że z takich miłych rzeczy (prawie) zawsze na mnie działa muzyka. Znalazłem fajne kawałki i słuchanie ich wyprodukowało w moim mózgu substancje z półki tych najfajniejszych substancji, choć z niskiego szczebla tego sektoru. Trening - może nie tyle co same ćwiczenie, ale to ze już się to zrobiło i jest się ten jeden krok bliżej doskonałości, która wywołuje u niewiast omdlenia hehe Tak, tak to na próżność wewnętrzną zawsze działa.
  4. Też czasami mam, bo mam chorą osobę w rodzinie. Nawet czasami sobie coś tam do siebie pogadam, jak coś planuje;p ale to nie to na szczęście, choć jakieś tam zaburzenia emocjonalne u mnie występują. Strach przed chorobą jako taką nie posiadam, może dlatego że jakby się okazało że mam, to by wiele wyjaśniło. Sa na to jakieś testy?
  5. Cześć sąsiadka:) Też mam/miałem mechanizm zamieniania jednego uzależnienia drugim, ciężko to opanować, ale życzę powodzenia.
  6. Kontrast

    Witam

    Witam:) Choć jestem facetem, dużo w tym tekście odnajduje siebie. Nie wiem czy też tak masz, że jak coś ci się już udaje, to parę rzeczy? a jak zaczyna walić to wszystko? To chyba jest związane z tymi chęciami, ambicją. Człowiek przecież zdaje sobie z tego sprawę, że powinienem, ale na tym się to kończy. Zauważyłem, że można wyrobić w sobie ten mechanizm na silę i po jakimś czasie zaczyna to nawet sprawiać przyjemność, ruch, realizacja tego co się założyło. Najgorzej jest zacząć, te chęci przełożyć na czyny, bo chęci to ma można powiedzieć każdy. Człowiek zdaje sobie z tego sprawę, planuje, wie ze potrzebna mu ta chęć, ale tez myśli ,,przecież nie będę latał jak głupi i nienaturalnie się nakręcał, jak na jakiś warsztatach'' i tu chyba pies pogrzebany, bo trzeba się motywować właśnie samemu, ale to co trzeba łatwo jest opisać, ale już wprowadzić w życie to inna bajka. Pozdrawiam Rafał.
×