-
Postów
687 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Cognac
-
Hej;) Tak sobie myślę... (po lekturze pewnej książki o wstydzie, że wstyd to taki wewnętrzny strażnik naszych wartości)... Czy Wy też macie problem ze znalezieniem przyjaciół, ale przyjaciół-przyjaciół, a nie znajomych od kieliszka? Mam wrażenie, że dziś ludzie jeśli się spotykają, to na piwo, jedno, dwa, sześć. Parę godzin piwnych gadek i nic poza tym. Czy to jest przyjaźń? Czy polskie relacje są oparte wyłącznie na alkoholu? Na trzeźwo nagle czujemy się nieswojo w swym towarzystwie? Nie mam znajomych innych niż takich ze studiów, z którymi spotykam się na "piwo". W trakcie jest fajnie, słucham głupich opowieści kto ile wypił itd. Wracając do domu przeważnie tonę we łzach - wiadomo, alkohol wyzwala emocje, także te złe, jak samotność, wstyd, zażenowanie itp. Tak, wiem, alternatywa to znajomi "kościelni", którzy nie piją, ale tych nie trawię jeszcze bardziej, bo mnie próbują nawracać przy każdej możliwej okazji - co za porażka..... Co jest grane z nami, Polakami???? Jakieś refleksje w tym temacie?
-
W weekend jade jako wolontariusz pracować, ciekawe co z tego wyjdzie
-
Mam tylko nadzieję że Arasha się nie zalamie, bo z tego co wiem, naprawdę się zżyła z ludźmi z forum...
-
Dostałam się na wolontariat <3
-
Piszę posta na bloga
-
W ogóle to witajcie wszyscy, kosmo, mirunia, Natalia, Jerzy, Magda, platekrozy i pewnie z tuzin osób które pominęłam, fajnie czasem wpaść na spamowa, może nie zawsze wiem o czym gadacie bo nie umiem gotować i nie mam ogrodu, no i żadni goście mnie nie odwiedzają ale milo Was czytać Zaczęłam też odkrywać przyjemność w spędzaniu czasu w domu, na balkonie, robiąc proste (no chyba tylko z nazwy hehe) domowe czynności, czytając książkę. Rok temu w mieszkaniu czułam się jak we więzieniu... Idzie ku dobremu, zaczynam żyć wzgodzie ze swoim introwertycznym charakterem:)
-
cyklopka, super ze idziesz zbierać kasę na hospicjum. Zainspirowalas mnie i zgłosiłam się na kilka wolontariatow, w jednym już mi odpisali ze ok, wiec super, nie mogę się doczekać a to dopiero jesienią będzie. Piękna pogoda, kupiłam mnóstwo truskawek i wątróbkę jagnieca, nigdy nie jadłam jagnięciny a okazało się bardzo dobre, nie takie kruche jak z kury.
-
Kosmostrada, dla mnie lukrowane opowiadania też odpadają. Lubię fantastykę, np te zlowrogie wizje przyszłości, ale bardziej jak np. u Lema (mój ukochany pisarz niż w jakimś glupawym uniwersum metro itp. Nie lubię odwolan do Rosji, z tego powodu spora część literatury polskiej odpada. Nie lubię brutalności, opisów tortur, masakra:) ostatnio dla relaksu czytam Fantasy, urzekła mnie jedna amatorska książka, o magii i demonach, takie coś się fajnie czyta bo wiadomo ze to 100% fikcja, a działa na wyobraźnię.
-
Wtrącę się wam bo lubię czytać Jetodik a z beletrystyki co czytasz, jakie gatunki? Zauważyłam ze ludzie z forum lubią smutne, brutalne książki (o wojnie, gwaltach i innych przykrych rzeczach). Nie rozumiem tego, po co się pograzac w takich nastrojach. Taka ogólna obserwacja :)
-
Jetodik rozumiem. Hehe no od czegoś trzeba zacząć :D Mroczny ale w pozytywnym sensie. Mrok, tak jak magia nie jest zły ani dobry To akurat cytat z jakiejś książki fantastycznej co ostatnio czytałam
-
Również myślę, że trzeba pracować nad ogólnym poczuciem własnej wartości. I... trochę "mieć wszystko w dupie" / "mieć wyjebane", jak to mawiają faceci ;] To się chyba łączy z punktem pierwszym...
-
noir_noir to napisz do mnie, bo sama się pewnie nie odważę
-
jetodik, pamiętam, z robotem. Przypominał mi jeden zespół, którego kiedyś dawno słuchałam :) To czemu go zmieniłeś? Mi sie jednak bardziej podoba gotycka pani niż laska Picassa. Zwłaszcza, że nie powinnam się z nią utożsamiać bo cienko skończyła ;]
-
Rowerowcy, wybieracie sie na święto cykliczne? W niedzielę 14.06. Będzie miljart ludzi, wiem. Więc nie dla fobików. Ja się wybieram, jeśli alergia mnie nie zabije.
-
Nie wiem, co. Nagle zaczęłam mieć dobry humor Tajemnicze substancje w mojej głowie, tak trzymać!
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Cognac odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
boża krówka, pozytywna z Ciebie postać, tak trzymać!!!!!! -
Follow, no właśnie, opowiadaj nam :) Forum dobra rzecz. Mimo że absolutnie wszyscy tutaj mają mnie gdzieś i że nie mam tu za bardzo znajomych, to jakoś czuję się tu "jak w domu" -_- Hehe. Zabawne w sumie.
-
cyklopka, jaka akcja charytatywna?:) ja bym podziałała w jakimś wolontatiacie, ale się nie umiem wkręcić coś nigdzie. Tzn nie wiem co trzeba zrobić, żeby znaleźć coś dla siebie:) Dotychczaas to jedynie strony internetowe robię różnym fundacjom/stowarzyszeniom za free itp. Jak to informatyk. Ale to niefajne bo z pracy przy kompie wracam do domu przy kompie. Be. Btw mam nowy awatar. Kocham go od pierwszego znalezienia w google:P
-
PannaNatalia, fajnie:)
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Cognac odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
czasem myślę, ze to niesprawiedliwe, ze cały czas muszę się pilnować, żeby nie zlapac dołka, organizować sobie " jednoosobowe paraolimpiady i festiwale", żeby tylko nie zacząć myśleć jakie moje życie jest puste i bez sensu. -
Cyklopka, haha:D skierowanie do Seta
-
Jerzy serio? Jestem odcięta od świata w tej pracy, siedzę w swetrze, szaliku.
-
Też jestem bez energii ale u mnie to juz chyba normalne, ja nie wiem.... Fajnie się macie, ogrodkowe dziewczyny;) A z tymi propozycjami zawodowymi to aż przykro czytać. No ale niestety tak się w Polsce zrobiło ze te prace bez jakieś specjalnych kwalifikacji stały się bardzo mało płatne:(
-
cyklopka a co to za testy były? IgG? Byłam miesiąc na diecie bez glutenu, jajek i mleka i - jak dobrze że to za mną O_O Nie zostaje nic do żarcia albo trzeba w kuchni siedzieć cały dzien i gotować (nienawidze gotowac)