cyklopka
Użytkownik-
Postów
8 782 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez cyklopka
-
Nie lubie kotuf, bo koty liżo masło
-
filip133, widziałeś Ojca Mateusza? Ej, no mało chętnych jest na konkurs wokalny, w zeszłym roku było fajnie, chociaż przegapiłam. Przez najbliższy tydzień będę truć dupę, żeby się więcej osób zgłosiło. Jeju, jak mi zimno w dłonie Muszę więcej herbatek ziołowych, albo na gitarze pogram
-
Chcę coś nagrać, ale muszę czekać aż się w domu uspokoją, bo nie chcę nagrać przy okazji pierdół z telewizora ani ich wrzasków.
-
Cześć Jakoś spodobał mi się twój nick, kiedyś wierzyłam, że zieloną herbatą wszystko wyleczę
-
kosmostrada, jeśli sprzedaję popularną serię, to ludzie płacą jak za nowe Mam nadzieję, że zapał mi się nie wyczerpie i w kolejny czwartek stworzę kolejne aukcje
-
high, ja mam fartuch powalany jodkiem ołowiu, bo miałam rozmach Ciuchy mam, torebunię dostałam w prezencie z okazji nowej pracy
-
high, ale ja napisałam, że fajnie
-
high, to fajnie. Ja sprzedałam kilka książek na allegro, może już zacznę dzisiaj pakować, żeby jutro iść na pocztę Pół półki wyzyskane Jest znowu konkurs wokalny na forum: jak-oni-spiewaja-2015-t56024-42.html Może coś nagram, a jak się nie uda to cóż, będę grać w grę i pić herbatkę. I jeszcze sobie machnę koktajl na detoks. Kończy mi się sezon na piwo, kawusię i wygłupy po nocach, trzeba się przestawić na tryb skromny, zdrowy i zorganizowany
-
Co to, temat spadł w aktualnościach? Stwierdzam, że nie lubię wina, nie wiem jak możecie takie coś pić. Ogólnie posucha, nawet nie ma komu rozbieranych fotek wysłać.
-
kosmostrada, ja jednakowoż nie lubię wina, stan umysłu po winie jest dobry, ale smak w twarzy i kwas w żołądku już nie. Wyszliśmy jak mnie zaczął brzuch boleć na dobre. Kiedyś koleżanka ze studiów zaprosiła nas na wspólne gotowanie obiadu. Oglądaliśmy 600 zdjęć koleżanki i kolegi jak byli w Ameryce u szwagra. A obiad był odwołany, o czym mnie nikt nie poinformował i było tylko gówniane ciasto ze sklepu. To było tak nieludzkie, że przestałam ich lubić. Sztandarowy przykład ludzi, których związek zmienił z interesujących ludzi w ostatnich nudziarzy. No, dobrze, że nic durnego nie nagadałam u kuzyna, bo wiecie jakie ja miewam dziwne skojarzenia. Trening z dostosowywania się do sytuacji społecznych i uśmiechania dzisiaj zaliczony, dwie rundy. Bo jeszcze była kwesta na ślubie, jakaś rodzina profesorska, miliart ludzi, sami znajomi rodziców, nie zaś młodych, trochę nas z góry traktowali, więc pomyślałam, że uczyć się sztucznego uśmiechu można zacząć choćby dzisiaj. A w domu jakiś sajgon, szkoda pisać. Niestety wariatów jest troje, a leczę się tylko ja :/
-
Wróciłam od kuzyna i żony jego, coby zmyć z siebie opinię depresyjnej i nietowarzyskiej pizdy... - Co piłaś? - Wino. - ... - Bez wina bym nie dała rady DVD ze ślubu i Świnki Peppy. *kurtyna *
-
filip133, odzyskaj książki acherontia-styx, ja już jakiś czas temu przestałam być fanką Pratchetta i sprzedałam posiadane tomy. platek rozy, ja też już mam dość "wakacji w domu", świetnie rozumiem i to, że chcesz coś robić, i to, że się boisz. Włosy już mam zafarbowane i umyte. Różowa woda leciała Byłam u kuzynki, która z czarnych się przerobiła na blond i trochę jej nie wyszło. Obiecałam, że jej znajdę przepis na kąpiele rozjaśniające i może jej to wypłucze resztę pigmentów, żeby mogła dać normalną farbę. W ogóle przyszła do niej jedna pani, co ma córkę nastoletnią, rówieśniczkę mojej siostrzenicy, oprócz tego 25-letnią córkę, która ma już 5-letnie dziecko, a teraz jest w ciąży z nowym facetem. A siostrzenica do mnie przy tej kobiecie, że spoko, jakbym się przebrała za Elsę, jak mi włosy urosną, tak że sobie myślę, że musiałam sprawiać wrażenie osoby dorosłej inaczej Ale cóż, z dwojga złego wolę takie życie
-
Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)
cyklopka odpowiedział(a) na temat w Zaburzenia odżywiania
alone05, jaka bulimia, skoro piszesz, że jesz normalnie -
mirunia, to dobrze, że jestem na pd. zdążę jeszcze przed wrześniem łuski wygrzać.
-
3 dyrygentów, 1 sensei, 2 joginów, 1 aktor i 1 logopeda próbowali mnie nauczyć oddychać przeponą, dalej nic nie rozumiem Znalazłam kiełbasę i sałatkę z białej kapusty
-
mirunia, ja to nawet nie lubię gulaszu Mam reakcję alergiczną na białko jajka, to mogę najwyżej samo żółtko usmażyć i położyć na chlebie żytnim. Mogłabym też usmażyć kiełbaskę, jeśli jest Jutro jadę do kuzynki, może zdążę rano prezent dla chrześniaka, albo i nie A w sobotę tradycyjnie kwesta dobroczynna na ślubie
-
filip133, większość tu na forum oznacza swoich terapeutów literą T., właściwie nie wiem, czemu wielką literą, dlatego mogłeś się omylić, że to o czyjeś imię chodzi. Faceci częściej oznaczani są literą M. (mąż, mężczyzna, no i dużo imion jest na M.).
-
Jestem głodna, ale na razie siedzę z urażoną dumą. Byłam ostatni raz w tym sezonie na nagraniu, strasznie mnie wkurza, że mi nigdy nie mówią wprost - pani gra w tej scenie, pani nie gra w tej scenie, tylko się zachowują, jakbym miała scenopis, a statyści scenopisu nie mają. W pewnym momencie zrobiło się pusto, nic nie kręcili, parę osób jadło na wynos, więc poszłam do cateringu. Placek z gulaszem i warzywa z sosem były oba w daniach głównych, a kiedyś nie było wolno brać dań głównych, to proszę ten placek z gulaszem, koleś pyta, czy warzywka też, no to jasne, a on mi jeb jogurtem po tych warzywach i po tym gulaszu. A potem kierownik planu z mordą, że najpierw idą statyści z drugiego programu, a my jemy później (a tak na prawdę niektórzy jedli). No to wyszłam, a on za mną, że mam tam wrócić, wziąć ten talerz i zjeść w pokoju statystów. A ja się nic nie odzywam, bo raz, że nie będę chodzić z talerzem, dwa, że mi się odechciało, a trzy, że i tak mi cały obiad ubabrał jogurtem, prawda nie musi wiedzieć, że poszłam to wywalić do kosza. A on za mną "HALO!", "HALO!" jak do jakiegoś barana, żebym nie wiem, potwierdziła, że zrobię, co mówi? Na wykrzykniki dźwiękonaśladowcze reagować nie zamierzam, za stara jestem i mam zbyt szlacheckie pochodzenie. A druga rzecz, to jak mi ci statyści, którzy są tam dłużej/na stałe mówią, co mam robić w scenie, jak to nie należy do ich obowiązków. Jak mi koleś (taki młody) wyskoczył, że coś tam za wcześnie zrobiłam, to się go zapytałam, czy jest od teraz kierownikiem planu. Tak go zgasiło, że e e e e nic nie odparł. Wróciłam w miarę wcześnie i od razu wywiad, co było na obiad, a co ja sobie wzięłam. Kurwa, przesłuchanie? A ja nie umiem kłamać, więc muszę zbywać takimi ogólnikami. Po prostu nienawidzę, jak mi się ktoś wpieprza w jedzenie. Zjadłam gotowaną kukurydzę i czekam, aż sobie mimochodem zrobię kolację. Ale nie wiem, co bym mogła. Niektórzy to nie rozumieją, że świat się nie zaczyna i nie kończy na chlebie. A jajek to mi brakuje, jajecznicę bym chciała
-
Ja sobie herbatkę ziołową, uspokajam się Ekwipuję postacie, potem jeszcze troszkę poczytam przed snem. A rano do TVN-u, to sobie znowu poleżę albo poczytam
-
platek rozy, ja mam gęste włosy, a mi wychodzi kupa, nie zaś kok, a nad karkiem się tylko plączą. kosmostrada, o, też robię takie fryzury jak ty Ale teraz jestem zdeterminowana ściąć przody, to już tak przed samym pójściem do pracy. Ok, oficjalnie mam już dość tego lata w domu, cieszę się, że będę miała co robić i częściej wychodzić
-
platek rozy, ja sobie koka bym sama w życiu nie zrobiła Pozwól, że sparafrazuję, Długie włosy u panów są czymś pożądanym
-
Dzisiaj jednak nie wychodzę, odpaliłam kawę i grę, okno mam zamknięte, bo w szkole prywatnej za rogiem znowu remontują cały budynek, bo mają za dużo pieniędzy. Pójdę z nożem, postraszę, każdy sąd mnie uniewinni.
-
kosmostrada, sztuka intuicyjna Jak ja zacznę malować, to właśnie w nurcie intuicyjnym ew. naiwnym, bo się nie chcę uczyć, hehe Obrazka nie widzę.
-
Właśnie to jest śmieszne, bo muszę być na rozpoczęciu roku, ale też muszę być na praktykach. Do przyszłego tygodnia ogarnę sposób na rozdwojenie się.
-
platek rozy, kosmostrada, trochę latam w kółko i macham łapkami, ale udało mi się uiścić opłatę za to zaświadczenie o niekaralności, tak że jeden papiór już mam załatwiony.