Legalizacja tak. Wg mnie wszystko powinno być legalne, w końcu nóż można kupić bez problemu, więc czemu nie narkotyki?
Ostatnio po paleniu, 3 tygodnie temu, stwierdziłem, że nie ma większego sensu w paleniu. Tzn. nic to mi nie daje, chwilowy relaks. Alkohol to jeszcze gorzej, to jest dopiero narkotyk ogłupiający masy. Jednak całkowicie odstawić alkohol jest ciężko, bo zawsze to symboliczne piwo przy spotkaniu, co ja wodę mam pić? Zresztą częstotliwość moich spotkań takich jest taka mała, że takie ilości alkoholu (jeśli się ograniczę do 3 piw) to jest niewiele. Ale do świąt postaram się nie pić nic. Palić chyba też.