Skocz do zawartości
Nerwica.com

Rebelia

Użytkownik
  • Postów

    3 632
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Rebelia

  1. Ta, wypłata w takich banknotach. Weź to rozmień później
  2. abstrakcyjna, hejo, ja właśnie zjadłam śniadanie i zaliczyłam niedzielny spacer do sklepu
  3. Ahma, "posiłki" brzmią tylko strasznie. Śniadanie może być obfite, bo daje Ci napęd na resztę dnia. Drugie, powiedzmy jakieś dżabko, owoc, sałatka. Trzecie obiad w niewielkiej ilości, czwarte jakiś owoc lub warzyw, piąte coś na dwie godziny przed snem. Ogólnie wychodzi na to, że w ciągu dnia i tak nie zjadasz dużo, ale zjadasz zdrowo, dajesz witaminy, paliwo, metabolizm jakoś chodzi. W pierwszym momencie, kiedy decydujesz się na drastyczne ograniczenie jedzenia, schodzi z Ciebie woda i nic więcej, bo organizm magazynuje cały tłuszcz, bo coś się dzieje, coś jest nie halo, taka terapia szokowa. Czaisz?
  4. luk_dig, jeszcze nie wiem, czy wspaniały, ale pierwszy raz od x czasu w końcu się wyspałam, więc z góry dzień zaprogramowałam na dobry amelia83, wszystko gra póki co. Też mam niecny plan przewietrzenia się w drodze po buły.
  5. Rebelia

    Życie to KARA.

    tak to horror sf. http://www.kinomaniak.tv/film/Mucha-2/36359 O losie, oglądałam to w czasach dzieciaka. Z tego, co pamiętam zapisał mi się w pamięci jako "straszny" Założę się, że to samo może powiedzieć wiele innych kobiet w Twoim wieku. Szczęśliwie masz szansę jeszcze rozkwitnąć na nowo, czego Tobie życzę. Takich spraw znam sporo z perspektywy moich znajomych. Nie mniej jednak w walce alimentacyjnej dziewczyny nie dawały za wygraną. To zabrzmiało trochę, jakbyś stawiała sobie niesamowicie wysokie poprzeczki. Jak sobie z tym radzisz?
  6. Rebelia

    Co teraz robisz?

    Piję kawę, intensywnie myślę nad wyprawą po świeże buły. Problem taki, że nie wiem, gdzie ja teraz jakiekolwiek chrupiące pieczywo dostanę
  7. Witam szanowne towarzystwo w ten wspaniały dzień. Co słychać?
  8. Rebelia

    Wkurza mnie:

    Ból pleców po nocy Zawsze, kiedy śpię prosto jak deska, bolą mnie plecory później.
  9. Też czekam na fotorelację, ciekawa jestem
  10. A takie pytanie mam, może dziwne, bo laik jestem. Na jakiej podstawie ktoś kiedyś stwierdził, że np. ?
  11. Komórka to raczej książka na załatanie czasu, coś z niej pamiętam, ale nie wbiła mi się w pamięć, tak jak inne pozycje. Chudszy, podobnie. Chociaż już bardziej oddziaływał na psychikę i zabobony (po lekturze Chudszego znajoma miała wkrętkę o rzuconej na nią klątwie). Ale co kto lubi. Dla mnie mistrzostwem jest Mroczna Wieża jako całość, chociaż zdarzały się momenty zanudzania, ale to chyba w każdej większej produkcji. Z tym się zgodzę. Szczęśliwie, mamy tylu autorów, że każdy znajdzie coś dla siebie.
  12. Rebelia

    Co teraz robisz?

    Przeglądam sobie jutuba i szukam ciekawych metalowych coverów. Póki co ten koleś nieźle sobie radzi, banan na gębie przez to [videoyoutube=3fN1LuyrsXM][/videoyoutube]
  13. *przygląda się, zakłada okulary* No nie, faktycznie. Mój błąd. Zwracam honor z tym edytowaniem postu
  14. zima, strona wcześniej, znów edytował post, skubaniec jeden!
  15. No to, cytując Reibena, teraz będziesz miał kobiet jak świnia kartofli
  16. Kowal wrzucił swoje prawdziwe foto, teraz trolluje.
  17. Zaciekawiło mnie, bo po pierwsze osobiście za mistrza postapokalipsy uważam Philipa K. Dicka ("Doktor Bluthgeld", "Prawda półostateczna"), po drugie zaś - obadałem pana McCarthy'ego i skoro napisał on "To nie jest kraj dla starych ludzi" to "Droga" już na starcie ma u mnie kredyt zaufania. Zależy kto jaki gatunek lubi, ale z postapo radzi sobie też całkiem nieźle King w niektórych swoich pozycjach (Bastion). Co nie zmienia postaci rzeczy, że K. Dicka mam na półce, próbowałam kiedyś, ale nie podeszło, może czas znów się tym zainteresować
  18. Oszukujesz, przed chwilą było inne foto!
  19. Ja też Ale na szczęście ktoś poszedł po rozum do głowy i zaczęli dokładać do pieca już teraz, bo nie wiem jak u was, ale u nas w mazowieckim wieczorami pizga już przeokrutnie. Albo miasto w ten sposób chce łatać dziurę budżetową, zaczynając grzać wcześniej, żeby dłużej opłaty się naliczały Jakakolwiek jest przyczyna - ja się cieszę, i tak co roku mam nadpłatę za grzanie Weź nic mi nie mów. Trzęsie mną jak galaretą. Siedzę w bluzie (nie wiem, co mnie podkusiło, żeby kupić sobie bluzę ze spongebobem kanciastoportym parę lat temu). Sprzątanie mnie w jakiś sposób relaksuje
  20. Rebelia

    Co teraz robisz?

    kupmitrumne, o tematyce nie będę gadać i nie pracuję w gazecie* *o jednym i o drugim nie będę pisać publicznie, sama rozumiesz, top secret i identyfikacja zwło... użytkowników
  21. Ahma, bierz leki i nie gadaj głupot. Często gęsto przy lekach jest tak, że to tycie opiera się na gromadzeniu wody w organiźmie. A na to są sposoby, które nie wykluczają jednoczesnego brania prochów.
  22. Gorrrrąca herbata. Faza zamarzania zatrzymana.
  23. Rebelia

    Wkurza mnie:

    Vett, spoko, mnnie też nigdy nie było po drodze do biblioteki. W uniwersyteckiej jest możliwość przedłużania online, w innej gadu gadu, gorzej, że w 99% wypadków zapominałam o takich możliwościach i stałam się kolekcjonerką rachunków Jakiś gość na studiach po dwóch latach przypomniał sobie o przetrzymanej książce, która notabene zaginęła w akcji. Nie wiem, jak problem rozwiązał, ale uniwersytecka naliczyła mu pewnie niezłe odsetki
×