Rebelia
Użytkownik-
Postów
3 632 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Rebelia
-
Ta, wypłata w takich banknotach. Weź to rozmień później
-
abstrakcyjna, hejo, ja właśnie zjadłam śniadanie i zaliczyłam niedzielny spacer do sklepu
-
Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...
Rebelia odpowiedział(a) na madeline20 temat w Nerwica natręctw
Ahma, "posiłki" brzmią tylko strasznie. Śniadanie może być obfite, bo daje Ci napęd na resztę dnia. Drugie, powiedzmy jakieś dżabko, owoc, sałatka. Trzecie obiad w niewielkiej ilości, czwarte jakiś owoc lub warzyw, piąte coś na dwie godziny przed snem. Ogólnie wychodzi na to, że w ciągu dnia i tak nie zjadasz dużo, ale zjadasz zdrowo, dajesz witaminy, paliwo, metabolizm jakoś chodzi. W pierwszym momencie, kiedy decydujesz się na drastyczne ograniczenie jedzenia, schodzi z Ciebie woda i nic więcej, bo organizm magazynuje cały tłuszcz, bo coś się dzieje, coś jest nie halo, taka terapia szokowa. Czaisz? -
luk_dig, jeszcze nie wiem, czy wspaniały, ale pierwszy raz od x czasu w końcu się wyspałam, więc z góry dzień zaprogramowałam na dobry amelia83, wszystko gra póki co. Też mam niecny plan przewietrzenia się w drodze po buły.
-
tak to horror sf. http://www.kinomaniak.tv/film/Mucha-2/36359 O losie, oglądałam to w czasach dzieciaka. Z tego, co pamiętam zapisał mi się w pamięci jako "straszny" Założę się, że to samo może powiedzieć wiele innych kobiet w Twoim wieku. Szczęśliwie masz szansę jeszcze rozkwitnąć na nowo, czego Tobie życzę. Takich spraw znam sporo z perspektywy moich znajomych. Nie mniej jednak w walce alimentacyjnej dziewczyny nie dawały za wygraną. To zabrzmiało trochę, jakbyś stawiała sobie niesamowicie wysokie poprzeczki. Jak sobie z tym radzisz?
-
Piję kawę, intensywnie myślę nad wyprawą po świeże buły. Problem taki, że nie wiem, gdzie ja teraz jakiekolwiek chrupiące pieczywo dostanę
-
Witam szanowne towarzystwo w ten wspaniały dzień. Co słychać?
-
Ból pleców po nocy Zawsze, kiedy śpię prosto jak deska, bolą mnie plecory później.
-
Też czekam na fotorelację, ciekawa jestem
-
Witam wieczorową porą
-
wpływ kamieni szlachetnych na zdrowie
Rebelia odpowiedział(a) na satinela temat w Medycyna niekonwencjonalna
A takie pytanie mam, może dziwne, bo laik jestem. Na jakiej podstawie ktoś kiedyś stwierdził, że np. ? -
Komórka to raczej książka na załatanie czasu, coś z niej pamiętam, ale nie wbiła mi się w pamięć, tak jak inne pozycje. Chudszy, podobnie. Chociaż już bardziej oddziaływał na psychikę i zabobony (po lekturze Chudszego znajoma miała wkrętkę o rzuconej na nią klątwie). Ale co kto lubi. Dla mnie mistrzostwem jest Mroczna Wieża jako całość, chociaż zdarzały się momenty zanudzania, ale to chyba w każdej większej produkcji. Z tym się zgodzę. Szczęśliwie, mamy tylu autorów, że każdy znajdzie coś dla siebie.
-
Przeglądam sobie jutuba i szukam ciekawych metalowych coverów. Póki co ten koleś nieźle sobie radzi, banan na gębie przez to [videoyoutube=3fN1LuyrsXM][/videoyoutube]
-
*przygląda się, zakłada okulary* No nie, faktycznie. Mój błąd. Zwracam honor z tym edytowaniem postu
-
zima, strona wcześniej, znów edytował post, skubaniec jeden!
-
No to, cytując Reibena, teraz będziesz miał kobiet jak świnia kartofli
-
Kowal wrzucił swoje prawdziwe foto, teraz trolluje.
-
Zaciekawiło mnie, bo po pierwsze osobiście za mistrza postapokalipsy uważam Philipa K. Dicka ("Doktor Bluthgeld", "Prawda półostateczna"), po drugie zaś - obadałem pana McCarthy'ego i skoro napisał on "To nie jest kraj dla starych ludzi" to "Droga" już na starcie ma u mnie kredyt zaufania. Zależy kto jaki gatunek lubi, ale z postapo radzi sobie też całkiem nieźle King w niektórych swoich pozycjach (Bastion). Co nie zmienia postaci rzeczy, że K. Dicka mam na półce, próbowałam kiedyś, ale nie podeszło, może czas znów się tym zainteresować
-
Dzień dobry wieczór Calineczka1990
-
Oszukujesz, przed chwilą było inne foto!
-
Ja też Ale na szczęście ktoś poszedł po rozum do głowy i zaczęli dokładać do pieca już teraz, bo nie wiem jak u was, ale u nas w mazowieckim wieczorami pizga już przeokrutnie. Albo miasto w ten sposób chce łatać dziurę budżetową, zaczynając grzać wcześniej, żeby dłużej opłaty się naliczały Jakakolwiek jest przyczyna - ja się cieszę, i tak co roku mam nadpłatę za grzanie Weź nic mi nie mów. Trzęsie mną jak galaretą. Siedzę w bluzie (nie wiem, co mnie podkusiło, żeby kupić sobie bluzę ze spongebobem kanciastoportym parę lat temu). Sprzątanie mnie w jakiś sposób relaksuje
-
kupmitrumne, o tematyce nie będę gadać i nie pracuję w gazecie* *o jednym i o drugim nie będę pisać publicznie, sama rozumiesz, top secret i identyfikacja zwło... użytkowników
-
Ahma, bierz leki i nie gadaj głupot. Często gęsto przy lekach jest tak, że to tycie opiera się na gromadzeniu wody w organiźmie. A na to są sposoby, które nie wykluczają jednoczesnego brania prochów.
-
Gorrrrąca herbata. Faza zamarzania zatrzymana.
-
Vett, spoko, mnnie też nigdy nie było po drodze do biblioteki. W uniwersyteckiej jest możliwość przedłużania online, w innej gadu gadu, gorzej, że w 99% wypadków zapominałam o takich możliwościach i stałam się kolekcjonerką rachunków Jakiś gość na studiach po dwóch latach przypomniał sobie o przetrzymanej książce, która notabene zaginęła w akcji. Nie wiem, jak problem rozwiązał, ale uniwersytecka naliczyła mu pewnie niezłe odsetki