Skocz do zawartości
Nerwica.com

socorro

Użytkownik
  • Postów

    1 642
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez socorro

  1. Rozpuszczalna jest szkodliwa dla organizmu bardziej ze względu na zawarte w niej ,,ulepszacze,, a nie na sporą zawartość kofeiny. Osobiście piję zazwyczaj 2-3 kawy parzone, takie ,,siekiery,, dziennie, czasami w okresach zwiększonego zapotrzebowania na kofeinę nawet więcej, i do tego różną ilość rozpuszczalnych (2-4). nigdy nie przedawkowałam kofeiny, ale to może właśnie kwestia wieku, czynników fizycznych, przyzwyczajenia.. DuchMyrcelli, ile masz lat? mocna kawa to wg Ciebie z ilu łyżeczek?
  2. zmienny, wszędzie gdzie tylko masz możliwość. im więcej opcji, tym większa szansa że trafisz. zmieniaj strategie, zmieniaj sposoby, zmieniaj okoliczności- zresztą jako ,,zmienny,, na zmienianiu znasz się najbardziej - im więcej kombinacji, tym większa szansa na sukces
  3. DuchMyrcelli, a dużo tych kaw wypiłaś?
  4. DuchMyrcelli, czyli jak się czułaś?
  5. no ale przecież jest sporo takich dziewczyn, dla których ,,samce alfa,, , którym chodzi tylko o jedno nie są wcale jakąś atrakcją.. chodzi mi o to, że czasem fajniejsze od jakichś seksualnych komplementów czy propozycji wyjazdów sam na sam gdzieś daleko w jakieś ,,romantyczne,, miejsca jest wspólna jazda na rowerze z facetem który niekoniecznie ma ultrakształtny bicek albo jakaś kolacja i oglądanie horroru w domowym zaciszu, gdzie można miło pogadać o ważnych sprawach. tak więc chłopaki uszy do góry rączki na klawiaturę (na przykład) i działajcie, grunt żeby znaleźć kogoś o takim podejściu i potem już pójdzie jak z płatka
  6. siemka, otwieram Nocne! jak tam dzisiaj się czujecie? jak minął Wam dzień?
  7. kasiątko, fajna opcja. skoro możesz zrealizować 2 marzenia, jest choćby cień szansy, to działaj w tym kierunku tym bardziej że zakwaterowanie masz darmowe, a dojazdy.. ceny biletów na podróż pociągiem są do zniesienia. trzymam kciuki :)
  8. Rzuciłaś czyli zrezygnowałaś z kursu? czy kurs już za Tobą i zrezygnowałaś z podejścia do egzaminu?
  9. Pomoże nam pomóc Tobie ale jak tam uważasz. powiedziałabym wręcz, że to niemożliwe. co najwyżej, możesz zmienić w jakimś stopniu swój sposób myślenia. a to jest proces długi, żmudny, pracochłonny. najlepiej, jeśli będzie przebiegał pod okiem profesjonalisty. i potrzebne jest tu Twoje zaangażowanie. a ja myślę, że jak przeczytasz czyjegoś posta, to nie rozwiąże to problemu i nie zmieni Twojego podejścia do związków i do samotności.
  10. socorro

    lęk przed nauką

    stx, tu masz definicję inteligencji emocjonalnej: http://pl.wikipedia.org/wiki/Inteligencja_emocjonalna może masz problem z motywacją? może ma to coś wspólnego z prokrastynacją? na jakim etapie nauki jesteś- szkoła średnia, studia? może po prostu musisz uczyć się rzeczy, które kompletnie Cię nie interesują? jak to jest? a w ogóle to ciężko mi zrozumieć czemu tyle ,,naukowych,, tematów powstaje właśnie teraz, w wakacje
  11. socorro

    Pokaż mi co chcę...

    Pokaż mi coś wzruszającego.
  12. kasiątko, szkoła z własną stadniną? co to za kierunek , co to za szkoły?
  13. torres, witaj na forum czemu piszesz, że nie masz takiej opcji, żeby być kiedykolwiek w związku? skąd to przeświadczenie? Powiem Ci tak- samotność i osamotnienie to dwie różne kwestie. samotność można wybrać (być samotnym z wyboru), można się z niej cieszyć, doceniać ją, wykorzystać ją w celu lepszego poznania siebie, a osamotnienie to zawsze negatywne odczucie, poczucie braku kontaktu z innymi a nawet samym sobą, cierpienie, niezadowolenie etc. Masz znajomych? Jak spędzasz czas? Praca- dom- praca- dom- praca- dom? Osobiście aktualnie też nie jestem w związku. Jestem samotna, ale swoją samotność traktuje jako czas tylko dla siebie, doceniam ją, chociaż czasami nadchodzą takie momenty, kiedy nienawidzę tego uczucia, ale sama sobie daję prawo do odczuwania tych 2 różnych wymiarów tego odczucia, a więc akceptuję samotność w ogólności. może to jest też kwestią wcześniejszych doświadczeń, może światopoglądu, ale jedno jest pewne- żeby coś zmienić w tej kwestii potrzebna jest chęć zmiany i zaangażowanie. być może pomocna Ci będzie literatura, książek i artykułów na ten temat w necie jest mnóstwo. a może pomyślisz o jakichś warsztatach? albo o wizycie u specjalisty? będę ściskała za Ciebie kciuki, trzymaj się
  14. siemanko jesteście? jak tam samopoczucie? jak minął Wam dzień? :)
  15. idle jest ostatnio czytałam jej wypowiedź w wątku ,,co teraz robisz,,
  16. THJ_nw kilka dni temu udzielał się w wątku o samotności chyba, albo w jęczarni
  17. Reiben, a Twoi znajomi w jakim są wieku ? zgodzę się z Tobą że takich związków jest sporo chociaż myślę że 99% to już przesada.. myślę że to jest kwestia wieku osób tworzących związek, no albo precyzyjniej- dojrzałości emocjonalnej, która jest albo nie jest adekwatna do wieku.
×