truscawa1987, witaj na forum
Po przeczytaniu Twojego postu jedno nasuwa się na myśl- uciekaj od tego gościa!
Spójrzmy prawdzie w oczy- jesteś ofiarą przemocy. Tak, to co dzieję się w Waszym związku podchodzi pod patologię. I niestety, Twój ukochany nie zmieni się w mgnieniu oka, nie będzie lepiej, nie ułoży się. Jesteś młodą dziewczyną, jeszcze możesz ułożyć sobie życie. ale nie będzie to możliwe, jeśli nie zaczniesz działać natychmiast. jeśli sama nie zawalczysz o siebie, nikt tego nie zrobi. dlatego złóż wypowiedzenie umowy o pracę, załatw konieczne formalności, kup bilet na autobus (samolot?) i wróć do kraju, do rodziny, skoro piszesz że masz z nimi niezłe stosunki, masz więc gdzie wracać. i zobacz, że tak naprawdę nie jesteś uzależniona od niego. pamiętaj, że akty przemocy możesz zgłosić na policję.
Nie, to nie jest kwestia żadnej karmy . Zwyczajnie- byłaś ,,niedokochana,, w dzieciństwie, czułaś się niedoceniana, byłaś odrzucona. Te braki rekompensujesz w dorosłym życiu, nieświadomie wybierasz partnerów, z którymi tworzysz toksyczne relacje. Wydaje mi się, że jeśli chcesz poznać dokładne przyczyny takich wyborów, zmienić mechanizmy prowadzące do nich, konieczna będzie wizyta u psychoterapeuty, który na pewno pomoże Ci to wszystko zrozumieć.
truscawa1987, zacznij działać, zawalcz o siebie. Trzymaj się