Fakt, brzmi to tak, ale moje doświadczenia są takie, że facet mówi że ok, rozumie i tak dalej, a co jakiś czas rzuca mu się temat, że mu ciężko, że trzeba coś z tym zrobić, ze nie może wytrzymać.. i tak było ze wszystkimi facetami z którymi byłam, a ja jak zauważyliście jestem kobieta i nie mam takich problemów, stąd mój wniosek, że faceci nie mogą bez tego żyć a kobiety tak:)
wydaje mi się że trochę za bardzo generalizujesz. poczytaj inne wątki na forum, w których jest mowa o związkach, seksie etc. i może uda Ci się spojrzeć na swój problem bardziej z dystansem. myślę że 1234qwerty ma sporo racji.
tym bardziej wydaje mi się, że powinnaś iść ze swoim problemem do specjalisty. może Twoje kłopoty wynikają w części z samego tego poczucia bezwartościowości, nieatrakcyjności, z tego co siedzi w Twojej głowie i co sprawia, że budujesz wokół siebie taki mur.