Shannon
Użytkownik-
Postów
455 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Shannon
-
Biorę 400 mg od września. Zawsze przed snem. Gdy wezmę tabletki i kładę się do łóżka, po jakiejś godzinie, lub mniej czuję się beznadziejnie. Mam lęki, dziwne poczucie dezorientacji, w głowie mam same czarne myśli. Czasem zasypiam, a czasem nie. Ostatnio mam z tym problemy, bo przestaje działać na moją bezsenność. Do tego kwetiapina wywołała u mnie pustkę, obojętność, nic nie czuję. Mimo, że dostałam na to dodatkowo sertralinę, to nic się nie zmieniło. Dodatkowo zwiększa apetyt. Jedynym plusem jest dla mnie to, że po zażyciu nie otumania następnego poranka i w jakimś stopniu redukuje nadpobudliwość no i mogę się uczyć po niej, mam normalną koncentrację.
-
Że ludzie mnie olewają.
-
To niezbyt oryginalne, ale Dzięki i nawzajem
-
Biorę kwetiapinę miesiąc i przez ten czas miałam w głowie kompletną pustkę, zero emocji, dopiero przy sertralinie zaczęło jakoś zmieniać. Moja lekarka twierdzi, że po miesiącu może jeszcze zmienić się działanie leku, ale to byłby dziwny zbieg okoliczności Pewnie i możliwe, sam tak miałem, po czym ulatywało i musiałem podbijać dawkę żeby mieć ochotę na cokolwiek. Teraz na 150 a jakoś zbytnio pozytywnie nie jest, pustka w głowie obecna i znacznie mocniej odczuwalne zwiększone pocenie i bóle mięśni, i głowy. Może u Ciebie będzie to jednak lepiej wyglądać, tego Ci życzę Ja kiedyś brałam 100 mg, ale odstawiłam sama, bo myślałam, że moja nerwica uciekła, a po 3 miesiącach znowu zaczęłam chorować. Ale jakoś nie mogę przypomnieć sobie, jakie miałam wtedy samopoczucie.
-
ISFJ Introvert(44%) Sensing(25%) Feeling(50%) Judging(1%)
-
skąd ja to znam..
-
Wkurzają mnie ludzie, którzy nie mają żadnej choroby psychicznej, a biorą neuroleptyki by mieć "niezłą fazę" i chwalą się tym w internecie. -- 25 wrz 2013, 18:58 -- Mnie bardziej wkurza to, że komuś wychodzi np. 4 a naciąga nauczyciela na lepszą ocenę.
-
marzy mi się poczuć coś w końcu
-
Wkurzają mnie ludzie, którzy po kłótni z kimś, robią wszystko, by tej osobie uprzykrzyć życie i opowiadają o niej bzdury innym.
-
To, że nie wiem co w sumie dla mnie byłoby szczęściem i nie za bardzo mam pojęcie, co zmienić w swoim życiu.
-
Mnie też wkurza to, że nie mam się komu wyżalić.
-
Ja czasem powtarzam urywki słów z rozmów, które kiedyś prowadziłam, gdy dopada mnie jakaś natrętna myśl.
-
1.Nie. 2.Słomiany zapał 3.Nie Czy lubisz wołowinę? O której godzinie zwykle wstajesz z łóżka? Co doprowadza Cię do szału?
-
marzy mi się wieczne poczucie euforii
-
To, że ludzie nie wiedzą co mam w głowie i wymagają ode mnie tego samego, co od zdrowego człowieka. A ja nie jestem zdrowa
-
Moja mama, która choruje na schizofrenię paliła jakieś 20 lat, a po nawrocie choroby zaczęła palić o wiele więcej, więc coś w tym jest.
-
Masz rację. Przeżyłam trochę nieprzyjemnych rzeczy w życiu, ale silna akatyzja była dla mnie najgorszym doświadczeniem w życiu. Dlaczego uważam, że to było najgorsze? Bo podczas jakiejś tragedii, gdy np. bliskiej osobie dzieje się krzywda płaczemy, może jakoś uciec też od tego i to przynosi lekką ulgę. A podczas akatyzji nic nie przynosiło mi ulgi, mogłam tylko wciąż czekać, aż to minie, co było nie do zniesienia.