Skocz do zawartości
Nerwica.com

deader

Użytkownik
  • Postów

    4 886
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez deader

  1. deader

    Marihuana

    Zasadzić sobie pejotla albo grzybki psylocybinowe hodować
  2. Mizoginizm mnie ogarnia jak czytam takie teksty, uciekam z tego tematu
  3. deader

    Marihuana

    Kalebx3, LOL stary, napisałeś "Onanów" i się tak zastanawiałem, cholera, gdzie jaranie gdzie onanizowanie..? Teraz wszystko jasne
  4. Tyle słyszę o piekielnych psychiatrach faszerujących ludzi lekami, antypsychiatria roztacza piekielne wizje żywota całkiem zdrowych ludzi wplątanych w korporacyjną walkę o klienta... A mi moja psychiatra nie chce głupiego relanium czy stilnoxu wypisać. Autorze tematu, serio, daj namiary na takiego psychiatrę co mi nawciska leków bo jakoś na takiego nie mogę natrafić.
  5. deader

    Marihuana

    ...że co proszę? Bo nie kumam A co do śmiechawy - uooo, ile to już lat kiedy takie objawy miałem po trawie... Duuużo. To na początku tylko tak jest, po dwóch-czterech latach przechodzi. No, może oprócz specyficznej grupy konsumenckiej, czyli dresów, którzy generalnie debilowato rechoczą ciągle i zawsze pod wpływem czegokolwiek by nie byli
  6. deader

    Wkurza mnie:

    No ludzie nie myślą, patent sprawdzony - polecam! Ze skarpetkami poradziłem sobie w banalny sposób - raz do roku kupuję 40 par czarnych skarpet na Allegro i nigdy nie ma "nie do pary" A tak "w temacie": wkurza mnie że podczas konserwacji wiatrówek rozsypałem śrut po podłodze, rozsypał się po całym pokoju ze 100 kulek, nie ma szans żebym znalazł wszystkie a po domu chodzę na bosaka :/
  7. deader

    Marihuana

    Hmm ja taki prawdziwy "omam" to miałem raz zaledwie, ale to raczej nie tyle przez zioło co przez substancje którymi pompowałem organizm przez kilka dni non-stop (spid/piguły/hasz), i jak zapaliłem, a paliłem latem, wychylając się przez okno, to po chwili zobaczyłem jak na ścianach bloku naprzeciw pojawiają się pęknięcia, poszerzają się, robią się wyłomy - jakby cały blok pękał i miał się zawalić. Zamrugałem - i zniknęło. Ale - halun był Heh, piję "dwa palce" 14% likieru bananowego, nie powiem żebym po tym miał jakieś osłabienie woli
  8. A to tu się zgadzam że nieładnie, ale to jest następstwo akcji którą odwaliła autorka po której facet stwierdził że ma jej dość. Nie podchodźmy do tematu od "dupy strony".
  9. deader

    islamoterroryzm

    No stary właśnie ci chcą tytuł Marudy odebrać, coś ostatnio nas zaniedbywałeś :)
  10. deader

    Marihuana

    Odczucia się różnią w zależności od osoby, dawki, "stażu"... To trochę jakbyś wpadła w temat o alkoholu i zapytała "jak to po tym jest" Książkę niejedną można o tym napisac (i pewnie sporo jest). Przelukaj temat od początku, powinno trochę tam takich spraw być poruszonych.
  11. deader

    Marihuana

    No w sumie to tak jakbym wpadł do tematu "Samookaleczenia" i napisał "A ja to się nigdy nie ciąłem"
  12. deader

    islamoterroryzm

    Ahhh zobaczyłem że carlos wrócił do tematu, miałem nadzieję ze może kolejne anty-islam story spłodziłeś... Ale obrazki też niczego sobie powynajdywałeś.
  13. deader

    Marihuana

    Oczywiście że nie tylko dla palaczy. Temat jest dla wszystkich zainteresowanych tematem. A jakoś tak się składa że to najczęściej palacze
  14. deader

    Marihuana

    rotten soul, wjechałeś mi na ambicję w sumie, nie zapalę dzisiaj Drineczka sobie przygotuję, o! :)
  15. Ja też nie mówię że jego późniejsza reakcja jest OK. To znaczy - chodzi mi o tą część: "Teraz on już nie chce ze mną być. Powiedział że to że go uderzyłam wszystko przekreślilo." bo reakcja na sytuację którą wywołała autorka jak najbardziej rozumiem - też bym się wściekł jakby moja kobieta koszule ze mnie darła i biła mnie bo "śmiem" wyjść ze znajomymi.
  16. Nie napisałem przecież że przyjęła to dobrze. I to zresztą jest właśnie problem autorki - że chce trzymać faceta na łańcuchu w domu, jak psa. Jak już koniecznie chce go mieć na smyczy to na spacer wypadałoby wyprowadzić a nie bić jak chce wyjść.
  17. deader

    Marihuana

    rotten soul, a najlepsze że jest już 3 godziny później a ja nadal nie mogę się "zebrać" do zapalenia, a to kolację trzeba było zrobić, a to z mamuśką pogadać... Chyba się skończy na tym że nabita tuba poczeka do jutra na odwiedziny kumpla
  18. Od kilku dni umawia się na imprezę, od kilku dni uprzedza że będą tam też inne kobiety - i nagle ma się wypiąć na kumpli, zadzwonić i powiedzieć "ej, baba mi zwariowała i nie chce mnie ze smyczy spuścić, więc, sorry, nie będzie mnie"?? Albo paznokci pomalowanych.
  19. Nie pomoże na to co spieprzyłaś, ale pomoże powstrzymać dalszemu spieprzaniu a nawet budowaniu czegoś od nowa. Psychiatra nie gryzie.
  20. No ja się przecież właśnie o to dopytuję, czemu zamiast go zatrzymywać to nie powiedziała "czekaj moment, założę buty i idę z tobą"!
  21. Nikt nie mówi że będzie łatwo. Ale jedną rzecz ci podpowiem - tak naprawdę ludzie wcale nie szukają aby obdarzyć szacunkiem czy miłością jednostek wyróżniających się, odmiennych. Bo odmieńcy = niepewność. Tysiące kobiet wzdychały do Davida Hasselhoffa; ta która się z nim związała zaznała tego że jest niestabilnym pijakiem. Musisz sobie zburzyć ten światopogląd że szare jest nic nie warte. Gdzieś kiedyś czytałem że jak kanarek ucieknie z klatki to go wróble zadziobują na śmierć - bo jest inny. Naprawdę tak koniecznie chcesz być zadziobana? A rodzaje dumy są przeróżne. Nie wiem co ty pojmujesz przez to że chcesz żeby rodzina była z ciebie dumna. Bo dla jednych powodem do dumy będzie dyplom magistra i posada kierowniczki banku, a dla innych to że się wychowa dwójkę porządnych dzieci będąc praczką. W dzisiejszych czasach znalezienie pracy i życie codziennością to nie lada sukces Jak to im będzie za mało to pokaż im fuck'a po prostu skoro nie doceniają takiego osiągnięcia.
  22. Autorka tematu pisze: "Kilka dni przed tym wyjściem wrócił do domu i powiedział żę do kolegi mają dołączyc jeszcze koleżanki kolegi" Oznacza to że z "męskiego" wieczoru zrobiła się "impreza", o czym lojalnie poinformował. A dołączenie koleżanek kolegów nie oznacza z automatu że idą się tam z nimi ruchać, "hello"... Nie wiem do czego pijesz bo nic takiego nie napisałem.
  23. Witaj! Nie ma co ukrywać, trochę sobie narobiłaś bigosu. Nieładnie tak bić swojego faceta :) Piszesz o sobie: "Ja trochę zazdrosna" ale z opisu sytuacji to wcale nie wygląda na "trochę". Raczej "bardzo, bardzo". Myślę że sama to już wiesz, ale napiszę, nie żeby "kopać leżącego", ale żeby dojść następnie do konkluzji: źle zareagowałaś przy tym jego wieczornym wychodzeniu. Bo chciałaś żeby został, bo jak piszesz, z "męskiego" wypadu zrobiła się po prostu impreza. Konkluzja o którą mi chodzi jest taka: dlaczego nie powiedziałaś że idziesz z nim?.. Nie dziwię się facetowi że tak zareagował, nikt nie lubi jak ktoś mu czegoś zabrania. No ale mleko już rozlane. Teraz jedyne co możesz zrobić to poważnie z nim pogadać (mieszkacie nadal razem, tak?) i wytłumaczyć swoje zachowanie, przeprosić za taką dziką reakcję - jeśli będziesz miała problem z wypowiedzeniem tego to pokaż mu post który tu umieściłaś. Może jakoś się jeszcze dogadacie.
  24. Zdaje się że forumowy psycholog nie jest opłacany przez forum tylko jest tu z własnej nieprzymuszonej woli. Mi tam się zdarza trafić na jego porady. Może spadek liczby tychże wiąże się z tym że sporo nowych ludzi przychodzi z problemami które na forum już były wielokrotnie wałkowane.
  25. Wolisz tkwić w swoim pokręceniu i nie wiedzieć co tobą kieruje?
×