mark123
Użytkownik-
Postów
12 773 -
Dołączył
Treść opublikowana przez mark123
-
A moje święto będzie 7 stycznia.
-
Ja czasem fantazjuję w myślach, że jestem wokalistą jakiegoś zespołu, jest koncert i jestem na scenie, śpiewam i podskakuję przed tłumem ludzi, który klaszcze i również podskakuje.
-
Pierwsza część dnia upłynie na bezsensownej wędrówce po cmentarzach.
-
U mnie też zazwyczaj jest spokój; w tym roku tylko jakieś przebrane dziewczyny (chyba nastoletnie) zapukały.
-
Wszedłem do kosza i patrzę od środka, co w nim jest.
-
Ja święta bożonarodzeniowe i lubię i nie lubię. Lubię ze względu na choinkę, a nie lubię ze względu na bardzo duże uczucie nudy w te dni.
-
Wiem, że przyczyny mogą być różne. Ja akurat do spania się nie bujam, jedynie za dnia na stojąco, czasami na siedząco.
-
Mnie jest obojętne, jak będzie wyglądać miejsce mojego pogrzebu, bo i tak już mnie nie będzie, więc co za różnica.
-
przeciez nie masz 12 lat, studiujesz ponoc. jak nie masz ochoty, nie mozesz sie postawic? ta sytuacja moze nie najbardziej adekwatna, ale tak ogolnie... Jeśli nie chcę mieć stresu, to nie mogę; a ja bardzo nie lubię stresu.
-
Ja też nie mam ochoty iść na żaden cmentarz, ale muszę, bo rodzice mi każą.
-
Katuję się myślami o jutrzejszym dniu i piję herbatę.
-
Nie wiem, czy mam coś z integracją, czy nie; nie byłem u specjalisty, żeby sprawdzić, co ze mną tak właściwie jest. I z pewnych powodów raczej nie prędko się u niego znajdę.
-
Ja naukę angielskiego i niemieckiego rozpocząłem w tym samym czasie. Niemiecki załapałem bardzo szybko i w ogóle polubiłem lekcje niemieckiego, a angielski mi nie pasował.
-
Mnie angielski nigdy za specjalnie do głowy nie wchodził i w ogóle w szkole nie lubiłem angielskiego. Lubiłem natomiast niemiecki, które zawsze dobrze mi szedł. No ale po skończeniu szkoły średniej nawet pod kątem nauki stałem się leniem i nie uczyłem się niemieckiego na własną rękę dalej.
-
Bez względu na to z czego wynika, jest chyba rzadki.
-
Zawiść wobec zadowolonych ludzi... też odczuwacie?
mark123 odpowiedział(a) na Salix temat w Pozostałe zaburzenia
Mnie dla mojego dobra rodzice powinni w ogóle nie robić, no ale teraz już za późno. -
Moim zdaniem można by ograniczyć falę w szkołach, gdyby zwiększyć dyscyplinę.
-
Dziś najpierw śniło mi się, jakbym jakoś był niedaleko domu mojej babci (na sąsiedniej ulicy) i obserwował jakąś młodą dziewczynę (raczej nastoletnią), która przyjechała ze swoimi jakby rodzicami pod jakiś dom, ale ten dom był ogrodzony i ta dziewczyna jest jakby zmartwiona i pyta się co chwilę swoich rodziców, dlaczego dom jest ogrodzony, co się stało, ale oni ignorują jej pytanie i nic do niej nie mówią. Potem śniło mi się, że jestem w jakimś pojeździe (coś jakby połączenie traktora i autobusu) i ten pojazd robi jakieś okrążenie z pewnego miejsca, najpierw jedzie przez pola na jakiejś wsi, potem na jakąś autostradę, potem znowu kieruje się na uliczki prowadzące przez pola. W czasie podróży przez okno wlatuje do kabiny siano. Gdy pojazd zbliża się już do miejsca, z którego wyruszał, zauważam, że jestem brudny.
-
Niemiecki - obecnie raczej już bardzo słabo. W szkole zawsze szedł mi dobrze, ale potem się go dalej sam nie uczyłem ze względu na moje lenistwo, więc już raczej dużo wyleciało mi z głowy. Angielski - bardzo słabo. Nigdy mi za specjalnie nie wchodził do głowy.
-
Od bujania się (podobnego jak np. w chorobie sierocej). Gdy nikt nie widzi, bujam się przez sporą część wolnego czasu. Do 14-go roku życia bujałem się trochę rzadziej, potem zacząłem częściej.
-
Ja mam pewien nałóg, który jest raczej rzadki.
-
A właśnie na tym polegają awatary To trochę tak jakbyś używała emotikon nie zwracając uwagi na to jakie mają znaczenie. Ja też się ze swoim nie utożsamiam, bo to niemożliwe, nie jestem tunelem czasoprzestrzennym
-
Poczucie własnej wartości
mark123 odpowiedział(a) na Angel26 temat w Odpowiedzi i pytania do psychologa
Mnie czasem matka chwaliła (ale byłem obojętny na pochwały, nie miały żadnego oddziaływania na mnie); krytyka od rodziców czasami była, obiektywnie niewielka (ale miałem w głowie spory "wzmacniacz" krytyki, którą słyszałem), porównywany do innych czasem byłem, ale rzadko. Jedynie w pierwszej połowie mojego dzieciństwa mogło być inaczej. -
Bronię się przed złapaniem doła.
-
Słucham radia, piję herbatę i kończę jeść śniadanie.