Skocz do zawartości
Nerwica.com

mark123

Użytkownik
  • Postów

    12 773
  • Dołączył

Treść opublikowana przez mark123

  1. Ja dopiero mniej więcej w połowie okresu nastoletniego poznałem znaczenie słowa seksualność, a ciekawy tego, jaką mam seksualność, zacząłem być dopiero około 2 lata temu. Niedawno doszedłem do wniosku, że moje libido jest połączone z moim myśleniem magicznym. Moim zdaniem nerwica może mieć też czasem podłoże czysto neurobiologiczne.
  2. Ja miewałem jakiś czas temu częste momenty, że się zastanawiałem, czy mogę się stać taki, jaki był ojciec, kiedy byłem dzieckiem lub nawet gorszy; ale zastanawiałem się na "chłodno", nie, że czułem lęk przed tym. Prawie za każdym razem, gdy mnie taka rozkmina naszła, dość szybko dochodziłem do wniosku, że raczej mi to nie grozi. Obecnie zdarzają mi się takie rozkminy, ale rzadko.
  3. Czyli jestem głąbem. Nawet musiałem z Wikipedii skorzystać, żeby wiedzieć, co to jest sarkazm i cynizm.
  4. Ja chyba nikogo z otoczenia nie szanuję i siebie chyba też nie.
  5. mark123

    Wkurza mnie:

    Że jestem całkiem inny, niż reszta ludzi.
  6. Mam wrażenie, że zamieniam smutek na... senność. Zawsze, gdy zrobi mi się smutno, to po chwili zaczynam czuć się senny, a przestaję odczuwać smutek. Mam coś w głowie, co mi "mówi", że nie mam prawa do bycia smutnym, wstyd być smutnym, bo to jest rozczulanie się nad sobą. Od zawsze, odkąd pamiętam, gdy byłem smutny i ktoś zauważył i zapytał, dlaczego, to zawsze odpowiadałem, że nie jestem smutny. Nawet tu na forum, gdy u mnie przyjdzie chwila, w której jest mi smutno, wstydliwe jest dla mnie o tym napisać.
  7. Dodatkowe potwierdzenie, że patrzę na siebie obiektywnie
  8. Nie wiadomo dokładnie, skąd się bierze empatia; dlaczego jedni ją mają, inni nie; nie ma jeszcze jednoznacznej teorii na ten temat.
  9. Ja zazwyczaj nie potrafię wczuć się w czyjąś sytuację; nawet, gdy jest to jakaś sytuacja, która spotkała kiedyś mnie, to mam z tym problem; ani w czyjeś emocje, sposób myślenia. Wrażliwość na cierpienie innych mam tylko wtedy, gdy tworzę o tym "ruchome obrazy" w myślach oraz gdy oglądam filmy. Odczytywać mimikę umiem, z gestami już ciężko.
  10. mark123

    Wkurza mnie:

    Mnie się tylko jeden wykład z filozofii podobał, kiedy wykładowca opowiadał o czarnych dziurach i innych zagadkach wszechświata.
  11. mark123

    Wkurza mnie:

    Ja miałem filozofię parę semestrów temu i nie byłoby w tym nic nienormalnego, gdyby nie fakt, że mój kierunek studiów ma absolutnie zero wspólnego z filozofią, była ona też na sesji. Osoba, która ustalała, jakie przedmioty mają być, widocznie musiała mieć w sobie dużo głupoty. W dodatku wykładowca filozofii też głupi; zrobił bezczelnie od razu termin 1, bez terminu 0.
  12. Stawianie seksu, jako coś najważniejszego w życiu to moim zdaniem głupota, a nie najnormalniejszy etap.
  13. Ja nie wiem, w kogo się wdałem, chyba w nikogo, po prostu jestem pomyłką. Szkoda, że moja matka nie usunęła ciąży.
  14. Ja jestem rozpieszczony pod kątem życiowym, a pod kątem moralnym, społecznym nie. Ja tak samo. -- 30 sty 2014, 21:40 -- Mnie się czasem chce płakać, ale się powstrzymuję wtedy; wstydzę się łez w oczach nawet, gdy jestem sam w pomieszczeniu; wstydzę się też ziewać, bo mi wtedy łzy do oczu idą. Ale przy moim poziomie przewrażliwienia emocjonalnego, nie mam wielu możliwości w powstrzymywaniu płaczu i myślę, że wystarczyłoby, żeby ktoś mnie średnio krytykował przez kilka minut, to mimo prób powstrzymywania, prawdopodobnie bym się rozbeczał.
  15. Ja w praktyce zawsze przechodzę obojętnie obok realnego cudzego nieszczęścia. Wewnętrznie zazwyczaj też mnie ono nie porusza, ale jak już poruszy, to od razu w wersji "turbo", mam wtedy ochotę rozszarpać sprawców nieszczęścia i/lub osoby przyczyniające się do utrzymywania/powiększenia tego nieszczęścia.
  16. Ochrona przed takimi sytuacjami może sprawić, że ktoś nie będzie miał empatii, ale też jak ktoś przed takimi sytuacjami nie będzie chroniony i będzie ich dużo doświadczył, to i tak nie jest powiedziane, że na pewno będzie empatyczny. Ja w ogóle uważam, że empatia emocjonalna jest zbędna, odpowiedni rozum wystarczy. Mnie nikt nic nie mówił o moralności (albo nie pamiętam). Ja w dzieciństwie byłem chyba i egoistyczny i egocentryczny (i w sumie taki jestem do dziś), ale od zawsze odkąd pamiętam wiedziałem, że nie należy krzywdzić innych; nie należy dokuczać; nie należy się naśmiewać. -- 30 sty 2014, 10:35 -- U większości przykre doświadczenia może i są głównym motorem, ale nie u każdego. Ja np. mam "twarde serce" i "miękką dupę", ale i tak nietrudno byłoby mnie wykorzystywać. Czasem mimo "twardego serca" również powinno się mieć "twardą dupę".
  17. Nie u każdego, kto zazna przykrych doświadczeń, rozwinie się empatia.
  18. Ja miałem zawsze wszystko pod nos podawane, nigdy nie byłem ofiarą przemocy, ani fizycznej, ani psychicznej, a nie w głowie mi popełniać przestępstwa. Przemoc występowała pomiędzy rodzicami, ale tylko, gdy byłem bardzo mały i nie była jakaś bardzo duża. Ale myślę, że z powodu moich wyolbrzymionych odbiorów emocjonalnych, miała ona spory wpływ na moje zaburzenia.
  19. Ja nie naśmiewam się z cudzych tragedii, ale gdy słyszę o nich lub czytam lub widzę zdjęcia, to mnie one zazwyczaj w ogóle nie ruszają. Inaczej jest w przypadku, gdy np. oglądam jakiś film i jest tam jakaś tragedia; najbardziej przeżywam los postaci, które są w niebezpieczeństwie i nie wiadomo, czy zostaną uratowane; pikawka mi wali i dostaję trzęsawki, a gdy jest reklama, to nie mogę sobie znaleźć miejsca. U mnie najostrzejszą formą kary były jedynie klaps ręką i zamknięcie w pokoju, ale moja nadczynność układu limbicznego mocno wyolbrzymiła emocjonalny odbiór tych kar. Ja bardzo gniewny zrobiłem się kilka lat temu, ale tylko wewnętrznie, na zewnątrz w realu w ogóle tego nie okazuję, że w danym momencie jestem wkurzony. Czasem za byle pierdołę mam ochotę spuścić komuś łomot.
  20. Ja mam wręcz ochotę skrytykować matkę i babcię za to, że mnie w dzieciństwie chwaliły, że nie rozumiały, że tak naprawdę nigdy nie zasługiwałem na pochwały. Tylko ojciec rozumiał, że nie było mnie za co chwalić.
  21. Moim zdaniem kiedyś może dojść do tego, że z młodzieżą w ogóle nie będą sobie dawać rady, a szkolnictwo będzie zagrożone całkowitym upadkiem. Pewnie do tego musi dojść, żeby przywrócono stary porządek.
×