mark123
Użytkownik-
Postów
12 773 -
Dołączył
Treść opublikowana przez mark123
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
mark123 odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Dostałem dzisiaj już bardziej jawne ostrzeżenie od uczelni, że jestem zagrożony pożegnaniem się z możliwością zdobycia wyższego wykształcenia; a wszystko przez to, że ani nie jestem zdolny ani nie umiem ściągać, a co najmniej jedną z tych dwóch cech trzeba mieć. -
Oczekuję na wieczorną katastrofę
-
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
mark123 odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
Ja to w ogóle w sferze cech psychicznych jestem jakąś pomyłką genetyczną; w ogóle to nienormalne, że natura dopuściła do życia takiego dziwoląga; chyba musiała być jakaś awaria w "systemie wykrywania błędów" i wykrywanie zawiodło. -
Schować się gdzieś.
-
By wprowadzić wesołą atmosferę oraz zwrócić na siebie uwagę; tylko nie chodzi mi o praktyczne robienie z siebie błazna, a jedynie odczuwanie ochoty na to.
-
Ja nie przerywam sam z siebie rytuału, jednak gdy ktoś mi rytuał przerwie, bo np. coś chce ode mnie w czasie, gdy go wykonuję albo wjedzie do pomieszczenia, w którym jestem, to mi się dana myśl, której tyczył się rytuał kłębi w głowie oraz odczuwam złość, że nie udało mi się zrobić czegoś, co miałem zrobić i czasem mam ochotę wręcz przywalić osobie, która mi przerwała rytuał. Gdy się czymś zajmę, dana myśl często ustępuje, jednak później wraca i wtedy dokańczam rytuał, by mieć spokój. Tylko że ja akurat z tym nie walczę; w moim spektrum natręctw nie występuje lęk; pojawiają się wyrzuty sumienia, żal, niepokój, złość; a wykonywanie rytuałów, gdy pojawi się "rozkaz" zapewnia mi spokój.
-
Ja mam tak od zawsze, zero jakiejkolwiek realnej pomocy (nawet błahej np. w zakupach, posprzątaniu) komukolwiek, jeśli nie mam wydanego takiego polecenia. Chyba to kwestia mojego skrajnego lenistwa, że mi się nie chce nic typowo od siebie dawać; poza tym polecenie daje mi pewność, że dana pomoc nie jest przypadkiem czymś niepożądanym, bo sam nie potrafię tego rozpoznać tak definitywnie.
-
Ja angażuję się emocjonalnie przede wszystkim w losy ludzi ze świata fikcyjnego (z filmów lub z moich fantazje w głowie). Przybrało to u mnie formę tak jakby myślenia magicznego i kompulsji. Fantazjuję w myślach o pomocy lub wykonuję pewne rytuały i daje mi to jakby emocjonalne odczucie, że realnie pomagam komuś w pewnym problemie. W realnym świecie angażuję się emocjonalnie w losy... przedmiotów; odczuwam emocjonalnie, że niektórym stłuczonym lub wyrzuconym przedmiotom jest... smutno, cierpią.
-
Wkurza mnie, gdy mi wpadnie w ucho jakaś piosenka, a nie mogę zrozumieć słów i nie mam możliwości znalezienia tytułu i wykonawcy.
-
Czy ktoś z Was odczuwa czasem ochotę, żeby robić z siebie błazna przed innymi ?
-
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
mark123 odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
Nie wkręcam, tak po prostu jest. Dowodem na to jest choćby to, że zdarza się, że niektóre osoby, które zobaczą mnie po raz pierwszy w życiu, to zaczynają się śmiać, albo mówią np. coś w stylu: o rany, co to jest. Od zawsze tak było. No a w czysto fizycznym aspekcie mojego wyglądu raczej nie ma nic, z czego ktoś mógłby się śmiać, więc raczej chodzi im o moją sferę psychiczną, która mocno prześwituje do wyglądu fizycznego. Uprawianiem sportu może bym zamaskował swoją sferę psychiczną, ale ja nienawidzę jakiegokolwiek sportu. Mój poziom zaradności jest skrajnie niski (tak niski, że chyba mało kto jest w stanie sobie w ogóle wyobrazić, że tak niezaradna osoba może istnieć). W realu niczego nie podkreślam, wszystko doskonale widać. Zalet nie eksponuje, bo ich nie mam. "Ruchanie" mnie w ogóle nie interesuje, jestem aseksualny. -
Ja jestem totalnie asolidarny, apomocny. Z nikim się nie solidaryzuję. Jeśli nikt nie wyda mi polecenia pomocy komuś, to realnie nie pomagam nikomu w niczym.
-
Ja zauważyłem, że jestem najaktywniejszy zazwyczaj w godzinach mniej więcej 23-3, po 3 następuje gwałtowny spadek aktywności; a najmniejsze skłonności do jakiejkolwiek aktywności mam w godzinach mniej więcej 5-9 (wnioski wyciągnąłem na podstawie obserwacji całych ostatnich lat, nie że całą dobę nie śpię). Między 12, a 16 rokiem życia byłem z kolei "rannym ptaszkiem".
-
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
mark123 odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
W moim przypadku chyba od zawsze po wyglądzie było widać, że jestem życiowym odpadem; nigdy nie robiłem lepszego wrażenia. -
Ja w zawodówce miałbym trudniej niż w liceum/technikum, ze względu na kierunki, jakie są w zawodówce. A w starym systemie nauki, to bym miał chyba tylko wykształcenie podstawowe, bo do żadnego technikum/liceum bym się chyba nie dostał, a z zawodówki by mnie wyrzucili po pewnym czasie. Chyba tylko dzięki temu, że w obecnych czasach jest niższy poziom nauki, skończyłem technikum (ale i tak praktyczną część obrony technika oraz maturę z polskiego, to zdałem chyba dlatego, że komisja albo nie oceniała dokładnie, albo się pomyliła; niewiele brakło i byłbym nawet bez matury).
-
Uzależnienie od użalania się nad sobą.
mark123 odpowiedział(a) na PospolityCzłowiek temat w Uzależnienia
Tutaj na forum i tak jestem łagodny w ocenie siebie, żeby nie być zbyt wkurzającym; w myślach wyrażam się o sobie znacznie ostrzej. -
Tak jak ja, i jakoś żyję... Będę mieć węższe możliwości szukania pracy. Otrzymam także sporą dawkę stresu; mam także bardzo nieciekawe myśli, co się stanie, jak nie będę mieć wyższego wykształcenia, ale mam nadzieję, że to tylko myśli, że nie stanie się to naprawdę.
-
Że jestem fajtłapą.
-
Też mam problem, by przewidzieć zamiary, zachcianki innych. U mnie to wynika albo z wczesnego dzieciństwa albo po prostu mam taki mózg. -- 28 mar 2014, 16:11 -- Jestem chyba beznadziejnym przypadkiem pod kątem możliwości wychowania. Każda metoda wychowawcza skutkowała by u mnie problemami emocjonalnymi i/lub problemami z życiowością.
-
Ja tylko dwa razy wszedłem w bardzo nieciekawe stany. Jeden raz, gdy wypiłem pół litra energetyka i wziąłem dwie tabletki paracetamolu z kofeiną, a drugi raz, gdy wypiłem pół litra energetyka pewnej firmy, który chyba nie spasował mojemu organizmowi.
-
Najlepiej we mnie, tylko tak, żeby śmierć nastąpiła w czasie Plancka.
-
Drukuję pracę inżynierską i zastanawiam się po co.
-
Mną kiedyś telepało po wypiciu pół litra energetyka, poza tym czułem gorąc na całym ciele, czasem też chciało mi się wygłupiać oraz... śpiewać. Obecnie mogę wypić prawie litr i nawet serce mi nie skacze.
-
Ja na stażu będę mieć dużo więcej na godzinę, no ale później, jeśli mnie gdzieś zatrudnią, to pewnie stawka będzie bardzo mała.
-
Maturę większość ludzi zdaje.