mark123
Użytkownik-
Postów
12 773 -
Dołączył
Treść opublikowana przez mark123
-
W piątym, szóstym roku życia nie bałem się ciemności, wysokości; nie miałem silnego wstrętu i wstydu wobec brudu na człowieku; lubiłem przed spaniem siedzieć w pokoju w ciemności i wpatrywać się w zegarek; gdy bywałem z rodzicami w lesie, oni mogli się trochę oddalić, nie potrzebowałem ich mieć w polu widzenia. Potem jedna noc zmieniła wszystko.
-
Hipernadwrażliwość na odrzucenie
mark123 odpowiedział(a) na ( Dean )^2 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Od zawsze odkąd pamiętam, mam spory lęk przed odrzuceniem i dotyczy to wszystkich relacji międzyludzkich. Od zawsze odrzucam z góry, zanim zostanę odrzucony. Nigdy nie odzywałem się do rówieśników jeśli nie musiałem, a jeśli ktoś do mnie zagada, to staram się jak najszybciej przerwać rozmowę i odejść. Nawet boję się tylko podejść do kogoś lub usiąść w pobliżu kogoś bez odzywania się, że mi powie, że mnie nie chce i żebym sobie poszedł. Odrzucanie z góry jest jednym z elementów mojej dziwacznej osobowości, nie dokonuję tego na siłę. -
W aspekcie rodzinnym mój wstyd urósł wraz z wiekiem. W dzieciństwie, podczas powrotów ze spotkań rodzinnych, raczej nie czułem dużego wstydu, że ojciec idzie pijany i że często spoczywa na ławkach i nie chce iść do domu, a matka go musi co chwilę nakłaniać, żeby wstał i szedł; jedynie może minimalny wstyd. No a obecnie, gdy zdarzy mi się iść gdzieś z obydwojgiem rodziców, to czuję jakiś wstyd nawet, gdy ojciec jest całkiem trzeźwy.
-
Żeby mi termin obrony pracy inżynierskiej wyznaczyli na następny miesiąc, a nie na ten.
-
Ja jak się wnerwię na jakiś post, a nikogo nie ma w pokoju, to wymachuję rękami przed monitorem. A pewna osoba tu z forum mnie kilka razy tak wnerwiła, że fantazjowałem o zadawaniu tej osobie fizycznego cierpienia.
-
Ja nigdy nie słyszałem ani pozytywnych ani negatywnych opinii na temat swojego wyglądu, ale wiem, że z powodu mocnego "prześwitywania" mojej sfery psychicznej na wygląd, wyglądam beznadziejnie.
-
W sumie już nie studiuję, zostały mi pewne formalności oraz obrona. Ale moja uczelnia należy do niszowych uczelni i nawet na takiej byłem najbardziej tępym studentem. Rozwojowy też nie jestem.
-
Czujecie się na siłach zakładać rodziny?
mark123 odpowiedział(a) na vista temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Moi rodzice raczej myślą, że założę rodzinę, ale na razie nie mówiłem im, że ta opcja odpada. -
Wprowadzić ogólnoświatową kampanię antyseksualną
-
Hitler nie był tak beznadziejny jak ja.
-
Oglądam "The Voice of Poland".
-
<<<Organizacja konkursów-wasze pomysły!<<<
mark123 odpowiedział(a) na khaleesi temat w Forum NERWICA.com
Na największego introwertyka / największą introwertyczkę -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
mark123 odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Chyba nigdy nie będzie dnia, w którym będę wyspany. -
A ja obiektywnie nie zasługuję na miłość.
-
Zaliczenie ostatniej sesji.
-
co nie znaczy ze bys nie skrzywdzil powielajac zachowanie tatusia. Nie zamierzam nigdy krzywdzić. -- 19 kwi 2014, 00:08 -- Wkurza mnie, gdy relacje pomiędzy moimi rodzicami są pozytywne; czuję się dobrze tylko, gdy relacje są neutralne.
-
Siedzę i nudzę się
-
Obecna edukacja to zło, 666.
-
Moją łeb to powinno się całkowicie unicestwić; nie dość, że mocno egoistyczny to jeszcze do niczego się nie nadaje.
-
Że jak uczelnia wyznacza terminy egzaminów poprawkowych, to wyznacza je w "skupisku", bardzo małe odstępy czasowe pomiędzy jednym, a drugim, a czasu w sesji jest jeszcze na tyle, by je rozłożyć tak, by były w większych odstępach czasowych. To jest celowo robione, żeby jak najbardziej utrudnić.
-
Wiele rzeczy ma wpływ, geny, temperament, rodzice i grupa rówieśnicza. Niekoniecznie trzeba być uczonym miłości do zwierząt, by ich nie krzywdzić; wystarczy być rozsądnym. Ja nie byłem uczony miłości do zwierząt, a mój ojciec czasem się znęcał nad psem, którego miała moja babcia, gdy byłem mały. W dodatku nienawidzę zwierząt i bardzo mnie one wnerwiają; a i tak ich nie krzywdzę.
-
Czujecie się na siłach zakładać rodziny?
mark123 odpowiedział(a) na vista temat w Problemy w związkach i w rodzinie
A ja uważam, że nie każdy zasługuje na miłość. -
A ja ich niedawno straciłam i właśnie chyba dlatego tak strasznie czuję się samotna, bo do nich odezwać się już nie mogę. Mam okropny żal do losu, do życia, do ludzi, pewnie dlatego ich od siebie odsunęłam. Poszłam na łatwiznę, zamknąć się w sobie jest łatwo. Tego się właśnie boję - teraz rozmawiam niemal wyłącznie z nimi, ale co się stanie, gdy pewnego dnia ich zabraknie? Zostanę zupełnie sama. Mimo wszystko dzięki nim nie zapomniałam jeszcze, jak się mówi. No i jestem zbyt wielką pierdołą życiową, więc nie wiem jak (i czy w ogóle) sobie poradzę. Też zostanę całkowicie sam, gdy rodziców zabraknie; czy będzie mi to przeszkadzać, czy nie, to nie wiem. Moim głównym problemem będzie poradzenie sobie w życiu, będę mieć 50% szans, że mi się uda i 50%, że zdechnę. W ogóle to powinno być tak, żeby natura na etapie niedługo po połączeniu się plemnika z komórką jajową wykrywała, czy rozwinie się z tego skrajnie słaby osobnik (tak jak rozwinąłem się np. ja), jeśli tak, to organizm matki powinien automatycznie pozbawić tego plemnika połączonego z komórką jajową możliwości dalszego rozwoju.
-
Wnerwiła mnie pewna osoba z forum.
-
Czujecie się na siłach zakładać rodziny?
mark123 odpowiedział(a) na vista temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Z powodu charakteru i problemów emocjonalnych.