NWO to sprawka światowej finansjery i sukces radykalnego islamu im nie w smak bo to konkurencja ideologiczna. Z dwojga złego lepsze NWO sprowadzające ludzi do niewolników- konsumentów niż masowe zabijanie i powrót do średniowiecza. Pozostaje kwestia ropy naftowej gdzie obie frakcje się ścierają ostatnio NWO górą bo ropa tanieje co uderza nie tylko w Rosję ale w światowy islam.
Nawet, jak wygra islam, to finansjera i tak chyba w pewnym sensie do niego wkroczy, bo muzułmanie na wysokich szczeblach raczej będą chcieli dużo zarabiać, a na zachodzie z ropy to raczej nie będzie możliwe, więc będą musieli otworzyć się na inne biznesy.
Ja jeślibym się zmotywował, by się jeszcze dokształcić w swoim kierunku i potem dostałbym pracę bez rozmowy kwalifikacyjnej, to prawdopodobnie to prawdopodobnie funkcjonowałbym w niej w miarę.
U mnie też znacznie większy problem z rozmową kwalifikacyjną będzie. Na rozmowie kwalifikacyjnej trzeba się zapromować, czego zrobić nie jestem w stanie.
Czasem zdarza mi się chęć płaczu w czasie trwania niektórych scen filmu. Po skończeniu filmu, tęsknota do świata przedstawionego w filmie i chęć płaczu zdarza mi się jedynie, gdy film jest z gatunku przygodowo-fantasy. Natomiast często zdarza mi się, że mnie telepie z emocji podczas napięciowych scen filmu.
Bywa, że do pełnego oswojenia się z grupą ludzi potrzeba kilku lat. Np. na studiach dobrze oswojony w przebywaniu z grupą czułem się po około 2 latach.
Ale fakt, że w społeczeństwie panuje jakiś dziwny wymóg lubienia zwierząt. Jak ktoś nie lubi żadnych zwierząt, a tym bardziej nienawidzi, to się ludzie mocno dziwią lub wręcz uznają taką osobę za zwyrodnialca, który katuje zwierzęta. Nie wiem, skąd się wziął taki stereotyp.
Można mieć czasem problem z identyfikacją. Ja jeszcze dwa lata temu nie wiedziałem, czy jestem hetero, bi, czy as, wiedziałem jedynie, że nie jestem homo.
Ale i tak musiałem skorzystać z pomocy internetu, żeby się zidentyfikować.